«Fascynuje mnie znajdywanie krewnych, których od dawna nie widziałam lub w ogóle nie znałam, i śledzenie, wyłapywanie wspólnych cech. Możesz nie znać człowieka, nie rozmawiać z nim przez lata, ale pokrewieństwo trwa» – mówi Natalia Urbańska (z domu Mszaniecka) z Tarnopola.
Na początku XIX wieku władze imperium rosyjskiego zlikwidowały cmentarz katolicki w pobliżu klasztoru bernardynów w Łucku. W 1805 r. nowym miejscem pochówku katolików z Łucka i okolic stała się działka we wsi Jarowica, która była własnością kolegium trynitarzy w Łucku.
Sprawa Zygmunta Potuszyńskiego doskonale obrazuje metody stosowane przez NKWD podczas prowadzenia śledztwa w celu osiągnięcia pożądanych rezultatów. Na szczęście bohater tego eseju przeżył więzienie, obóz i II wojnę światową.
W Maniewiczach oficjalnie zatwierdzono rok założenia miasteczka ustalony przez naukowców. Kampania na rzecz ustalenia daty powstania Maniewicz, trwająca ponad rok, dobiegła końca.
Któż z nas choć raz w życiu nie śnił o tym, aby cały świat omijał go szerokim łukiem i nie zawracał serca, duszy i umysłu sprawami ważnymi lub całkiem błahymi? Takie marzenie ściętej głowy, w jakimś dziwnym momencie życia, gdzieś na kolejnym ostrym zakręcie, zagościło pod niejedną czaszką należącą do zabieganego, często zestresowanego do granic możliwości dorosłego człowieka.
Józef Karol Lasocki, polski dyrygent, kompozytor, pedagog i organizator życia muzycznego na Wołyniu, w numerze 3 «Ziemi Wołyńskiej» z 1938 r. opisał ówczesny stan kultury muzycznej na Wołyniu. Dzięki temu artykułowi mamy teraz możliwość nie tylko do zapoznania się z tą sferą życia w okresie międzywojennym, ale też zrozumienia, czym można wzbogacić paletę dzisiejszych wydarzeń kulturalnych.
Wieś Sapożyn, obecnie należąca do Hromady Korzec w obwodzie rówieńskim, w czasach II Rzeczypospolitej należała do województwa wołyńskiego. Położona była na wschodniej granicy Polski, gdzie stacjonowała 3 kompania graniczna 3 baonu Korpusu Ochrony Pogranicza.
Maria Fedorczuk połączyła swoje życie z dwoma miejscowościami w obwodzie rówieńskim: w Kostopolu urodziła się i spędziła większość życia, a w Topczy w Hromadzie Korzec stworzyła etnograficzny skarbiec.
W dzisiejszym numerze «Monitora Wołyńskiego» piszemy o rzeźbiarzu naiwiście z Łucka Stanisławie Sarcewiczu, Marii Fedorczuk i jej muzeum w Topczy k. Korca, łuckim strażaku Zygmuncie Potuszyńskim oraz o kulturze muzycznej na Wołyniu.
Już od czterech miesięcy Platforma «Algorytm Działań» przy wsparciu Ukraińskiej Fundacji Kultury prowadzi badania nad postacią rzeźbiarza naiwisty Stanisława Sarcewicza, który mieszkał i tworzył w Łucku.