«Cena Niezależności» – pomyślałam, patrząc na portrety poległych żołnierzy wystawione na placu Niezależności w Równem. Nie wiedziałam wówczas, że twórcy tej instalacji pamiątkowej nadali jej właśnie taką nazwę.
W centrum Równego, według stanu na listopad 2025 r., postawiono ponad 500 portretów poległych żołnierzy – podają lokalne media.
Zdjęcia z krótkim biogramem Bohaterów oraz instalacje, tzw. trójkątne pryzmaty, na każdym umieszczono po trzy portrety, zostały wykonane w ramach programu «Równe – miasto Bohaterów». Przewiduje on również umieszczenie tablic upamiętniających poległych na fasadach szkół oraz publikację życiorysów wszystkich Bohaterów na portalu Rówieńskiej Rady Miejskiej. Ponadto każdemu z poległych żołnierzy jest pośmiertnie nadawany tytuł «Honorowego Obywatela Miasta Równego».
Podobne instalacje od dawna można zobaczyć na placach ukraińskich miast i wsi. Jednakże, jeśli w Łucku wraz z rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji powiększono tablicę ze zdjęciami poległych za Ukrainę, prowadzoną od 2014 r., to w wielu miejscowościach Ukrainy, w tym w Równem, od 2022 r. zaczęto umieszczać portrety na instalacjach o wysokości ludzkiego wzrostu i wyższych.
Wydawałoby się, co może zmienić rozmiar zdjęcia? Kiedy jednak trafiasz do środka takiego miejsca pamięci, między setki portretów, a jednocześnie jesteś jakby twarzą w twarz z każdym żołnierzem, fizycznie odczuwając ich obecność i nieobecność, jeszcze bardziej uświadamiasz sobie cenę pokoju.
Na plac Niezależności w Równem przyszłam po rozmowie z mamą Andrzeja Maszłaja – Polaka, który urodził się i mieszkał w tym mieście. Zginął w marcu 2024 r. w obwodzie donieckim. Miał 38 lat.
29, 24, 48, 55, 32, 38, 18 lat... Te liczby widziałam na planszach, kiedy przechodziłam między rzędami uśmiechniętych twarzy. Takimi zapamiętamy ich my. Tak zostaną zapamiętani przez ich bliskich, do których już nigdy nie wrócą. Wszyscy oddali życie za Ojczyznę. Wszyscy ustawili się w szeregach na placu jej Niezależności.








Tekst i zdjęcia: Natalia Denysiuk