Nie zastanawiajmy się długo i zacznijmy naszą wędrówkę po «Ziemi Wołyńskiej» od pierwszego artykułu w pierwszym numerze miesięcznika, który ukazał się w styczniu 1938 r.
O tym krajoznawczym periodyku pisaliśmy wcześniej tu.
Artykuł ten, jak głosi jego tytuł – «Dziesięciolecie ruchu krajoznawczo-turystycznego na Wołyniu», przedstawia historię powstania i rozwoju turystyki oraz krajoznawstwa na terenie województwa wołyńskiego. Jest on krótki, ale mieści w sobie dużo ciekawych informacji.

Artykuł autorstwa Gumińskiego w nr 1 czasopisma «Ziemia Wołyńska»
Warto powiedzieć też kilka słów o jego autorze, pasjonacie krajoznawstwa wołyńskiego, Tadeuszu Gumińskim. Urodził się on w 1906 r. we wsi Skrzeszewy w województwie mazowieckim, młodość spędził w Łowiczu, gdzie ukończył gimnazjum. Następnie studiował prawo w Warszawie, a w 1935 r., po studiach, przeniósł się do Łucka, gdzie pracował jako referendarz w Urzędzie Województwa Wołyńskiego.
Gumiński brał czynny udział w życiu społecznym Łucka – działał w harcerstwie i był członkiem Wołyńskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Jego prawdziwą pasją było krajoznawstwo: urzędnik był wiceprezesem Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego i jednym z redaktorów miesięcznika «Ziemia Wołyńska».
W czasie II wojny światowej Tadeusz Gumiński przeniósł się na Zamojszczyznę, gdzie był żołnierzem Armii Krajowej. W czasie represji stalinowskich 1944 r. został uwięziony i otrzymał wyrok śmierci. Karę wkrótce zamieniono na wieloletnie więzienie, a po amnestii w 1950 r. Tadeusz został zwolniony z więzienia. Do 1959 r. mieszkał we Wrocławiu, a od 1959 r. aż do śmierci w 2003 r. – w Legnicy.
Gdziekolwiek Gumiński nie mieszkałby, oprócz obowiązków zawodowych, zajmował się pasją swojego życia – krajoznawstwem. We Wrocławiu był jednym z założycieli Towarzystwa Miłośników Wrocławia, w Legnicy także stał się jedną z najaktywniejszych osób publicznych. Założył w mieście Muzeum Miedzi i oddział Towarzystwa Przyjaciół Nauk, napisał monografię i kilka przewodników po Legnicy, wydawał miejscowy rocznik naukowy «Szkice Legnickie». W 1989 r. Gumińskiemu nadano tytuł Honorowego Obywatela Legnicy, a w 2005 r. jego imieniem nazwano jedną z ulic miasta. W zeszłym roku w Legnicy ukazała się książka «Tadeusz Gumiński. Życie – Dzieło – Pamięć».

Tadeusz Gumiński. Zdjęcie pochodzi ze strony legnica.eu
«Wołyń, pozostający w tyle pod wieloma względami w stosunku do reszty ziem polskich i w dziedzinie ruchu krajoznawczo-turystycznego późno przystąpił do odrabiania zaniedbań niewoli. Na terenie województwa brak było jakichkolwiek urządzeń turystycznych. Nie istniały większe tradycje ruchu krajoznawczego. Nie było również żadnego ośrodka organizacyjnego, który by skupiał pracowników społecznych na tej niwie i ułatwiał ich trudną pracę» – tak smutno opisuje badacz początek dziejów krajoznawstwa w województwie wołyńskim w latach dwudziestych XX w.
Punktem wyjściowym krajoznawczo-turystycznego ruchu na Wołyniu było założenie w październiku 1927 r. Wołyńskiego Towarzystwa Krajoznawczego i Opieki nad Zabytkami Przeszłości. Inicjatorem jego powstania był inżynier Franciszek Księżopolski, kierownik Dyrekcji Robót Publicznych w Łucku.
«Towarzystwo w krótkim stosunkowo czasie objęło swoją działalnością teren całego województwa, skupiając około 500 członków w 9 oddziałach» – pisze autor.
Doceniając wielostronne znaczenie ruchu turystycznego dla Wołynia, władze Towarzystwa podjęły aktywną działalność propagandową. Jednym z kierunków tej działalności był udział w wystawach, m. in. w Powszechnej Wystawie Krajowej w 1929 r. i Międzynarodowej Wystawie Komunikacyjno-Turystycznej w Poznaniu w 1930 r. Na tej ostatniej odbył się specjalny «Dzień Wołynia», zakończony pochodem ulicami miasta.
Ponadto Towarzystwo organizowało liczne wykłady, wystawy i wycieczki. Najbardziej aktywny był oddział łucki, którym kierował założyciel Franciszek Księżopolski.
Wołyńskie Towarzystwo Krajoznawcze i Opieki nad Zabytkami Przeszłości zajmowało się także działalnością wydawniczą, m. in. drukiem pocztówek z krajobrazami. W 1929 r. Towarzystwo wydało «Ilustrowany przewodnik po Wołyniu» autorstwa Mieczysława Orłowicza. To rzetelnie przygotowane wydawnictwo stało się dla kilku pokoleń podróżników swoistym kompendium wiedzy o Wołyniu.

«Ilustrowany przewodnik po Wołyniu» Mieczysława Orłowicza
Towarzystwo odniosło znaczące sukcesy w obszarze ochrony zabytków: objęło swą opieką zamek w Łucku, kościoły w Czartorysku i Jełowiczach.
«Dzięki usilnym staraniom T-wa w dn. 16-go czerwca 1929 roku zostało otwarte w Łucku Muzeum Wołyńskie. W ciągu pierwszych 3-ch i pół lat istnienia zgromadzono w nim około 4500 eksponatów. Najpoważniejszą tę placówkę muzealną na Wołyniu przekazano następnie T-wu Przyjaciół Nauk», – tak pisze Tadeusz Gumiński o powstaniu Muzeum Wołyńskiego, którego 95-lecie obchodzono niedawno w Łucku. Muzeum w Dubnie stało się drugim muzeum utworzonym przez Towarzystwo w województwie wołyńskim.
1 lipca 1933 r. Wołyńskie Towarzystwo Krajoznawcze i Opieki nad Zabytkami połączyło się z Polskim Towarzystwem Krajoznawczym (PTK). Nastąpiły także zmiany w kierownictwie organizacji: inżynier Franciszek Księżopolski opuścił Wołyń, a prezesem Okręgu Wołyńskiego PTK został inżynier Wacław Godziałkowski, naczelnik będącego kontynuacją dawnej Dyrekcji Robót Publicznych Wydziału Komunikacyjno-Budowlanego Urzędu Wojewódzkiego.
Pomimo kryzysu gospodarczego w latach 30. Towarzystwo wydało broszurę promocyjną o Wołyniu autorstwa Józefa Edwarda Dutkiewicza w nakładzie 10 000 egz., serię pocztówek ze zdjęciami Jana Bułhaka, a także corocznie uczestniczyło w Targach Wołyńskich w Równem. W 1937 r. powstały nowe oddziały Towarzystwa we Włodzimierzu i Dubnie.
Do wielkich osiągnięć lat 1936–1937 należy zaliczyć otwarcie 29 (!) sezonowych schronisk turystycznych na rzekach Wołynia we współpracy z referatem turystyki Urzędu Województwa Wołyńskiego. Porównując ówczesny poziom rozwoju turystyki wodnej na Wołyniu z dzisiejszym, widzimy, że porównanie to wyraźnie nie wypada korzystnie dla naszych czasów.
«Dotychczasowy dorobek napawa nas otuchą na przyszłość. Mimo znacznych jego rozmiarów, pracy na polu krajoznawstwa i turystyki wołyńskiej jest jeszcze wiele i starczy jej dla wielu», – podsumowuje Tadeusz Gumiński.
W dalszej części będziemy śledzić publikacje «Ziemi Wołyńskiej», które pozwolą nam zobaczyć, co PTK udało się osiągnąć w ciągu najbliższych dwóch lat.
(Ciąg dalszy nastąpi).
Anatol Olich