1 listopada razem z rodzicami odkładaliśmy wszystkie sprawy na bok i jechaliśmy do babci i dziadka na Lwowszczyznę. Słońce się chowało, a za oknem samochodu pojawiały się gęsto usypane światełkami cmentarze. W powietrzu panował duch tajemniczości i wydawało się, że na całej Ukrainie w Dniu Wszystkich Świętych groby bliskich są ozdabiane chryzantemami i zniczami.
01 listopada 2017