Związki frazeologiczne: Porządni ludzie
Artykuły

Jak grzyby po deszczu mnożą się w mediach społecznościowych ogłoszenia, w których ludzie ze wszystkich stron świata poszukują swoich krewniaków legitymujących się tym samym nazwiskiem. Próbują dokopać się wspólnych korzeni, usiłują odtworzyć własne drzewa genealogiczne wiele pokoleń wstecz.

Z gruntu rzeczy to nic zdrożnego, można by rzec, że to nawet chwalebne dążenie do znajomości własnej historii oraz antenatów, dzięki którym po świecie chodzimy. Dobrze jednak, jeśli takie pragnienie pełnej wiedzy na temat osobistego rodowodu idzie w parze z dbałością o żyjących, najstarszych członków rodziny i uwagą poświęcaną miejscom spoczynku najbliższych.

Dobrze, jak mogiły nie porastają zielskiem, a kamienie nagrobne mchem. Gorzej, jeśli w szalonej pracy, wśród zakurzonych, starych, archiwalnych zapisków, dat narodzin i śmierci sprzed wieków zgubimy sens tychże poszukiwań. Jeśli bowiem okaże się, że nazwisku, pod jakim przyszliśmy na świat, przynależny jest tytuł szlachecki potwierdzony herbem, to dla wielu małych ludzi będzie to prawdziwe trzęsienie ziemi.

Gdybyż choć mogli udźwignąć w spokoju ducha i umysłu taką wiedzę. Niestety, nie jest to takie proste. Albowiem, gdy już jakiś człowiek na tak zwanym zjeździe rodzinnym przemaszeruje przez salę z zapartym tchem, dumnie dzierżąc w dłoniach wizerunek herbu rodowego, wielu z obecnych wszystko czym będą się szczycić od tej pory, zawsze odniesie do tej chwili.

Nieważne, że zdecydowana większość obecnych na spotkaniu po raz pierwszy i ostatni widziała się na oczy, nieistotne, że część z nich, nawet najbliższych sobie, była pokłócona na śmierć i życie. Nieważne w końcu, że dotychczasowa egzystencja niektórych była delikatnie mówiąc niegodna. Ważne, że oto w ich życiu pojawiło się rodowe godło.

Pragnienie bycia muśniętym odrobiną chwały przodków oraz splendoru płynącego z odkrytego na nowo tytułu zostało urzeczywistnione. Jednakże pewna myśl, jak mucha lub komar uciążliwa, plącze mi się po głowie i w żaden sposób odlecieć nie chce. Czy zamiast szczycić się tytułami bardzo dawno nabytymi i herbami pięknie zdobionymi nie lepiej byłoby z dumnie podniesionym czołem iść przez życie?

Oczywiście z honorem, uczciwością, godnością i tymi wszystkimi mądrymi a zacnymi przykazaniami, jakie nasi przodkowie, niezależnie od tego czy byli arystokratami, urzędnikami, chłopami czy robotnikami, swoim następcom, jako porządni ludzie, z pokolenia na pokolenie przekazywali.

Jak grzyby po deszczu, czyli bardzo obficie, w dużej ilości.

Mały człowiek, to nie tylko ten, który ma niski wzrost, ale także taki, który posiada bardzo słaby charakter.

Trzęsienie ziemi – a więc nie tylko zjawisko geologiczne, ale także synonim gwałtownych zmian w życiu człowieka.

Robić coś z zapartym tchem, czyli w sposób bardzo emocjonalny.

Gabriela Woźniak-Kowalik,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG

Powiązane publikacje
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Tadek niejadek i Kokoszka smakoszka
Artykuły
Jedzenie, mimo że temat wydaje się nad wyraz przyjemny, to z jakichś tajemniczych, na pewno pozaziemskich przyczyn, dzieli ludzi. Bardziej, choć może to wyglądać na herezję, niż polityka. Przykładem jest pytanie, czy rosół powinien być z makaronem czy z ziemniakami.
11 marca 2026
Związki frazeologiczne: Kindersztuba
Artykuły
Dobrego wychowania, podobnie jak markowej, wyśmienitej porcelany, dziś używa się głównie na specjalne okazje. Od wielkiego dzwonu. Kiedyś stała w kredensie, była na widoku i broń Boże nie wolno było jej bez powodu dotykać w obawie przed stłuczeniem.
20 lutego 2026
Związki frazeologiczne: Prawo dżungli, czyli silniejszy może więcej
Artykuły
Prawo dżungli brzmi jak coś bardzo odległego, egzotycznego, należącego do świata lian, kłów i pazurów. Kojarzy się z filmem przyrodniczym, w którym nieziemskim głosem Krystyna Czubówna tłumaczy, dlaczego antylopa w brutalnej potyczce właśnie przegrała swoją życiową debatę z lwem.
30 stycznia 2026
Związki frazeologiczne: Pieniądze wyrzucone w błoto
Artykuły
Istnieje w języku polskim związek frazeologiczny tak pojemny, że można by w nim przechowywać budżet państwa, kilka nietrafionych inwestycji i jeden bardzo drogi ekspres do kawy. Kupiony, bo był na promocji, a później okazało się, że tą decyzją trafiliśmy jak kulą w płot. Mowa oczywiście o klasyce gatunku: pieniądze wyrzucone w błoto.
21 stycznia 2026
Związki frazeologiczne: Śmieci w języku polskim
Artykuły
Otwieram lodówkę, a tam… breakfast time. Wychodzę na spacer i słyszę, jak sąsiadka woła do psa: Come in, Lucy, idziemy na chatę! Włączam telewizor – a tam cały polski język próbuje desperacko przypomnieć sobie, kim właściwie jest. I nie winię go.
05 stycznia 2026
Związki frazeologiczne: Nos na kwintę, czyli trudna sztuka narzekania
Artykuły
Zadziwiające, że ludzkość osiągnęła etap lotów w kosmos, inteligentnych domów i urządzeń, które są jak wielkie gumowe ucho i potrafią podsłuchiwać nasze rozmowy, by potem ni z gruszki ni z pietruszki proponować nam «idealny odkurzacz w promocji». Jednocześnie nie potrafi ujarzmić jednej, wyjątkowo prymitywnej siły natury: umiejętności narzekania.
16 grudnia 2025
Związki frazeologiczne: Pożyczki, czyli jak najszybciej stracić przyjaciół
Artykuły
«Pożycz mi stówkę, jak babcię kocham oddam jutro» – to z pozoru niewinne zdanie i prośba w nim zawarta w historii ludzkości zapoczątkowały więcej tragedii niż wojny trojańskie, nieudane randki i wszystkie remonty razem wzięte.
02 grudnia 2025
Związki frazeologiczne: Sztuka chomikowania
Artykuły
Od czasu do czasu w każdym człowieku odzywa się, częstokroć bardzo głęboko ukryty, gen odpowiedzialny za robienie zapasów. Nie ma to najmniejszego znaczenia, czy chodzi o wypełnienie po brzegi domowej spiżarni, ponieważ zima zbliża się nieubłaganie, czy właśnie trafiliśmy na promocję makaronu albo paprykarza szczecińskiego.
14 listopada 2025