Związki frazeologiczne: Jak (nie) zostać burakiem?
Artykuły

Na postawione w tytule pytanie odpowiedź wydaje się prosta i nader oczywista. Wszak wystarczy średnio rozgarnięty człekokształtny, choć czasem i to jest zbyteczne, albowiem całą pracę siania wykona sama matka natura. Do tego odrobina ziemi zwanej glebą, nieco wilgoci, słońca i cierpliwości w oczekiwaniu na plony, by po kilku tygodniach wyciągać z gruntu piękne, czerwone, kuliste a wielce zdrowe warzywko, powszechnie zwane burakiem.

Jednakże schodzi na manowce dedukcji każdy, kto sądziłby, że oto wyczerpane zostały sposoby pozyskiwania buraków. Zatem, aby nikogo nie trzymać dłużej w niepewności i niewiedzy, podam tylko kilka najbardziej spektakularnych dróg prowadzących do zostania burakiem.

Na początek burak w teatrze. Oto jesteśmy uczestnikami wspaniałego widowiska, baletu, opery czy też innego zapierającego dech w piersi spektaklu. Chłoniemy jak gąbka wszelkie dźwięki i słowa, wszystkie zmysły oddajemy sztuce pisanej przez wielkie S. Aż tu nagle, rząd przed nami, wyrasta dorodny burak (płeć obojętna) i wyciągając wysoko ręce nad głową zaczyna z pełnym zaangażowaniem filmować przedstawienie.

Przecież nikt nie powiedział, że nie wolno, a nawet gdyby powiedział, to co z tego? Przecież nie po to burak zapłacił krocie za bilet, żeby jeszcze nabywać drogą kupna dostępną w sprzedaży płytkę z nagranym przedstawieniem. To już byłoby zdzierstwo i skandal prawdziwy. Idźmy dalej.

Nowoczesne technologie są już w powszechnym użyciu od dość dawna, mamy wszak XXI wiek. Aby przeprowadzić rozmowę telefoniczną nie musimy już tkwić w budce telefonicznej i wykrzykiwać, starając się przy tym własnym głosem zagłuszyć szumy i trzaski wydobywające się ze słuchawki, wiadomości jakie chcemy osobie po drugiej stronie kabla przekazać.

Teraz mamy same smart i fony, a interlokutor bez wysiłku usłyszy to, co mu nawet szeptem przekażemy. Jednakże pewna odmiana buraków zaparkowała mentalnie na początku XX wieku, a wszelkie możliwości techniczne albo obeszły ją szerokim łukiem, albo brakuje jej tych budek i zakłóceń na łączach.

Autobus wypełniony ludźmi po brzegi traktuje jak prywatną rozmównicę i każdy bez wysiłku najmniejszego może się dowiedzieć o problemach zdrowotnych Stasi, o drugiej kochance Henia, co to ma zęby jak koń, by nie rzec kobyła i o tym, że wczoraj na kolację miała być pieczeń, ale się przypaliła. Zamiast autobusu może być kawiarnia lub restauracja, wynik jest ten sam i warzywo to samo.

Na koniec, choć przykładów na pojawianie się buraków w różnych miejscach oraz czasie jest bez liku, mały smaczek z plaży. Oto rodzina buracza rozkłada swój dobytek w promieniu godnym dobrze zorganizowanej, małej armii.

Ogradza ów teren dość szczelnie i w swym zacisznym grajdołku puszcza z bum i boxa na cały regulator ulubionego artystę wyśpiewującego o miłości, oczach i szmaragdach zielonych, a reszta znudzonych jak mopsy do tej pory plażowiczów ubaw ma po pachy, albowiem dopiero w owej chwili pojęli na czym pyszna zabawa polega.

Tak oto teza jakoby warzywo kuliste i czerwone w środku (i na zewnątrz oczywiście) mogło jedynie z gleby wyrosnąć upadła z kretesem. Buraków nie sieją drodzy Państwo, one rodzą się same.

Burak – obraźliwe określenie człowieka bardzo źle wychowanego, który nie przestrzega zasad dobrego wychowania i właściwego zachowania.

Schodzić na manowce – znaczy błądzić, obierać złą drogę, pogubić się.

Coś zapiera dech w piersiach, czyli robi ogromne wrażenie, zadziwia.

Chłonąć jak gąbka, a więc słuchać, przyswajać i rozumieć cały przekaz w każdy możliwy i pełny sposób.

Zapłacić za coś krocie, czyli bardzo dużo.

Bycie znudzonym jak mops – oznacza najwyższy, sięgający Himalajów, stopień znudzenia.

Ubaw po pachy, czyli wspaniała zabawa, doskonała rozrywka – oczywiście powiedziane z dużą dawką ironii.

Gabriela Woźniak-Kowalik,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG

Powiązane publikacje
Związki frazeologiczne: Po co mi to?
Artykuły
Oto pytanie, które w szkole średniej rozbrzmiewa częściej niż szkolny dzwonek. Można wręcz odnieść wrażenie, że jest to nieoficjalne hasło uczniów, wyryte niewidzialnym atramentem na każdej ławce. Po co matematyka? Po co historia? Po co chemia? Po co język polski, fizyka, geografia i biologia?
26 czerwca 2026
Związki frazeologiczne: Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty…
Artykuły
Wiosna wraca co roku, a jednak za każdym razem ludzie robią wielkie oczy i zachowują się tak, jakby odkryli Amerykę. Co więcej, obwieszczają to na prawo i lewo z zaangażowaniem godnym średniowiecznego herolda pozostającego na usługach jego wysokości króla.
11 maja 2026
Związki frazeologiczne: Jak bez obrzydzenia patrzeć na siebie w lustrze, czyli sztuka zachowania twarzy
Artykuły
Niektórzy mają takie poranki, kiedy stają przed lustrem i przez chwilę zastanawiają się, czy to jeszcze oni we własnej skórze i z własną twarzą, czy już tylko suma decyzji wczorajszych dni. Niby wszystko się zgadza. Ta sama fryzura. Czasami ta sama łysina. Te same oczy, ten sam lekko zaspany wyraz twarzy. A jednak pojawia się nagle coś innego. W odbiciu zwierciadlanym dostrzegają pewną zmianę.
29 kwietnia 2026
Związki frazeologiczne: Kłamstwo ma krótkie nogi
Artykuły
Gdyby kłamstwo było sportowcem, prawdopodobnie startowałoby w biegu na 100 metrów. Nie dlatego, że jest szybkie, ale dlatego, że kłamstwo ma krótkie nogi i na dłuższym dystansie zwyczajnie się potyka, łapie je zadyszka i traci szybko oddech.
22 kwietnia 2026
Związki frazeologiczne: Nos do góry
Artykuły
Zadzieranie nosa to zjawisko stare jak ludzkość, a jednocześnie zadziwiająco odporne na postęp cywilizacyjny. Zmieniają się czasy, stroje i technologie, ale ludzka potrzeba pokazania światu, że ja to coś więcej i ja wam pokażę, trwa niewzruszenie do dziś.
03 kwietnia 2026
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Tadek niejadek i Kokoszka smakoszka
Artykuły
Jedzenie, mimo że temat wydaje się nad wyraz przyjemny, to z jakichś tajemniczych, na pewno pozaziemskich przyczyn, dzieli ludzi. Bardziej, choć może to wyglądać na herezję, niż polityka. Przykładem jest pytanie, czy rosół powinien być z makaronem czy z ziemniakami.
11 marca 2026
Związki frazeologiczne: Kindersztuba
Artykuły
Dobrego wychowania, podobnie jak markowej, wyśmienitej porcelany, dziś używa się głównie na specjalne okazje. Od wielkiego dzwonu. Kiedyś stała w kredensie, była na widoku i broń Boże nie wolno było jej bez powodu dotykać w obawie przed stłuczeniem.
20 lutego 2026
Związki frazeologiczne: Prawo dżungli, czyli silniejszy może więcej
Artykuły
Prawo dżungli brzmi jak coś bardzo odległego, egzotycznego, należącego do świata lian, kłów i pazurów. Kojarzy się z filmem przyrodniczym, w którym nieziemskim głosem Krystyna Czubówna tłumaczy, dlaczego antylopa w brutalnej potyczce właśnie przegrała swoją życiową debatę z lwem.
30 stycznia 2026