W dniach 22–25 października członkowie Stowarzyszenia «Wołyński Rajd Motocyklowy» zapalili znicze w ok. 20 polskich miejscach pamięci – na cmentarzach wojennych i parafialnych oraz przy krzyżach-pomnikach, postawionych na grobach ofiar Rzezi Wołyńskiej czy w miejscach, gdzie dawniej była polska wieś albo kościół.
«Była to już XI edycja «Wołyńskiego światełka pamięci». Rozpoczęte zostało faktycznie we wrześniu br., kiedy porządkowaliśmy cmentarz wojenny w Brodach» – powiedział Henryk Kozak, prezes Stowarzyszenia «Wołyński Rajd Motocyklowy».
Druga część «Wołyńskiego światełka pamięci» to trasa po miejscowościach położonych w obwodzie rówieńskim. Rozpoczęta została w Deraźnem, następnie członkowie Stowarzyszenia odwiedzili m.in. Janową Dolinę, Stepań, Hutę Stepańską, Kamionkę Starą, Wyrkę, Ugły, Sarny, Bereżnicę, Dąbrowicę, Rokitne. Łącznie ponad 20 miejsc pamięci. Większość z nich to swoisty szlak krzyży Janusza Horoszkiewicza wokół Huty Stepańskiej, które w tych miejscach stawiał i którymi przez lata się opiekował.
«W tym wyjeździe staraliśmy się odwiedzić miejsca, w których nasze Stowarzyszenie jeszcze nie było. Chcieliśmy także zobaczyć stan pomników, żeby wiedzieć, jakie prace i gdzie zaplanować na przyszły rok. Na przykład w Hucie Stepańskiej trzeba będzie, jak wcześniej w Moczulance, powtórnie przykleić tablicę przy krzyżu podstawionym w miejscu tzw. Nowego Cmentarza, bo odkleiła się z przyczyn atmosferycznych. Gdzieś trzeba będzie poprawić napisy, bo już ich prawie nie widać» – zaznaczył Henryk Kozak.
W każdym z odwiedzanych miejsc członkowie Stowarzyszenia «Wołyński Rajd Motocyklowy» zapalili znicze oraz zawiesili biało-czerwone szarfy. Przed tym wykonali prace porządkowe w miarę sił i czasu: tu wykosili teren przy pomniku, tam wytarli tablice, gdzie indziej po prostu wynieśli wykorzystane znicze, a te, do których można jeszcze włożyć wkład, odstawili w pobliżu pomnika, żeby można był je później zapalić.
Członkom Stowarzyszenia «Wołyński Rajd Motocyklowy» w tym wyjeździe towarzyszył ks. Władysław Łukasiewicz SAC, który był kiedyś proboszczem parafii katolickiej w Sarnach. Obecnie pełni posługę kapłańską w Brzuchowicach, ale przybył w tych dniach na Wołyń, by wspólnie z motocyklistami przejść trasę «Wołyńskiego światełka pamięci». Wiele z tych pomników, pod którymi zapalono znicze, poświęcił w czasie niesienia posługi kapłańskiej na Polesiu. W dotarciu do nich motocyklistom pomagali także miejscowi mieszkańcy, którzy jednocześnie opowiadali o historii swoich rodzinnych stron.
Przed wyjazdem w trasę «Wołyńskiego światełka pamięci» Stowarzyszenie zorganizowało zbiórkę, do której dołączyły zarówno osoby prywatne z różnych zakątków Polski, jak też organizacje, np. Fundacja Braci Golec czy szkoły.
«Siłą i słabością naszego Stowarzyszenia jest to, że łączy ludzi z całej Polski. Nieraz ciężko nam zebrać w jednym miejscu wszystkich członków, ale z drugiej strony o naszych działaniach zawsze dowiaduje się dużo ludzi. W tym roku udało się nam zebrać ok. 500 zniczy i wkładów do nich. Ludzie wpłacali także pieniądze na wypożyczenie busa, paliwo, ubezpieczenie i nocleg» – powiedział Henryk Kozak.


Ta edycja «Wołyńskiego światełka pamięci» miała jeszcze jeden cel. Członkowie Stowarzyszenia «Wołyński Rajd Motocyklowy» przekazali dziennikarzowi, żołnierzowi Sił Zbrojnych Ukrainy, sprzęt, którego potrzebuje do wykonywania swoich obowiązków.
«Szczerze dziękuję członkom «Wołyńskiego Rajdu Motocyklowego», a szczególnie panu Norbertowi Gałeckiemu, za tak potrzebne akcesoria. Może komuś się wydawać, że są to drobiazgi, ale są to rzeczy bardzo mi potrzebne w pracy, którą wykonuję obecnie w wojsku. Uważam, że każda wielka sprawa składa się z takich drobnych rzeczy. Szczególnie wielkie dzięki za statyw i przewodowy mikrofon krawatowy» – zaznaczył żołnierz w rozmowie z «Monitorem Wołyńskim».


Obecnie Stowarzyszenie «Wołyński Rajd Motocyklowy» szykuje się do przyjazdu na Ukrainę w ramach tegorocznej edycji «Kresowej Paczki», by w okresie Świąt Bożego Narodzenia przywieźć dary dla osób najbardziej potrzebujących wsparcia.
Natalia Denysiuk
Zdjęcia z akcji «Wołyńskie światełko pamięci» udostępnione przez Henryka Kozaka