«Zapewnienie niezależności lokalnej prasy jest kluczem do kształtowania społeczeństwa obywatelskiego» – to główna teza dyskusji na temat denacjonalizacji mediów na Ukrainie, która odbyła się w ramach Donbas Media Forum 2018, zorganizowanego w Charkowie w lipcu.
Wśród Kossaków zdolności artystyczne były tak naturalne, jak oddychanie. Żaden inny polski ród nie stał się synonimem rodziny artystów, malarzy, poetów. Ta krakowska rodzina przez pokolenia służyła swoim talentem kulturze i nauce polskiej. Opisana pędzlem historia Polski to spuścizna, z której do dziś korzystamy i która do dziś tak samo inspiruje i zachwyca.
Pamięci Aleksandry Sadowskiej, c. Łucjana Cichockiego, która u schyłku swego długiego życia przekazała mi wspomnienia o Kamionce Nowej i tragicznych losach Jej rodziny.
Kolegium Specjalne NKWD ZSRR skazało Michała Roszkowskiego, starszego sędziego Łuckiego Sądu Okręgowego, na osiem lat pozbawienia wolności za «prześladowanie członków Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy i osób zaangażowanych w działalność rewolucyjną».
W 1921 r. w klasztorze w Maciejowie rozpoczęło działalność Seminarium Nauczycielskie przygotowujące kadrę pedagogiczną dla Wołynia.
W piątej części wspomnień Władysława Lechowicza opowiada się o zdobyciu kolejnych włoskich miast, audiencji u papieża Piusa XII i codziennej pracy łącznościowców w terenie.
Mam taki charakter, że nie lubię się godzić. A nawet jak się pogodzę z kimś po większej awanturze, to potem i tak pozostaje mi w ustach niesmak.
Ulesława Lübek przyjechała na Wołyń z Lublina w składzie chóru «Iubilaeum», który 8 lipca uświetnił liturgię mszy świętej w łuckim kościele. Pochodzi z domu Dębskich wywodzących się z Kisielina – jest bratanicą Krzesimira Dębskiego, wybitnego polskiego kompozytora. Rozmawialiśmy z nią po nabożeństwie w Kisielinie.
Tuż za Wyrką płynie maleńka rzeczka. Kiedyś teren wokół niej był nie meliorowany, a brzegi porastała szeroko, bardzo gęsta łoza i na drugi brzeg tej rzeczki można było przedostać się jedynie przez most.
«We Włoszech polskich żołnierzy przywitał śnieg. Wielu z nich po syberyjskich przeżyciach nie sądziło, że jego widok może kiedykolwiek cieszyć». Proponujemy Państwa uwadze kolejną część wspomnień Władysława Lechowicza.