«Zgodnie z tradycją chłopców chrzczono w wierze ojca, a dziewczynki – w wierze matki. W naszej rodzinie było inaczej» – mówi Maria Kuryłyk z Sidorowa w Husiatyńskiej Hromadzie w obwodzie tarnopolskim. Opowiada nam o życiu swojej polsko-ukraińskiej rodziny w trudnym XX wieku.
Prezes Polskiego Towarzystwa Kulturalno-Oświatowego «Zbaraż» Piotr Bajdecki i jego matka Lubow Bajdecka wspominają swoich przodków i ich życie w Zbarażu oraz na jego przedmieściach w XX wieku. Ponadto rodzina Bajdeckich opowiada o odrodzeniu lokalnej społeczności polskiej i jej sytuacji w obecnym, trudnym czasie.
Pani Janina Ropij c. Zygmunta pochodzi z obwodu chmielnickiego. Od 1961 r. mieszka w Husiatynie. W jej domu rozmawialiśmy o jej rodzinie, która została poddana represjom w latach 30., o życiu w Kazachstanie w latach II wojny światowej i powrocie do Ukrainy w okresie powojennym.
Rozmawialiśmy o rodzinach Bagińskich i Truchanowskich z Żytomierszczyzny z Janem i Ireną Bagińskimi, członkami Towarzystwa Kultury Polskiej w Kostopolu. Drogi bohaterów tej publikacji skrzyżowały się w Romanowie. Są razem już od 52 lat.
Zofia Hołdowańska pochodzi z polsko-ukraińskiej rodziny z okolic Horochowa. Razem z córką Bogdaną, która zgłębia genealogię rodu, opowiedziała nam o przeszłości swojej rodziny.
Raisa Sejmiwska jest członkinią Towarzystwa Kultury Polskiej i parafianką kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kostopolu. Dziś opowiada o życiu swojej rodziny na Żytomierszczyźnie i Rówieńszczyźnie, a także w Niemczech i Kraju Krasnojarskim w Rosji.
Antonina Trawczyńska z Kostopola pochodzi z polsko-ukraińskiej rodziny. Urodziła się w Małych Siedliszczach, wsi, której obecnie nie ma na mapie Ukrainy. O ówczesnym życiu i o rodzinnej historii z pierwszej połowy XX w. moja rozmówczyni opowiedziała zapraszając mnie do swojego domu.
Mieczysław i Nadia Łabeńscy z Towarzystwa Kultury Polskiej w Kostopolu opowiadają o życiu swojej rodziny na Żytomierszczyźnie i Rówieńszczyźnie w okresie międzywojennym, o represjach w latach 30. XX w. oraz urządzaniu się w okresie powojennym. W latach 90. rodzina Łabeńskich brała czynny udział w budowie kościoła w Kostopolu, a także angażowała się w odrodzenie polskiego życia kulturalnego w mieście.
Aleksander Świca z Łucka pod koniec lat 90. związał swoje życie ze Stowarzyszeniem Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu. Mój rozmówca opowiada o swoich polskich, a także ukraińskich, żydowskich i bułgarskich przodkach, którzy mieszkali na terenie obecnego obwodu żytomierskiego i chmielnickiego.
Z Leonidą Borziakową z Łucka, która pochodzi z obwodu chmielnickiego, rozmawialiśmy o życiu jej rodziny na Podolu, Wołyniu i w Kazachstanie, w szczególności o śmierci dziadków na hiszpankę, o członkach rodziny represjonowanych w okresie Imperium Rosyjskiego i ZSRR oraz ocaleniu wujka w 1943 r.