Wśród polskich pedagogów represjonowanych przez władze radzieckie w latach 1939–1941 na Wołyniu znalazł się także nauczyciel z Derażnego Jan Ciećkiewicz.
W każdym tygodniu nadchodzi taki jeden z niecierpliwością wyczekiwany dzień, w którym radośnie chwytamy w rękę odkurzacz, ścierkę, mopa oraz wszelkie inne możliwe środki czystości i z ochotą zabieramy się do sprzątania.
Jeden z najbardziej słynnych w Polsce obrazów pochodzących z Wołynia przedstawia Matkę Bożą Swojczowską. Dziś jest znany również jako «Pani Wołynia» i «Matka Boża Otwocka» – od nazwy miasta, w którym znajduje się obecnie.
Henryk Mikołaj Górecki większość swojego życia poświęcił muzyce. Była ona jego wielką miłością oraz wyrazem wiary w Boga i dobry porządek świata. 
Wołyński ród szlachecki Felińskich słynie z wielu wybitnych postaci. Najbardziej znani z nich to pisarz Alojzy Feliński, działaczka niepodległościowa Ewa Felińska oraz jej syn, święty Kościoła katolickiego Zygmunt Szczęsny, arcybiskup warszawski. W tym roku mija 125 lat od jego śmierci.
Nowe sowieckie szczęśliwe czasy, od jesieni 1939 r., zauroczyły wielu. Kto się zorientował, szybko naciął sobie drewna na dom, zanim nowi gospodarze zabronili i sami cięli lasy na potęgę. Nawet tytoń można było sadzić, nikt nie karał.
Szkic biograficzny o nauczycielu ze Szkoły nr 1 w Sarnach Marianie Grzybku kontynuuje cykl artykułów o nauczycielach represjonowanych przez władze radzieckie w latach 1939–1941.
To była niewielka, niepozorna książeczka, wydana na zwykłym papierze i na pierwszy rzut oka niczym nie odróżniająca się od wielu jej podobnych. Autora niestety nie pamiętam. Tym, co czyniło ją szczególną był rok wydania, 1927 i tytuł: «Savoir-vivre dla każdego».
Wystarczy spojrzeć na mapę Ukrainy, aby przekonać się, że Latyczów to Podole, i to nawet wschodnie. Czy zatem mamy prawo mówić o ikonie Matki Bożej Latyczowskiej w kontekście Wołynia? Okazuje się, że tak. I to nie tylko dlatego, że Latyczów należał niegdyś do ogromnej diecezji łucko-żytomierskiej.
Zawsze oczekujemy tych szczególnych dni na początku września. Krzemieniec przybiera jesienne barwy, ulica Juliusza Słowackiego rozkwita fantastycznie skomponowanymi wiązankami kolorowych jesiennych kwiatów, wystawianych przez szkolną młodzież, a sędziwy licealny mur pozwala na zawieszenie na nim nowych obrazów miejscowych malarzy.