Anastazja Chorąża wywożona z całą rodziną 13 kwietnia 1940 r. na Sybir w ramach drugiej deportacji (pierwsza rozpoczęła się w nocy z 9 na 10 lutego 1940 r.), zeskoczyła z wozu przed samym wyruszeniem z Huty Stepańskiej. Pobiegła do domu, aby zabrać białą sukienkę ślubną.
Babcia moja, urodzona* Bronisława z domu Janicka, razem z mężem urodzonym Ludwikiem, poszli do kościoła w Hucie Stepańskiej. Po mszy świętej ks. Czaban zapytał: «Po co tu przyszliście?» Ich obecność nie była mu miła, nie mógł liczyć od nich na dobre słowo.
W cyklu artykułów o nauczycielach represjonowanych przez władze radzieckie w latach 1939–1941 proponujemy Czytelnikom «Monitora Wołyńskiego» szkic biograficzny o Glibie Nickiewiczu, nauczycielu szkoły podstawowej we wsi Smyga.
W niedzielne popołudnie pojawiał się w każdym polskim domu. Były smutne lata sześćdziesiąte. Przed ekranami czarno-białych, topornych i jakże często śnieżących telewizorów zasiadały tysiące ludzi, by w nabożnym skupieniu oglądać i słuchać wyjątkowego człowieka.
Pogoda w drugi dzień naszej wspólnej z bratem podróży po Wołyniu znów dopisała: było słonecznie i ciepło. Gdyby nie puste już pola, można by było pomyśleć, że to początek sierpnia. Tego dnia postanowiliśmy odwiedzić Peresopnicę, miejsce powstania pierwszej Ewangelii w języku ukraińskim.
W dawnych, słusznie dziś minionych, czasach ustroju wiecznej szczęśliwości, kiedy sklepy świeciły pustkami, w powszechnym użyciu funkcjonował – przekazywany z ust do ust lotem błyskawicy – komunikat, że oto coś gdzieś rzucili.
W Muzeum Historii Łuckiego Bractwa, będącego oddziałem Wołyńskiego Muzeum Krajoznawczego, została otwarta wystawa «Widoki wołyńskich miast na oryginalnych XIX-wiecznych akwarelach». Są na niej eksponowane rarytasy z dwóch prywatnych kolekcji.
Był wybitnym poetą i świetnym wykonawcą swoich piosenek. Wspólnie z Przemysławem Gintrowskim i Zbigniewem Łapińskim stworzył niezwykłe trio bardów śpiewających «ku poznaniu własnych serc i umysłów». Pisał teksty piosenek, wiersze i powieści, komponował muzykę.