Kontynuujemy zapoznawanie naszych czytelników z działalnością Okręgu Wołyńskiego Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, przeglądając ostatni dział «Ziemi Wołyńskiej» poświęcony wydarzeniom ruchu turystyczno-krajoznawczego.
Pierwszy tekst na temat ruchu turystyczno-krajoznawczego na Wołyniu można przeczytać tutaj.
Jak już wspominaliśmy, niemal każdy numer «Ziemi Wołyńskiej» kończył się działem, który początkowo nosił nazwę «Kronika organizacyjna», a następnie «Ruch turystyczno-krajoznawczy». Widać, że Towarzystwo wcale nie było organizacją istniejącą tylko na papierze – było bardzo aktywne. Wybierzemy najważniejsze, naszym zdaniem, wydarzenia z kroniki, która jest dość obszerna i różnorodna. Być może niektóre dokonania tamtych czasów będą inspiracją dla nas, współczesnych?
Na początku 1938 r. Okręg Wołyński Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego miał sześć pododdziałów, a mianowicie oddziały we Włodzimierzu, Dubnie, Kostopolu, Łucku, Ostrogu i Równem. Głównymi źródłami finansowania Towarzystwa były składki członkowskie, działalność wydawnicza i organizacja wycieczek, a także opłaty za świadczone usługi turystyczne i reklamę. Najbardziej aktywny był oddział w Łucku. Liczył 204 członków, 62 z nich przystąpiło do Towarzystwa w 1937 r.
Styczeń
23 stycznia w lokalu Wołyńskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Łucku odbył się zjazd delegatów Oddziałów PTK na Wołyniu. Spotkanie zorganizowano w celu przedstawienia sprawozdania z działalności oraz omówienia planów na przyszłość. Dzięki kronice dowiadujemy się, że w grudniu 1937 r. PTK nabyło działkę o powierzchni około 30 hektarów w powiecie lubomelskim nad brzegiem jeziora Świtaź. «Zakupienie przez Oddział Łucki PTK stosunkowo znacznego obszaru gruntów uzasadnione jest potrzebą stworzenia dogodnego terenu dla masowej turystyki wodnej, a więc obozów harcerskich, kolonii i t. p. Plan zagospodarowania turystycznego jeziora Świtaź będzie przygotowany jeszcze w roku bieżącym przez Zarząd Okręgu Wołyńskiego PTK» – czytamy w kronice.
Także Oddział Łucki PTK zwrócił się do Urzędu Województwa Wołyńskiego o powołanie specjalnej komisji technicznej, która określiłaby wysokość kosztów oraz kolejność robót przyszłej konserwacji ruin zamku Lubarta i właściwego wykorzystania zabudowań zamkowych.
Luty
«Wzrasta zainteresowanie szlakami wodnymi Wołynia. W r. 1937 w nadbrzeżnych schroniskach Bugu, Turii, Ikwy, Styru, Słuczy i Horynia udzielono noclegów 1003, gdy w r. 1936 tylko 807. Największą frekwencją cieszyła się Janowa Dolina – 456 (157) i Dubno – 222 (143). Liczby w nawiasie dotyczą r. 1936. Rośnie zainteresowanie się turystów Krzemieńcem, Sokolą Górą i pobojowiskami legionowymi.
Stacją turystyczną zimową jest jedynie Krzemieniec. W sezonie 1935/36 zanotowano tam 175 osób, w r. 1936/37 – 373. Z pośród letnisk najwięcej zwolenników ma Nowostaw w powiecie rówieńskim. W r. 1936 było tam letników 2737, w r 1937 – 4006», – podał dział statystyk.
W rubryce wychwalano Ostrogski Oddział PTK, który oznakował szlaki turystyczne w swoim regionie i umieścił tablice informacyjne zarówno w samym mieście, jak i w Międzyrzeczu Ostrogskim, Dermaniu i Monastyrku.
Marzec
Kronika podaje, że w pierwszych miesiącach 1938 r. Towarzystwo wydało około 40 tys. pocztówek z krajobrazami Wołynia według fotografii Jana Bułhaka.
Muzeum Książąt Ostrogskich w Ostrogu, które przed I wojną światową utrzymywało bractwo cerkiewne o tej samej nazwie, w wyniku wojny i perturbacji politycznych znalazło się bez opieki. W marcu miejscowy Oddział PTK wystąpił do Urzędu Województwa Wołyńskiego z wnioskiem o wydzierżawienie mu zamku i powierzenie opieki nad zabytkami. Przez trzy dni w Ostrogu przebywał Jan Józef Fitzke, porządkując zbiory i planując dalsze działania muzeum.
Kwiecień
Na Święta Wielkanocne PTK sprzedało około 2 tys. widokówek autorstwa Jana Bułhaka. «Nie trzeba chyba wyjaśniać, jak doniosłe znaczenie ma taka akcja, jeżeli chodzi o propagandę turystyczną Wołynia» – uważali łuccy krajoznawcy.
Na posiedzeniu zarządu Oddziału Łuckiego PTK podjęto decyzję o umieszczeniu tablic informacyjnych na obiektach zabytkowych oraz o oznakowaniu szlaków turystycznych w mieście, a także szlaków do Żydyczyna, Kulczyna, Kiwerc, Iwańczyc, Zaborola i Jałowicz w powiecie dubieńskim. «Część wydatków ma być pokryta z dochodu z reklam, jakie będą umieszczone na poszczególnych tablicach» – czytamy w uchwale z 13 kwietnia.
Zarząd Oddziału Łuckiego PTK również zlecił doktorowi Marianowi Małuszyńskiemu z Warszawy napisanie monografii o średniowiecznym Łucku. Ukazała się ona w 1939 r. pod tytułem «Łuck w wiekach średnich».
Maj
Redakcja nie bez dumy informuje o opublikowanym sprawozdaniu Zarządu Głównego PTK w Warszawie za rok 1937: «Ciekawe jest zestawienie ilości wierszy poświęconych omówieniu pracy poszczególnych okręgów. Tak więc sprawozdanie z działalności okręgu łódzkiego ujęte jest w 6 wierszach, poznańskiego 7, poleskiego w… 2, podczas gdy wołyńskiego w 19. Cyfry te mają swoją wymowę».
W maju Towarzystwo zorganizowało w Łucku odczyt Małuszyńskiego o mieście, a także zainaugurowało sezon turystyczny drukiem planu wycieczek na czerwiec. Według niego rejs statkiem z Łucka do Żydyczyna i Kulczyna kosztował 1 zł i trwał 8 godzin (tyle kosztował przejazd w obie strony). Pozostałe wycieczki były autobusowe. Najtańsza była wycieczka do Ołyki (3 złote, 9 godzin) oraz Dubna i Młynowa (4 złote, 8 godzin). Najdroższa wycieczka do Dubna, Krzemieńca, Wiśniowca i Zbaraża z noclegiem w Krzemieńcu kosztowała 12 złotych.
Ostatnia informacja w tym miesiącu mówi: «W roku bieżącym na skutek ostatnich chłodów azalie zakwitły na Wołyniu z pewnym opóźnieniem. Wycieczka organizowana w niedzielę 29 b. m. przez Oddział Łucki będzie bodajże pierwszą spośród zamierzonych przez różne organizacje». Ta wycieczka «polami azaliowymi nad Słuczą – Równe, Międzyrzec Korecki, Ludwipol» kosztowała 10 złotych. Turyści musieli pokonać część drogi furmankami i pieszo.

Lista wycieczek i wydawnictw Oddzału Łuckiego PTK
Czerwiec
«Młodzieży Koła Krajoznawczego przy Gimnazjum Państwowym imienia Tadeusza Kościuszki w Łucku przyznano 80 zł. subwencji na wyjazd jednego z członków na Kurs Krajoznawczy, organizowany przez Komisję Kół Krajoznawczych Młodzieży» – czytamy w rubryce.
13 czerwca powołano tymczasową Komisję Ratowania Ruin Zamku Lubarta. Także zarząd Oddziału Łuckiego poinformował: «Chcąc przerwać dotychczasową obojętność i bezczynność różnych czynników, Zarząd Oddziału PTK w Łucku zwrócił się do władz miejskich, jako gospodarza zamku, o zezwolenie na następujące urządzenia: a) umieszczenie planu panoramicznego miasta na baszcie Władyczej, b) księgi zwiedzających i c) stoiska z widokówkami zamku. W celu zapoczątkowania gromadzenia choćby najskromniejszych funduszów na konserwację zaprojektowano wprowadzić minimalne opłaty za wstęp na baszty, skąd roztacza się widok na miasto oraz wydać ilustrowaną broszurkę z opisem zabytku i jego historią».
W okresie od 15 do 25 czerwca Towarzystwo zorganizowało kurs przewodników po Łucku dla 25 słuchaczy. Najliczniejszą grupę stanowiła młodzież obojga płci Państwowego Gimnazjum imienia Tadeusza Kościuszki. Kurs był bezpłatny.
«Wycieczka statkiem do Żydyczyna i Kulczyna w dniu 12 czerwca zgromadziła 107 osób. Pogoda dopisała» – czytamy w rubryce.
Lipiec i sierpień, miesiące wakacyjne, nie pozostawiły na łamach «Ziemi Wołyńskiej» szczególnych informacji, poza tym, że ze względu na małą liczbę zamówień lipcowe wycieczki zostały odwołane.
Wrzesień
Zarząd Miejski w Łucku wreszcie poparł propozycje Towarzystwa z czerwca, lecz te projekty uległy drobnym zmianom, «a mianowicie nie będą pobierane opłaty za wstęp na basztę Władyczą, lecz dobrowolne datki. Wzamian zwiedzający otrzymywać będą wydany w formie ilustrowanej broszurki artykuł dra M. Matuszyńskiego o Zamku (Nr 8–9 «Ziemi Wołyńskiej»)».
Także na zamówienie Oddziału Łuckiego PTK zostały wykonane tablice informacyjne dla turystów. «Ze względu na spóźnioną porę w r. b. projektuje się jedynie ustawienie tablic w dzielnicy staromiejskiej, dokąd głównie kierują się turyści» – poinformowano.
W październiku «Ziemia Wołyńska» nie odnotowała żadnych szczególnych wydarzeń z zakresu ruchu turystyczno-krajoznawczego.
Listopad
Na posiedzeniu 8 listopada uchwalono dokonanie zakupu dalszych terenów nad Świtaziem i opracowanie planu budowy schroniska.
9 listopada miało miejsce radosne wydarzenie: «Ciągnąca się od dłuższego czasu sprawa przekazania przez Zarząd Miejski w Ostrogu Muzeum Książąt Ostrogskich Polskiemu Towarzystwu Krajoznawczemu została definitywnie zakończona w dn. 9 b. m. Przejęcia dokonał zarząd miejscowego Oddziału».
Grudzień
Zarząd Oddziału Łuckiego PTK powołał Komisję Odbudowy Zamku, która odbyła pierwsze posiedzenie w dniu 21 grudnia. W skład komisji, oprócz członków Towarzystwa, weszli funkcjonariusze Zarządu Miejskiego.
«Program pracy Komisji na r. 1939 przewiduje przede wszystkim sporządzenie projektu odbudowy. Sprawą tą zainteresowano już inż. Zachwatowicza, jednego z najlepszych specjalistów w tej dziedzinie, z Zakładu Architektury Polskiej Politechniki Warszawskiej. Zgodnie z jego wskazówkami jeszcze w miesiącach zimowych będą przeprowadzane badania wstępne fundamentów baszty Wjazdowej, która jest najbardziej zagrożona.
Rozpoczęcie robót konserwacyjnych nastąpi w marcu. Niezależnie od tego niezwłocznie będzie wszczęta akcja około gromadzenia funduszów i materiałów na odbudowę, jak też zainteresowania losami zabytku możliwie najszerszych sfer społeczeństwa», – poinformowano w rubryce.
(Ciąg dalszy nastąpi).
Anatol Olich