Jak wychowałam sobie rodziców
Artykuły

Chwała Bogu, ze dzieciństwo i dojrzewanie już za mną. Mam swoje 38 lat na karku i nie wróciłabym już tamtych czasów całkowicie akceptując i ceniąc sobie stan obecny. «Było – minęło» – jak to się mówi w narodzie. Jednak nie znaczy, że czegoś żałuję czy było mi źle! Wręcz przeciwnie!

Do szkół chodziłam wcale nie prestiżowych. Uczyłam się w tych, w których było akurat miejsce albo w tych, do których wystarczyło mi punktów, żeby się dostać. Nauczycieli miałam jednak takich, których wpływ na moje życie odczuwam do dziś. Moi rodzice zapłacili za moje wykształcenie. Na szczęście stać ich było na to, żebym studiowała we Francji i nie pracowała. Tato mi zawsze mówił, że czas na pracę jeszcze przyjdzie, a dziś mam się uczyć. I czas mój przyszedł. Dzisiaj pracuję w ulubionym mieście – w Równem. Sama sobie wybrałam swoje miejsce, w którym czuje się najlepiej, czyli Ukrainę, i wykonuję pracę, którą kocham – uczę swojego ojczystego języka za granicą.

Zasadą stosunków w mojej rodzinie był i jest pluralizm oraz demokracja. Każdy ma prawo do swojego zdania, choć bywa, że jeden musi być mądrzejszy od drugiego, co rodzi nieraz niepokoje. Moje, co głupsze pomysły czy próby obalenia autorytetu jakiegoś niesprawiedliwego nauczyciela były jednak tępione i kończyły się tekstem krótkim: «Lekcje odrobione? Odrobione! To poczytaj lekturę». Bo nauczyciel miał zawsze rację (nawet jak nie miał i wszyscy o tym wiedzieli), a nauka, oceny i wykształcenie to najważniejsze wartości w moim domu. Dlatego wszelkie przejawy «buractwa», prostactwa i prymitywności lub deficyt erudycji spotykały się z ironią i pobłażliwością. Żeby mnie od nich uchronić – kupowano mi kolorowe książki, które czytałam ze smakiem!

Dlatego nie rozumiem dzisiejszych tendencji w rodzinach. Nie wiem, po co rodzice chodzą do szkoły załatwiać lepsze oceny. Nie rozumiem, dlaczego kłócą się z nauczycielami. Nie wiem, dlaczego dzieci opowiadają matkom o swoich intymnych sprawach. Nie rozumiem zachwycania się tą samą muzyką i stylem. Nie wiem, dlaczego młodzi ludzie w wieku 16 lat, mogąc wyjechać na wymianę międzynarodową z rówieśnikami oznajmiają mi, że nie mogą, bo… jadą z mamą i z tatą nad morze. A takie tendencje, niestety, obserwuję coraz częściej w Polsce i na Ukrainie.

Na szczęście moi rodzice nie rozumieli muzyki, której słucham i nie podobało im się, ze chodzę w podartych dżinsach albo mam piercing. Nigdy jednak nie mieli na tyle władzy nade mną i woli, żeby mi tego zabronić. Dali mi przeżyć swój bunt i mieć poczucie bezkompromisowości (nawet, jeśli to było złudne) i indywidualności. Nie zawracali mi głowy, dzwoniąc codziennie, kiedy byłam na obozie letnim i pytając, czy zjadłam obiad i czy wszystko w porządku. Sama do nich dzwoniłam i to głownie wtedy, kiedy miałam do nich jakąś sprawę. Nie włazili mi na głowę i nie wypytywali nachalnie, co u mnie słychać (mimo, ze ciekawili się tym niechybnie – wiem to dobrze) myśląc naiwnie, że powiem im prawdę, czy wyjawię jakieś smaczki ze swojego osobistego życia. Nie marudzili, chcąc sprzedać mi jakieś życiowe prawdy i nauki. Nie próbowali zwodzić mnie na zwierzenia, a mnie samej nie chciało się z nimi spoufalać. Patrzyli sobie na moje życie z dystansu. I co bardzo ważne – nigdy nie mówili o mnie i o sobie w liczbie mnogiej: my mamy urodziny, my dostaliśmy się na studia, my jesteśmy chorzy. Zachowali sobie prawo do odrębności, a mi dali względną autonomię (choć pewnie kontrolowaną).

Mama nauczyła mnie zachwycać się różnorodnością i oryginalnością oraz szacunku dla odmienności. A tato jak to oficer wojska – męskości i odwagi. Nie starali się być moimi przyjaciółmi (tak to teraz jest w modzie). Są moimi Rodzicami i ta relacja nigdy nie zmieni się na żadną inną. Za to zapewnili mi wsparcie, bezpieczeństwo i edukację. I za to ich uwielbiam.

Nawet, jeśli okazałoby się, że jestem adoptowana (wątpliwe zważywszy na fizyczne podobieństwo), albo znaleźli mnie na śmietniku (nie zbyt prawdopodobne, ale kto wie?) – nie ważne! Akurat oni przeżyli ze mną tyle lat i jestem im za to wdzięczna. Są TYLKO moim Rodzicami i AŻ moimi Rodzicami. Jednym słowem – dobrze ich sobie wychowałam. I tego życzę wszystkim dzieciakom z okazji Dnia Dziecka!

Ewa MAŃKOWSKA,
Ukraińsko-Polski Sojusz imienia Tomasza Padury w Równem

CZYTAJ TAKŻE:

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: 10 LAT HISTORII

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: ODWILŻ

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: CZAS ZEMSTY

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: DOMNIEMANY BANDEROWIEC

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: NIEWIDZIALNE GRANICE

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: KTO TY JESTEŚ? POLAK STARY

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: SHOW-DYKTANDO «PO POLSKIEMU»

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: NA GRANICY (PRAWA)

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: PRAWDZIWIE BEZ WIZ!

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: DWA MIESIĄCE WOLNEGO

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: ORGAZM NA GRANICY

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: WRÓCIĆ CZY NIE WRÓCIĆ… OTO JEST PYTANIE!

UNIA POLSKO-UKRAIŃSKA: SZANSE I ZAGROŻENIA

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: NAJAZD POLAKÓW

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: IKONY, CHANSONY I GOŁA BABA

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: OŚWIADCZENIE ANTYPOLAKA

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: 100 LAJKÓW

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: KOŁO RATUNKOWE

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: O FLADZE, KTÓRA (MI) WISI

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: LEPIEJ BYĆ BOGATYM I ZDROWYM

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: POSTARAJMY SIĘ ROBIĆ NIC!

Powiązane publikacje
Prosił, by pochowano go na Ukrainie. W Łucku pożegnano poległego na wojnie Kolumbijczyka
Wydarzenia
15 września Łuck pożegnał Kolumbijczyka Carlosa Arturo Bojórqueza Velasco, który zginął w walce o Ukrainę.
15 września 2026
Krzyż nie ma ostatniego słowa. Odpust w Torczynie
Wydarzenia
«Cierpienie nie ma ostatniego słowa, bo Krzyż nie ma ostatniego słowa. Ostatnie słowo należy do Chrystusa – i tym słowem jest zmartwychwstanie» – te słowa stały się głównym przesłaniem uroczystości Podwyższenia Krzyża Świętego, która 14 września odbyła się w katolickiej parafii w Torczynie na Wołyniu.
15 września 2026
Wieczór muzyki sakralnej w Dubnie
Wydarzenia
14 września, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, parafia Świętego Jana Nepomucena w Dubnie obchodziła drugi odpust.
15 września 2026
«Paleta kultur»: jak wyglądał tegoroczny międzykulturowy festiwal w Łucku
Wydarzenia
Tradycyjnie z okazji Dnia Miasta w Łucku odbył się międzykulturowy festiwal «Paleta Kultur».
14 września 2026
Rosyjskie drony przez cały dzień atakują obwód rówieński i wołyński
Wydarzenia
Od kilku godzin trwa zmasowany atak dronów na obwód wołyński oraz od samego rana na obwód rówieński. Wróg skierował drony m.in. na Kowel, Łuck, Sarny i Dubno.
12 września 2026
Trasa z początku XX wieku: w Łucku zaprezentowano audiospacer po centrum miasta
Wydarzenia
«Łesia nawet nie śniła o życiu w rytmie tanga» – audiospacer pod tym tytułem zaprezentowano w Łucku 11 września. Jest to pierwszy audiospacer w ramach projektu «Wielokulturowy Łuck: trasa z początku XX wieku» realizowanego przez teatr «Harmyder».
12 września 2026
W Równem odbędzie się jubileuszowy turniej minifutbolu dla drużyn z Ukrainy i Polski
Wydarzenia
W Równem odbędzie się X Międzynarodowy Turniej Minifutbolu «Sport zbliża serca» z udziałem drużyn dziecięcych i dorosłych z Ukrainy i Polski.
11 września 2026
Wspólne czytanie Mickiewicza w Tarnopolu
Wydarzenia
10 września w Polonijnym Stowarzyszeniu Kulturalno-Oświatowym w Tarnopolu odbyło się Narodowe Czytanie. Spotkanie miało na celu nie tylko popularyzację klasyki literatury pięknej, ale również integrację lokalnych środowisk polskich oraz placówek oświatowych.
11 września 2026
«Dialog Dwóch Kultur» zaprosił uczestników do Krzemieńca, Dubna, Wiśniowca i Ubini
Wydarzenia
W dniach 4–7 września w Krzemieńcu odbyło się forum literacko-artystyczne «Dialog Dwóch Kultur – 2026». Wyjazdowe sesje konferencji zorganizowano w Dubnie w obwodzie rówieńskim, Wiśniowcu w obwodzie tarnopolskim oraz w Ubiniach w obwodzie lwowskim.
11 września 2026