Miniony tydzień był dla parafian kościoła Świętego Jana Nepomucena i członków Dubieńskiego Towarzystwa Kultury Polskiej niezwykle aktywny, gdyż porządkowali miejscowe cmentarze. W Uroczystość Wszystkich Świętych przyszli na nie z modlitwą i zniczami.
1 listopada wierni parafii Świętego Jana Nepomucena wraz z ks. Grzegorzem Oważanym oraz ks. Petrem Hordijenką, członkami Dubieńskiego Towarzystwa Kultury Polskiej na czele z Kazimierzem Boberem, dubieńskimi płastunami, a także sekretarzem Dubieńskiej Rady Miejskiej Wiktorem Nedaszkowskim udali się na miejscowe cmentarze, aby wspólnie się pomodlić.



Czcząc pamięć zmarłych, zapalili na grobach znicze otrzymane od Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w Łucku oraz Fundacji «Pomagamy Każdemu». Znicze rozdano wszystkim chętnym, aby każdy mógł zapalić światełko pamięci na grobach bliskich i drogich sercu osób.
Uczestnicy akcji odwiedzili między innymi polskie pochówki na cmentarzu przy ulicy Myrohoszczańskiej w Dubnie oraz w Forcie Tarakanowskim. Spoczywają tam żołnierze, którzy zginęli podczas walk z bolszewikami w 1920 r.


Odwiedzili stary cmentarz katolicki, założony w XVIII wieku. Jego powierzchnia wynosiła kiedyś ok. 4 ha. W czasach sowieckich cmentarz i kaplica zostały zniszczone. Zachowało się tu tylko kilka grobów, krzyży i fragmentów nagrobków oraz jeden grobowiec odnowiony przez służby komunalne w 2022 r. Prace zostały sfinansowane wówczas ze środków miejscowego budżetu. Później miasto uporządkowało ścieżki biegnące przez cmentarz.
Wierni przybyli z modlitwą również na grób sióstr karmelitanek i dobroczyńców klasztoru. Spoczywają tu szczątki około 40 osób. Zostały przeniesione z krypt starego kościoła Świętego Józefa. Klasztor przez wieki był ważnym ośrodkiem duchowym w Dubnie.


Na cmentarzu przy ulicy Semydubskiej modlono się za wszystkich poległych obrońców Ukrainy. Szczególną modlitwę zmówiono w intencji parafianina kościoła Świętego Jana Nepomucena śp. Pawła Didenki ps. Zwirobij, bohaterskiego żołnierza i legendarnego zwiadowcy, kochającego męża, ojca trójki dzieci, człowieka o wielkim sercu. Paweł zginął 9 lipca br., broniąc Ukrainy przed rosyjską agresją.

Na tym samym cmentarzu parafianie i członkowie Dubieńskiego TKP zapalili znicze i złożyli kwiaty w miejscu ponownego pochówku ofiar NKWD, rozstrzelanych w czerwcu 1941 r. w murach więzienia w Dubnie.

Modlitwa rozbrzmiała również przy krzyżu pod kościołem Świętego Jana Nepomucena. Tutaj również zapalono znicze.

Jan Kłymczuk,
Dubieński Towarzystwo Kultury Polskiej
Zdjęcia udostępnione przez autorkę