Ilu jest poetów zapomnianych, których nikt już nie czyta? Dziś, gdy wszyscy piszą, a coraz mniej czytają, czy pamiętamy, czy czytamy takich poetów jak Józef Łobodowski? Czy przyciąga nas ich styl, obrazowanie, bunt, chuligaństwo, marzenia, którymi żyli?
«Jakoś tak na Mundial powinno Ci minąć» – powiedział mój mąż obliczając, kiedy powinien skończyć się pierwszy trymestr mojej ciąży, a wraz z nim złe samopoczucie. Każdy, jak widać, ma swój wewnętrzny zegar biologiczny.
14 czerwca w siedzibie Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu wręczono nagrody i dyplomy uczestnikom konkursu na pracę naukową, popularnonaukową lub publikację prasową na temat «Międzywojenny Wołyń».
Fotoreportaż poświęcam pamięci Stanisława Kałużnego z Borka. Opowiadał mi, jak wyciągał zamordowanych spod lodu na rzeczce Mielnica. Napiszę jednak o innych osobach i wydarzeniach nie mniej tragicznych.
Proponujemy Państwa uwadze drugą część wspomnień Władysława Lechowicza opracowanych przez jego wnuczkę, Danutę Wielgosz. Po sowieckich łagrach trafił on do punktu zbiorczego Armii Andersa w Tockoje, skąd w styczniu 1942 r. został skierowany do Guzara (Uzbekistan).
Szkic biograficzny, który proponujemy dziś Czytelnikom «Monitora Wołyńskiego», opisuje część życiowej drogi Adama Wagnera, kierownika rówieńskiego oddziału znanej firmy Singer.
Julian Fałat oraz Wojciech Fangor. Cóż może łączyć tych dwóch artystów, tak odległych od siebie czasowo i stylistycznie?
Wcześniej Wiktor Litewczuk przedstawił czytelnikom «Monitora Wołyńskiego» postać i dorobek architekta, malarza i historyka sztuki Georgija Łukomskiego. Dziś spójrzmy na jeszcze jedną odsłonę jego życia: badacz historii architektury w 1917 r. opublikował w Petersburgu broszurę «Łucki zamek».
Chwała Bogu, ze dzieciństwo i dojrzewanie już za mną. Mam swoje 38 lat na karku i nie wróciłabym już tamtych czasów całkowicie akceptując i ceniąc sobie stan obecny. «Było – minęło» – jak to się mówi w narodzie. Jednak nie znaczy, że czegoś żałuję czy było mi źle! Wręcz przeciwnie!
Jeśli szukasz patrioty bezgranicznie oddanego sprawie polskiej, pamięci ofiar Wołynia z tragicznego 1943 r., jeśli szukasz Polaka i Ukraińca w jednej osobie, idź na cmentarz w Kostopolu, tam Go spotkasz.