Lubię być nauczycielem. Uwielbiam swoją pracę, ale zauważyłam ostatnio, że coraz mniej czasu poświęcam na lekcje, a więcej na projekty.
Żyd z Osowy przybiegł do Wilczego z wieścią, radość rozpierała jego głos – Żyszmunt, Żyszmunt Wyszooski idzie! Ludzie z całej wsi zeszli się na przywitanie. Opłakany i uznany za zabitego na Wojnie Światowej Zygmunt Wysocki wraca do domu.
Mówią o mnie, że mam parcie na szkło! Totalna bzdura! Ja, taka szara myszka, większej głupoty nie słyszałam.
«Od najmłodszych lat rysowałem, malowałem, pisałem wiersze. Nadal to robię. Stworzyłem kilkaset fotografii, kilkanaście murali, kilkadziesiąt okładek, kilkaset portretów, kilka tysięcy rysunków, ale najbardziej dumny jestem z ponad 1300 plakatów» – tak o sobie mówi artysta grafik Andrzej Pągowski.
Kontynuując cykl artykułów o nauczycielach represjonowanych przez władze sowieckie po 17 września 1939 r., proponujemy uwadze Czytelników «Monitora Wołyńskiego» szkic biograficzny o Mykole Prysiażniuku.
Polacy sprzedają Ukraińcom specjalistów bez języka. Bez przesady. Polski da się zrozumieć bez specjalnych kursów i potwierdzić go bez ekstra egzaminów. W końcu to nie dialekt mandaryński języka chińskiego.
Ostatnią wiadomość od bliskich Edward Baranowski otrzymał w sierpniu 1940 r. Od lutego 1940 r. aż do kwietnia 1941 r. rodzina plutonowego otrzymywała od niego jeden lub dwa listy miesięcznie. 
Herb Wołynia znany jest od czasów średniowiecznych, kiedy pojawił się na książęcych pieczęciach i w dokumentach (listach, kronikach, rękopisach) oraz, oczywiście, w źródłach numizmatycznych.
W Gródku na Wołyniu do dziś mieszka rodzina Polaka Hnata Wowczyka, którego w 1943 r. uratował ukraiński ksiądz prawosławny.
1 maja 2004 r. to bardzo ważna, nie tylko dla Polaków, data. W tym dniu do Unii Europejskiej przyjętych zostało aż 10 nowych krajów – Cypr, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Malta, Polska, Słowacja, Słowenia i Węgry.