Dwór w Wielicku
Artykuły

Badacz z Łucka Konstanty Teleżyński w swoim artykule opublikowanym w numerze 5 «Ziemi Wołyńskiej» z 1938 r. pozostawił nam opis drewnianego dworu w Wielicku. Dwór ten nie przetrwał do dziś, tym cenniejsze są teraz te świadectwa.

Opis dworu wielickiego, który «nie miał sobie równego na Wołyniu», Konstanty Teleżyński poprzedza wzmianką o Księstwie Wielickim oraz właścicielach Wielicka. Niżej umieszczamy jego tekst.

***

W południowo-wschodniej części powiatu kowelskiego leży wieś Wielick. Osada to starożytna, wspominana już w źródłach z wieku XV. Dwa istniejące do niedawna kurhany pochodzą być może z czasów jeszcze bardziej odległych. W archiwum dawnego dworu, który w czasie wojny światowej uległ w roku 1916 zupełnej zagładzie, znajdowała się mapa dawnego księstwa Wielickiego, obejmującego kilkanaście wsi okolicznych, oraz kopia aktu z roku 1525, potwierdzającego przez Zygmunta Starego nadanie dóbr Wielick przez w. ks. Świdrygiełłę księciu Grzegorzowi Kożanowiczowi, zwącemu się odtąd księciem Wielickim. Do wspomnianych dóbr należały wsie: Wielick, Janówka, Kuchary, Sielce i inne majątki, dziś w znacznej części rozparcelowane.

W XVI wieku Wielick należy z kolei do Borzobohatych, Jeło-Malińskich i Łysakowskich. W pierwszej połowie XVIII wieku jest w posiadaniu Aleksandra Niemirycza. Następnie przechodzi na własność Józefa ks. Sapiehy, którego żona Teresa z Jabłonowskich sprzedaje w roku 1832 Wielick Ignacemu Łobarzewskiemu, szambelanowi króla Stanisława Augusta*.

Sapiehowie mieli tu dwór myśliwski, położony wśród lasów i błot, otoczony parkiem.

Dwór w Wielicku. Zdjęcie Konstantego Teleżyńskiego umieszczone w nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» w 1938 r.

Drewniany dwór wielicki pokrywał wysoki dach mansardowy, charakterystyczny u nas dla XVIII wieku. Szeroko założony rzut poziomy, z kolumnadą od frontu i występem ryzalitowym sali balowej od strony parku, podkreślał, iż był to zamożny dwór, zbliżający się swą formą do wielkopańskiego pałacyku.

Z sali balowej wychodziło się na niewielki taras, skąd kilka schodków prowadziło do parku. Schody ujęte były z boków przez dwa wykute w kamieniu Iwy; motyw to chętnie używany w zdobnictwie klasycyzmu.

Park położony był nieco z boku od głównej osi dworu; rozplanowany na geometrycznej, prostokątnej sieci aleji z podkreśleniem centrum. Zadrzewiony był przeważnie grabami, klonami, brzostami i świerkami. Został on niestety wycięty równocześnie ze spaleniem dworu. Mogły się zachować jedynie ślady dawnego rozplanowania, które zasługiwałyby na odtworzenie.

Ganek dworu wielickiego podpierały od frontu cztery kolumny, wyciosane ze starodrzewia, każda przeszło łokieć średnicy mająca. Wchodziło się do sieni, skąd prowadziły na piętro schody, szeroko rozłożone, o poręczach stylowo wykończonych. Wprost były drzwi do sali balowej, z boku do apartamentów reprezentacyjnych. Dwór do ostatniej chwili przed zniszczeniem zachował się od zewnątrz dobrze, w środku natomiast był mocno zrujnowany. Tym niemniej dochowała się jeszcze wówczas dekoracja wysokich i przestronnych wnętrz.

Sala balowa mierzyła 10 x 12 metrów. Szczególnie bogato była wyposażona sala zwana chińską od obić na płótnie z widokami tego kraju. W innej sali mieściła się zbrojownia książąt Sapiehów. Na amarantowym suknie widniały łuki, sajdaki, pistolety, broń myśliwska oraz cała uprząż na cztery konie, z herbami w brązie wykutymi. Ściany sali balowej zawieszone były gobelinami, pod ścianami stały krzesełka pod heban, wyściełane włosieniem.

Do ostatnich czasów istnienia dworu zachowały się dawne nazwy pokoi: niebieski, żółty, bilardowy, chiński. W pokojach przeważały kominki, sięgające do sufitów. Jeden z nich, w pokoju chińskim, odznaczał się szczególnymi ozdobami, rzeźbionymi w drzewie, z dużym lustrem w artystycznej ramie. Pieców, ze starych kafli, było tylko dwa. Drzwi i okna były starannie opracowane i częściowo rzeźbione: fi-longi żłobkowane w piszczałki w stylu Ludwika XVI. Wykonane przeze mnie rysunki klatki schodowej oraz drzwi przesłałem w swoim czasie do Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości w Warszawie, gdzie zapewne dotąd się znajdują.

Na piętrze mieściło się kilka pokoji dawno już nie zamieszkałych, była tam sala teatralna i koncertowa, jak głosiła fama. Ostatnie szczegóły świadczyłyby o bujnym tu ongiś życiu kulturalnym, które w tych czasach było bardziej zamknięte od obecnego, stąd trudno jest je należycie poznać.

Plan dworu w Wielicku. Zdjęcie Konstantego Teleżyńskiego umieszczone w nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» w 1938 r.

E. Rasławiecki podaje w ll tomie «Słownika malarzów polskich» (str. 46 i 104), iż w pałacu wielickim znajdowały się obrazy de Mirys Sylwestra i Pillementa Jana. Pisze on o de Mirysie, iż: «Pracował on też bardzo wiele dla ks. Sapiehy Józefa krojczego lit. tudzież jego żony Teofili z ks. Jabłonowskich. Inwentarz pozostałości po tym księciu r. 1792 sporządzony, obejmuje następujące Mirysa obrazy. W sieni nad drzwiami krajobraz. W przedpokoju portret Augusta lll; nad kominem w górze portrecik Mirysówny, owal, może córki malarza. W pokoju pierwszym mieszkania księcia, portret księcia Sapiehy wojewody mścisławskiego, oryginał. Tamże portret księcia Józefa Sapiehy krojczego lit, w dziecinnym wieku lat 7 mającego, krajobraz polowanie. Portret sam z dawniejszego oryginału zdjęty. W inwentarzu przerzeczonym malarz oznaczony jest Mirys Augustyn, lubo imię jego było Sylwester, być może, że dwóch imion. (Malarz Augustyn Mirys miał syna, Sylwestra, również malarza. Być może w pałacu znajdowały się obrazy ich obu – tłum). W pokoju pobocznym mieszkania księcia, nad kominem i zwierciadłem w górze, portret księcia Józefa Sapiehy krojczego lit. Pastelami». O obrazach Pillementa: «W pałacu wielickim ks. Sapiehy krojczego lit. jak to opiewa inwentarz pozostałości po nim r. 1792 sporządzony, znajdowały się dwa krajobrazy, w pokoju pierwszym mieszkania księcia: Okolica skalista, kobieta stojąca nad wodą w płaszczyku czerwonym, trzyma dziecię z tyłu. – Mgła, dwie osóbki męskie».

Rasławiecki nie wspomina, gdzie korzystał z wymienionego inwentarza.

Wspomniane znamiona stylowe architektury i dekoracji dworu oraz parku wskazywałyby na drugą połowę XVIII wieku, jako czas jego powstania. Jednakowoż częściowo zachowany w planie korytarz, równoległy do elewacji podłużnych, charakterystyczny dla starszych dworów z XVII i początku XVIII wieku, mógłby świadczyć o starszym pochodzeniu dworu wielickiego, a zarazem o możliwości gruntowej jego przebudowy w drugiej połowie XVIII wieku.

Jasność planu, dobry układ bryły i znakomicie wyczute proporcje pozwalają przypuszczać, iż projektował go jakiś dobry architekt sapieżyński.

Ruiny wspaniałych budowli Sapiehów w Różanie i Dereczynie w Nowogródzkim, projekt w Gabinecie Rycin Uniwersytetu Józefa Piłsudskiego pałacu w Różanie, podpisany przez architekta o niemieckim brzemieniu nazwiska, oraz wspaniały, fundowany przez Sapiehów, klasztor w Siemietyczach na Podlasiu mogą tego dowodzić najlepiej.

Dwór w Wielicku od strony podjazdu, 1915 r. Akwarela Zygmunta Rozwadowskiego. Zdjęcie pochodzi ze strony koneser.krakow.pl

Dawny dwór w Wielicku należał niewątpliwie do ciekawszych zabytków drewnianych dworów na Wołyniu. Wołyń dość bogaty w zamki i pałace, mało stosunkowo posiada zabytkowych drewnianych dworów. Tym większą jest przeto stratą zniknięcie dworu wielickiego, iż nie miał on sobie równego, jak się zdaje, na Wołyniu.

Tym większy i pilniejszy czeka obowiązek zinwentaryzowania i zachowania tego, co jest jeszcze w tej dziedzinie, oraz utrwalenia w publikacjach tego co było.

***

* 1) Słownik Geogr. Król. Polskiego. T. XIII. Warszawa. 2) N. A. Teodorowicz, Istoriko-statisticzeskoje opisańje cierkwiej i prichodow wołyńskoj jeparchji, T. V. Poczajów, 1903, str. 399.

Opracował Anatol Olich

***

Inne teksty z cyklu «Ziemia Wołyńska» można przeczytać tu.

Powiązane publikacje
Kraszewski w Muzeum Wołyńskim
Artykuły
19 marca przypada kolejna rocznica śmierci Józefa Ignacego Kraszewskiego, wybitnego polskiego pisarza, który spędził znaczną część swojego życia na Wołyniu. Zachęcamy do zapoznania się z artykułem archeologa, muzealnika i krajoznawcy Jana Józefa Fitzkego pt. «Pamiątki po Józefie Ignacym Kraszewskim w Muzeum Wołyńskim», opublikowanym w nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r.
19 marca 2026
Twórca przemysłu wołyńskiego. Część 3
Artykuły
Pod koniec swojego artykułu o Józefie Klemensie Czartoryskim, umieszczonym w «Ziemi Wołyńskiej» w 1938 r., Julian Nieć wymienia osiągnięcia księcia i podaje liczby, które pokazują efektywność przedsiębiorstw przez niego zbudowanych.
04 marca 2026
Twórca przemysłu wołyńskiego. Część 2
Artykuły
W drugiej części tekstu o Józefie Klemensie Czartoryskim, który ukazał się w «Ziemi Wołyńskiej» w nr. 6–7 z 1938 r., Julian Nieć skupił uwagę na jego planach gospodarczych oraz głównych inicjatywach przez niego realizowanych.
18 lutego 2026
Twórca przemysłu wołyńskiego. Część 1
Artykuły
Książę Józef Klemens Czartoryski jest postacią obecnie niemal zapomnianą. W swych czasach był dość znanym politykiem, ale mimo to pozostał w historii Wołynia jako budowniczy pierwszych dużych przedsiębiorstw przemysłowych na tym terenie.
05 lutego 2026
Ignacy Radliński na łamach «Ziemi Wołyńskiej»
Artykuły
Nazwisko Ignacego Radlińskiego (1843–1920), pochodzącego z Dubna, znane jest jedynie wąskiemu kręgowi badaczy zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie. Jest on jednak autorem kilkudziesięciu prac, które wniosły znaczący wkład do nauki. Zajmował się historią, filologią, religioznawstwem i studiami biblijnymi.
16 stycznia 2026
Wizyta Piłsudskiego w Dubnie
Artykuły
Proponujemy dziś uwadze Czytelników ciekawy dokument – artykuł «Pobyt Józefa Piłsudskiego w Dubnie» w roku 1921», opublikowany w nr 3 «Ziemi Wołyńskiej» za 1939 r., autorstwa miejscowego badacza Mieczysława Lubicza Szułmińskiego. Całość zachowujemy bez zmian, nawet duże litery, aby nie zniekształcać ducha tamtej epoki współczesnym pojmowaniem historii.
05 grudnia 2025
Wkład jezuitów w rozwój oświaty na Wołyniu. Część 2
Artykuły
W drugiej części artykułu o szkolnictwie jezuickim, który ukazał się w nr. 12 «Ziemi Wołyńskiej» z 1938 r., Herman Rappaport pisze o procesie edukacyjnym w szkołach jezuickich oraz ocenia działalność jezuitów na Wołyniu.
13 listopada 2025
Wkład jezuitów w rozwój oświaty na Wołyniu. Część 1
Artykuły
O powstaniu i rozwoju ośrodków edukacyjnych opowiada artykuł «Przyczynek do historii szkolnictwa jezuickiego na Wołyniu», który ukazał się w nr. 12 «Ziemi Wołyńskiej» z 1938 r. Jego autor, historyk i archiwista Herman Rappaport, w latach międzywojennych pracował jako nauczyciel na Polesiu Wołyńskim, m.in. w Kowlu, Ratnie oraz Zabłociu.
24 października 2025
O konserwacji zamku Lubarta w Łucku
Artykuły
Proponujemy uwadze naszych Czytelników tekst pt. «O konserwacji zamku Lubarta w Łucku», opublikowany w nr. 2 «Ziemi Wołyńskiej» z 1938 r.
17 października 2025