W Kościele Rzymskokatolickim uroczystość Bożego Ciała jest obchodzona w czwartek po Trójcy Świętej. Natomiast na Ukrainie w niedzielę, żeby wszyscy wierni mieli możliwość wziąć udział we mszy świętej i procesji.
Nasz kolejny szkic biograficzny o nauczycielach skazanych na radzieckie łagry poświęcony jest Stanisławowi Brodeckiemu, dyrektorowi szkoły w Jackowiczach (obecnie rejon berezieński w obwodzie rówieńskim).
Wywożeni w 1943 r. na roboty do Niemiec uciekinierzy z okolicy Huty Stepańskiej trafiali najpierw do punktu sanitarnego w Przemyślu.
Dwie części podręcznika Ewy Lipińskiej i Elżbiety Grażyny Dąmbskiej do nauki języka polskiego nawiązują do jej piosenki «Powrócisz tu». Noszą tytuł «Kiedyś wrócisz tu…». Pierwsza część ma podtytuł «Gdzie nadwiślański brzeg», druga «By szukać swych dróg i gwiazd…» Już wiesz o kogo chodzi? Nie? O wielką damę polskiej piosenki – Irenę Santor.
Wacław Arbesbauer był jednym z kierowników szkoły w Kopaczówce. Źródłami informacji o nim są akta osobowe przechowywane obecnie w Państwowym Archiwum w Obwodzie Wołyńskim oraz informacje i dokumenty udostępnione przez jego prawnuka Tomasza Cholasia, w tym wspomnienia syna.
Kolejny bohater cyklu przygotowanego w ramach projektu Konsulatu Generalnego RP w Łucku «Ukraina. Polacy w czasie kwarantanny» – harcerz Igor Mantycki ze Zdołbunowa.
«2 plus 1» – zespół popularny niegdyś ogromnie, wyśpiewywał z wielkim zaangażowaniem: «Iść, ciągle iść w stronę Słońca (…)» i wydawać by się mogło, że nie ma na świecie prostszej rzeczy niż chodzenie.
Jest u nas taki Robert Korzeniowski. Polski lekkoatleta – chodziarz. Na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie w 1992 r. przeszedł 50 km. Już zbliżał się do stadionu, kiedy sędzia pokazał mu czerwoną kartkę za nieprawidłowy krok. Został zdyskwalifikowany, chociaż walczył najdzielniej ze wszystkich.
31 maj, do października jeszcze daleko. Daleko również do Kailua-Kona na Hawajach, gdzie co roku odbywają się światowe mistrzostwa w Triathlonie – Ironman. Jednak w ten majowy wieczór dystans, czas, wysiłek i emocje nie pokonały nikogo. Polska i Ukraina miały swój Triathlon.
Nazwisko Opałka jest znane każdemu koneserowi sztuki. Pierwsze skojarzenie nasuwa się z imieniem Roman, choć grzechem byłoby nie wspomnieć o Henryku, znakomitym grafiku specjalizującym się w litografii, starszym bracie znanego na całym świecie polskiego konceptualisty.