Turystyczno-krajoznawczy ruch na Wołyniu. Rok 1939
Artykuły

Na podstawie informacji, zamieszczonych w dziale «Ruch turystyczno-krajoznawczy» w czasopiśmie «Ziemia Wołyńska» prześledzimy wydarzenia ostatnich spokojnych miesięcy przed II wojną światową. W 1939 r. wołyńscy krajoznawcy zainicjowali wiele interesujących projektów, z których duża część niestety nie miała szans na zrealizowanie.

Pierwszy tekst o ruchu turystyczno-krajoznawczym na Wołyniu można przeczytać tutaj, drugi – tutaj.

Styczeń

13 stycznia na posiedzeniu Zarządu Oddziału Łuckiego Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego (PTK) przedstawiono sprawozdanie z działalności w poprzednim roku. Wcześniej, 3 stycznia, Witold Maciejewski, skarbnik Zarządu, nabył za cenę 1500 złotych prawo włościan wsi Szack do obszaru 28,57 ha spornego z właścicielami jeziora. Działka ta, położona na wschodnim brzegu Świtazia, była nieużytkiem pod lasem i pastwiskami. «Podkreślić tutaj należy bezinteresowną pomoc wójta gminy Szack pana Edwarda Szmidta, który, doceniając znaczenie należytego zagospodarowania turystycznego gruntów nad Świtaziem, wydatnie przyczynił się do sfinalizowania transakcji» – podano w rubryce.

Oprócz wspomnianego obszaru, od 1937 r. Oddział Łucki posiadał także działkę 2,5 ha na zachodnim brzegu jeziora, na tzw. Tatarskiej Górce. Działka ta graniczy z jeziorem na przestrzeni około 600 m., PTK planowało jej zalesienie.

Jak dowiadujemy się z kolejnej wiadomości, w kolonii Julana koło Kiwerc zaczęto tworzyć rezerwat przyrodniczy roślinności stepowej. Miała się tym zająć Dyrekcja Lasów Państwowych w Łucku. Inicjatorem był znany wołyński badacz przyrody Stefan Macko, członek Zarządu Oddziału Łuckiego PTK.

Na spotkaniu podjęto także decyzję o opracowaniu kosztorysu konserwacji lipy we wsi Iwańczyce. Obwód tego gigantycznego drzewa wynosił około 7 metrów, średnica korony ponad 30 metrów.

Koło Krajoznawcze imienia Oskara Kolberga przy Gimnazjum i Liceum Państwowym w Łucku zorganizowało doroczną wystawę krajoznawczą, którą odwiedziło około 500 osób.

W styczniu Tadeusz Gumiński wygłosił w Łowiczu dwa odczyty na temat Wołynia. Prelekcje ilustrowane były fotografiami Jana Bułhaka.

Luty

Inżynier Wacław Gordziałkowski, pełniący funkcję naczelnika Wydziału Komunikacyjno-Budowlanego Urzędu Województwa Wołyńskiego, przeniósł się do Krakowa i opuścił stanowisko prezesa Okręgu Wołyńskiego PTK, które piastował od 28 kwietnia 1934 r. W dowód wdzięczności za jego pracę Gordziałkowskiemu sprezentowano rocznik «Ziemi Wołyńskiej» oprawiony w haft wołyński.

Zatwierdzono kosztorys budowy schroniska turystycznego nad jeziorem Świtaź w powiecie lubomelskim na kwotę 25 000 zł. Budowa miała być sfinansowana ze środków zarządu Okręgu Wołyńskiego PTK.

Na posiedzeniu Komisji Odbudowy Zamku w Łucku ustalono ceny sprzedażne wydawnictw, z których dochód miał zostać przeznaczony na odbudowę zamku.

Poniższa wiadomość także dotyczy zamku: «Trwająca od dłuższego czasu odwilż umożliwiła władzom miejskim dokonanie przekopów próbnych przy baszcie Wjazdowej. W związku z zakończeniem tych prac spodziewany jest w dniach najbliższych przyjazd do Łucka inżyniera Zachwatowicza z Warszawy, który zdecyduje o dalszej kolejności robót».

Marzec

W kronice tego miesiąca znalazły się dwie radosne wieści dla turystów. W rubryce m.in. podano: «Jedną z przyczyn niedostatecznego rozwoju ruchu turystycznego na Wołyniu jest słabo rozwinięta sieć komunikacyjna. Linie autobusowe, stanowiące dopełnienie dróg żelaznych, dotychczas nie były należycie wyzyskane przez turystów. Głównym powodem tego stanu rzeczy był brak zniżek dla osób pojedynczych, jak też grup, podróżujących w celach turystycznych. W roku bieżącym zagadnienie to zostanie pomyślnie rozwiązane. Według informacji udzielonych Zarządowi Okręgu Wołyńskiego PTK w Urzędzie Wojewódzkim w Łucku, przedsiębiorcy autobusowi wyrazili zgodę na przyznanie członkom PTK zniżki przy przejazdach indywidualnych 30 % oraz dla wycieczek 50 % od ceny normalnej biletów».

Dodatkowo wspomniano, że na sezon letni Ministerstwo Komunikacji prolongowało promocję polegającą na udzielaniu 50-procentowej ulgi na bilety kolejowe członkom PTK. Obowiązywała od 1 kwietnia do 15 listopada po okazaniu książeczki turystycznej w cenie 7,50 zł, którą można było nabyć za okazaniem ważnej karty członkowskiej PTK. Zniżkę tę można było wykorzystać na wyjazdy z wyznaczonych stacji do miejscowości turystycznych w górach i nad Bałtykiem, w niedziele, święta i dni przedświąteczne.

Kwiecień

W kwietniowym numerze zarząd Okręgu Wołyńskiego PTK opublikował sprawozdanie ze swojej działalności za ubiegły rok. «Rok 1938 był pierwszym rokiem samodzielnej pracy władz okręgowych PTK i ostatecznego oddzielenia się organizacyjnego i finansowego Zarządu Okręgu od Oddziału Łuckiego» – podkreślano w komunikacie. W raporcie wymieniono największe osiągnięcia PTK w 1938 r.

«Najpoważniejszym bezwzględnie osiągnięciem Okręgu jest stworzenie własnego organu, który poczynając od stycznia ukazywał się regularnie co miesiąc z wyjątkiem miesięcy wakacyjnych, w których ukazały się dwa podwójne numery. Obok «Ziemi», wydawanej przez Zarząd Główny w Warszawie, «Ziemia Wołyńska» jest jedynym periodykiem na terenie PTK. W r. 1938 w «Ziemi Wołyńskiej» zamieściło swe prace ogółem 35 autorów, z czego 26 było z Wołynia (19 z Łucka) oraz 9 z innych dzielnic (Lwów, Kraków, Warszawa, Poznań). Artykułów ukazało się 49 z 16 dziedzinami wiedzy. W dodatku «Młody Krajoznawca» opublikowano prace uczniów szkół średnich. W miarę możności starano się na łamach pisma uwzględniać regiony, gdzie istnieją Oddziały PTK. Nadto w dziale książek czasopism ukazało się 38 recenzji i notatek bibliograficznych. W końcu ruchu turystyczno-krajoznawczego umieszczono 63 notatki różnej treści. Zaznaczyć należy, że dział ten nie był należycie obsyłany przez Oddziały, które z wyjątkiem Łuckiego dostarczyły nader skąpego materiału o swej działalności. Ogółem rocznik 1938 «Ziemi Wołyńskiej» liczy 172 strony druku i 70 ilustracji. W oddzielnych odbitkach wydano dwa artykuły» – podano w sprawozdaniu.

W dalszej części rubryka opisuje działalność oddziałów Towarzystwa w miastach Wołynia. M. in. oddział w Ostrogu «w roku ubiegłym liczył 15 członków płacących regularnie składki i 23, którzy należycie nie wypełniali obowiązków organizacyjnych».

Do ważniejszych prac w 1938 r. zaliczyć należy zorganizowanie 5 wycieczek przy udziale 80 osób, wydanie drukiem pracy profesora Jeśmiana (odbitka z «Ziemi Wołyńskiej») oraz objęcie przez Oddział Ostrogski opieki nad Muzeum Książąt Ostrogskich.

Oddział Kostopolski Okręgu Wołyńskiego PTK wyróżnił się największą liczbą prenumeratorów ogólnopolskiego miesięcznika krajoznawczego «Ziemia» – 45 osób. W ten sposób krajoznawcy z Kostopola stali się rekordzistami na terenie całej Polski.

Czerwiec – lipiec

Numer majowy poświęcony był całkowicie Józefowi Ignacemu Kraszewskiemu, więc nie było w nim żadnych materiałów dotyczących ruchu turystycznego i krajoznawstwa. Natomiast w podwójnym numerze 6–7 za czerwiec i lipiec aż cztery strony poświęcono sprawom krajoznawczym.

Pierwszy artkuł ma tytuł «Wycieczka na pola azaliowe Wołyńskiego Klubu Automobilowego». Mówi się w nim, że w tej wycieczce wzięło udział ponad 50 osób – członków klubu z rodzinami, a także członkowie automotoklubów z Lwowa i Warszawy. Przejechali ponad 150 km i zwiedzili kilka ciekawych miejscowości Wołynia. M.in. wycieczkowicze byli w Janowej Dolinie, w której znajdowały się jedyne w Polsce kamieniołomy bazaltu. Kierownictwo kamieniołomów zorganizowało dla nich zwiedzanie i pokaz filmu dokumentalnego o historii i współczesności tego wyjątkowego miejsca. Uczestnicy wycieczki odwiedzili także Hubków, malownicze ruiny zamku Siemaszków oraz Ludwipol. Spożyli tam obiad, po czym część samochodów udała do Łucka przez Międzyrzec Korecki, a część wróciła do Janowej Doliny.

Fot. Artykuł «Wycieczka na pola azaliowe Wołyńskiego Klubu Automobilowego»

Na początku lata (dokładna data nie jest określona) w Równem otwarto Muzeum Gospodarcze Wołynia. Przy nim urządzono biuro statystyczno-informacyjne, które zajmowało się gromadzeniem informacji o produkcji przemysłowej, rolniczej, rzemieślniczej i przemyśle ludowym.

«Muzeum demonstruje na miejscu masom włościańskim te produkty, których uprawa przynosi zysk, należy im pokazać, jak te produkty trzeba przerobić, opakować, tak aby przedstawiały wartość handlową. Poza tą rolą, Muzeum Gospodarcze Wołynia pełni funkcję czynnika propagandy kultury i zbliżenia Wołynia do reszty kraju» – czytamy w rubryce.

Wydaje się, że warto w ślad za «Ziemią Wołyńską» wymienić założycieli muzeum, gdyż daje to wyobrażenie o przedsiębiorstwach międzywojennego Wołynia. Były to: Wołyńsko-Lubelska Izba Przemysłowo-Handlowa, Liceum Krzemienieckie, Zarząd Miejski w Równem, Giełda Zbożowo-Towarowa w Równem, «Bacon-Export» w Dubnie, Zarząd Lasów Ordynacji Ołyckiej, Towarzystwo «Bergszlos», Cukrownia Korzec, Huta «Vitrum» w Rokitnie i Cementownia «Wołyń» w Zdołbunowie. Było jeszcze siedmiu założycieli, «odpadli przez nie płacenie składek członkowskich od lat kilku». To Cukrownia w Szpanowie, Dom Zdrojowy w Hucie Stepańskiej, Fabryka Dykt Ejdelsztejna i Jachniuka w Kostopolu, Bank Gospodarstwa Krajowego w Równem, Fabryka Maszyn Rolniczych Włodzimierza Swarowskiego w Kwasiłowie i Kaoliny Koreckie.

Jak podkreślono w artykule, muzeum w Równem jest «jedyną placówką tego rodzaju w Polsce».

Muzeum Gospodarcze Wołynia było otwarte w dni powszednie od 10:00 do 14:00 i od 16:00 do 18:00, w niedziele i święta od 12:00 do 15:00. Aby udostępnić muzeum jak najszerszemu gronu zwiedzających, cena biletu wejściowego została ustalona na bardzo niskim poziomie – 10 groszy od osoby dorosłej i 5 groszy od osoby niepełnoletniej. Natomiast w przypadku wycieczek zorganizowanych – po 1 groszu od osoby.

Kolejna publikacja, której autorem jest Jan Józef Fitzke, ma tytuł «Cenne odkrycie na Zamku Lubarta». Podano w niej, że wreszcie, dzięki inicjatywie Okręgu Wołyńskiego Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, rozpoczęły się zaplanowane prace nad restauracją zamku: «Na żądanie inżyniera Zachwatowicza, celem zorientowania się o jakości fundamentów, wykonano wkoło bramy wjazdowej cztery sięgające 4 m wkopy, które doprowadziły do niezwykle ciekawych odkryć. Po pierwsze przekonano się, że fundamenty tak potężnego zamku, jakim jest Lubart, nie są głębokie i sięgają zaledwie 4 m. Po drugie odkryto wyraźne ślady fortyfikacji ziemnych grodziska wczesnohistorycznego, a nieco niżej resztki wałów starszych, może neolitycznego».

«Skoro już mowa o restauracji zamku, nie od rzeczy będzie również wspomnieć, że Łuck posiada na dużej przestrzeni dobrze zachowane resztki miejskich murów obronnych, które wymagają także troskliwej opieki. Doprowadzenie wału z zamkiem do możliwego porządku nie tylko stanie się wielką atrakcją turystyczną, ale co ważniejsze stanie się dobrym świadectwem, że nie zmarnowaliśmy tych skarbów naszej kultury, które tylko dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności nie zniszczyły się w czasie niewoli» – kończy swój tekst autor.

Dalej możemy dowiedzieć się, że Tadeusz Gumiński, naczelnik łuckiego oddziału PTK i zastępca przewodniczącego Okręgu Wołyńskiego PTK, a także sekretarz tych organizacji Józef Romanowski zostali 26 maja odznaczeni przez prezesa Rady Ministrów srebrnymi Krzyżami Zasługi. Również w maju Ministerstwo Komunikacji przyznało zasiłek w wysokości 2500 zł na utworzenie stałego schroniska turystycznego w Łucku i stacji turystycznej nad Świtiaziem.

W dniach 18–30 maja w Łucku po raz trzeci odbył się kurs dla przewodników po mieście. Łącznie zgłosiło się 19 słuchaczy, w tym 6 osób dorosłych, 5 uczennic i 8 uczniów Gimnazjum Państwowego imienia Tadeusza Kościuszki. Zajęcia trwały 14 godzin. Po ich ukończeniu, 5 czerwca odbyły się egzaminy. Spośród siedmiu osób zdających pięć otrzymało dyplomy ukończenia kursu.

W rubryce znajdują się także dwa ogłoszenia. Pierwsze dotyczy otwarcia stacji turystycznej nad brzegiem jeziora Świtaź w powiecie lubomelskim. Noclegi oferowano w dwóch domkach kempingowych, za pierwszą noc i za każdą zmianę pościeli – 1 zł (dla członków PTK 80 groszy), za każdą kolejną noc – 50 groszy (dla członków PTK 30 groszy). Trzy posiłki dziennie, w tym obiad z trzech dań, kosztowały 2,20 zł.

W dniach 2–14 lipca Okręg Wołyński PTK planował zorganizować obóz krajoznawczy dla młodzieży z gimnazjów wołyńskich w tymczasowym schronisku turystycznym Towarzystwa nad jeziorem Świtaź. Celem tego obozu było «przygotowanie kadry przyszłych kierowników kół krajoznawczych na terenie szkół średnich». Program obejmował różnorodne wykłady i zajęcia praktyczne w dziedzinie morfologii, geologii i etnografii. Na zakończenie obozu planowano przeprowadzić kombinowaną (pieszo i autobusem) wycieczkę z Szacka przez Piszczę do Kortelis, Ratna i Kowla. Koszt obozu i wycieczki to jedyne 13 zł od osoby, niedobór miał pokryć Okręg Wołyński PTK. To ostatnie wydarzenie odnotowane na łamach «Ziemi Wołyńskiej». Nie wiadomo, czy udało się zrealizować tę inicjatywę, gdyż już 1 września rozpoczęła się wojna.

(Ciąg dalszy nastąpi).

Anatol Olich

Powiązane publikacje
Kraszewski w Muzeum Wołyńskim
Artykuły
19 marca przypada kolejna rocznica śmierci Józefa Ignacego Kraszewskiego, wybitnego polskiego pisarza, który spędził znaczną część swojego życia na Wołyniu. Zachęcamy do zapoznania się z artykułem archeologa, muzealnika i krajoznawcy Jana Józefa Fitzkego pt. «Pamiątki po Józefie Ignacym Kraszewskim w Muzeum Wołyńskim», opublikowanym w nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r.
19 marca 2026
Twórca przemysłu wołyńskiego. Część 3
Artykuły
Pod koniec swojego artykułu o Józefie Klemensie Czartoryskim, umieszczonym w «Ziemi Wołyńskiej» w 1938 r., Julian Nieć wymienia osiągnięcia księcia i podaje liczby, które pokazują efektywność przedsiębiorstw przez niego zbudowanych.
04 marca 2026
Twórca przemysłu wołyńskiego. Część 2
Artykuły
W drugiej części tekstu o Józefie Klemensie Czartoryskim, który ukazał się w «Ziemi Wołyńskiej» w nr. 6–7 z 1938 r., Julian Nieć skupił uwagę na jego planach gospodarczych oraz głównych inicjatywach przez niego realizowanych.
18 lutego 2026
Twórca przemysłu wołyńskiego. Część 1
Artykuły
Książę Józef Klemens Czartoryski jest postacią obecnie niemal zapomnianą. W swych czasach był dość znanym politykiem, ale mimo to pozostał w historii Wołynia jako budowniczy pierwszych dużych przedsiębiorstw przemysłowych na tym terenie.
05 lutego 2026
Ignacy Radliński na łamach «Ziemi Wołyńskiej»
Artykuły
Nazwisko Ignacego Radlińskiego (1843–1920), pochodzącego z Dubna, znane jest jedynie wąskiemu kręgowi badaczy zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie. Jest on jednak autorem kilkudziesięciu prac, które wniosły znaczący wkład do nauki. Zajmował się historią, filologią, religioznawstwem i studiami biblijnymi.
16 stycznia 2026
Wizyta Piłsudskiego w Dubnie
Artykuły
Proponujemy dziś uwadze Czytelników ciekawy dokument – artykuł «Pobyt Józefa Piłsudskiego w Dubnie» w roku 1921», opublikowany w nr 3 «Ziemi Wołyńskiej» za 1939 r., autorstwa miejscowego badacza Mieczysława Lubicza Szułmińskiego. Całość zachowujemy bez zmian, nawet duże litery, aby nie zniekształcać ducha tamtej epoki współczesnym pojmowaniem historii.
05 grudnia 2025
Wkład jezuitów w rozwój oświaty na Wołyniu. Część 2
Artykuły
W drugiej części artykułu o szkolnictwie jezuickim, który ukazał się w nr. 12 «Ziemi Wołyńskiej» z 1938 r., Herman Rappaport pisze o procesie edukacyjnym w szkołach jezuickich oraz ocenia działalność jezuitów na Wołyniu.
13 listopada 2025
Wkład jezuitów w rozwój oświaty na Wołyniu. Część 1
Artykuły
O powstaniu i rozwoju ośrodków edukacyjnych opowiada artykuł «Przyczynek do historii szkolnictwa jezuickiego na Wołyniu», który ukazał się w nr. 12 «Ziemi Wołyńskiej» z 1938 r. Jego autor, historyk i archiwista Herman Rappaport, w latach międzywojennych pracował jako nauczyciel na Polesiu Wołyńskim, m.in. w Kowlu, Ratnie oraz Zabłociu.
24 października 2025
O konserwacji zamku Lubarta w Łucku
Artykuły
Proponujemy uwadze naszych Czytelników tekst pt. «O konserwacji zamku Lubarta w Łucku», opublikowany w nr. 2 «Ziemi Wołyńskiej» z 1938 r.
17 października 2025