22 sierpnia setki ludzi przybyły na centralny plac w Dubnie oraz do kościoła Świętego Jana Nepomucena, aby złożyć hołd i towarzyszyć w ostatniej podróży Pawłowi Didence ps. Zwirobij, legendarnemu żołnierzowi, wywiadowcy, głównemu sierżantowi 1 Kompanii Wywiadowczej 130 Samodzielnego Batalionu Wywiadowczego.
Pawło Didenko poległ 9 lipca 2025 r. podczas wykonywania zadania bojowego w okolicach wsi Tolstoj w obwodzie donieckim.
Urodził się w Turkowiczach w rejonie dubieńskim w 1980 r. Uczęszczał do szkoły w Mykityczach, pracował jako traktorzysta w firmie «Dubieńska Agrarna Kompania». Był także artystą, malarzem i rzeźbiarzem.
W pierwszych dniach wojny rosyjsko-ukraińskiej w 2014 r. jako ochotnik zaciągnął się do Sił Zbrojnych Ukrainy. Przeszedł Kocioł Iłowajski, brał udział w wyzwalaniu ukraińskich miast, walczył w najgorętszych punktach frontu na Donbasie, w szczególności w Debalcewie, Piskach oraz pod Mariupolem. Wiadomo, że Pawło zniszczył wrogi skład z 20 tonami amunicji, 18 czołgów i dziesiątki jednostek innego sprzętu. Wielokrotnie był ranny, ale zawsze wracał do walki. Był kawalerem orderów: «Za męstwo» oraz «Chwała i Honor», a także medali: «Za służbę wojskową Ukrainie» i «Za udział w bitwie» oraz wielu innych odznaczeń.

Fot. Profil facebookowy Hromady Tarakanów
Pawło Didenko ps. Zwirobij stał się legendą jeszcze za życia. O jego bohaterskim czynie napisano między innymi w książce Niny Fiałko «Kiedy bracia stają się wrogami». Za jego głowę Rosjanie obiecali 30 tys. dolarów.
Wszyscy wiedzieli: Pawło nie mógł żyć inaczej. Wybrał drogę obrońcy sprawiedliwości i walczył z rosyjską inwazją. Ludzie na kolanach, ze łzami w oczach, wielkim szacunkiem i wdzięcznością, żegnali swojego Bohatera. Razem z nimi ulewnym deszczem płakało niebo. Ból, który przeszywał serca, trudno opisać słowami.
W tym dniu wydarzyło się jednak jeszcze coś wyjątkowego. Pawłowi Didence nawet po śmierci udało się zrealizować to, do czego wzywa nas Bóg: zgromadzić na wspólnej modlitwie ludzi różnych wyznań. Na pogrzeb przybyła jego rodzina, ale także pobratymcy na czele z dowódcą, przyjaciele, znajomi, mieszkańcy Dubieńszczyzny oraz władze miasta i rejonu.
Jeden z żołnierzy na cmentarzu powiedział: «W ciągu 11 lat wojny byłem na setkach pogrzebów, ale taki widziałem po raz pierwszy».
Za duszę poległego Pawła Didenki modlili się księża i wierni wszystkich wyznań chrześcijańskich. Najpierw żołnierza pożegnano w rodzinnych Turkowiczach w Hromadzie Tarakanów. Następnie duchowni Dubieńskiego Dekanatu Prawosławnej Cerkwi Ukrainy odprawili nabożeństwo żałobne na centralnym placu w Dubnie. Potem kondukt żałobny udał się do kościoła Świętego Jana Nepomucena w Dubnie.


Nabożeństwo pogrzebowe w kościele odprawił bp Witalij Skomarowski wspólnie z księżmi diecezji łuckiej Kościoła Katolickiego w Ukrainie.

Pawło Didenko został uznany za zaginionego 9 lipca. W dubieńskim kościele, którego był parafianinem, przez 40 dni codziennie modlono się o jego szczęśliwy powrót do żony i dzieci. Niestety cud się nie wydarzył. Parafia pożegnała go 22 sierpnia.
W tym roku do Pierwszej Komunii Świętej w kościele Świętego Jana Nepomucena przystąpiły dzieci Pawła Didenki. Tata był wtedy przy nich, jego oczy świeciły radością i nadzieją. Razem z dziećmi niósł dary do ołtarza. Pawło był zawsze uśmiechnięty. Tam, gdzie był obecny, zawsze panowała serdeczna atmosfera. Tak było również podczas tamtej uroczystości.
Pawło Didenko został pochowany w Alei Sławy na Cmentarzu Semidubskim w Dubnie. Zostawił pogrążonych w smutku żonę i troje dzieci. Wojskowi przekazali im flagę Ukrainy – ten sam symbol, który Pawło niejednokrotnie przynosił do ołtarza jako dar od zbolałej Ojczyzny.

***
Żegnamy Pawła Didenkę. Niech spoczywa w pokoju wiecznym.
Módlmy się za żonę i dzieci Pawła, a w ich imieniu – za wszystkie wdowy, sieroty i rodziców, którzy stracili swoje dzieci.
Najszczersze kondolencje Rodzinie i Bliskim.
Wieczna pamięć i chwała Bohaterowi!
Jana Kłymczuk
Fot. Wołodymyr Kłymczuk, Serhij Hryhoriew
P. S.: Redakcja «Monitora Wołyńskiego» składa najszczersze kondolencje Rodzinie i Bliskim poległego Bohatera. Cześć Jego pamięci!