Jan Parandowski był wybitnym znawcą literatury i kultury starożytnych Greków i Rzymian. W pracy i w życiu bliskie mu były harmonia godzenia natury z kulturą, sztuki z życiem codziennym, pędu życiowego z kontemplacją piękna. Cenił też dwie inne epoki literackie: renesans i oświecenie. W tym roku minęło sto lat od powstania «Mitologii. Wierzeń i podań Greków i Rzymian» – napisanej przez niego książki, którą zna każdy polski uczeń.
W poprzednim eseju opowiedzieliśmy o losach hrabiego Augusta Ledóchowskiego, a teraz przedstawiamy losy jego ekonoma Władysława Ragusa.
Niech z ręką na sercu powie ktoś, że nie przejmuje się rzeczami błahymi i tak naprawdę funta kłaków wartymi. W codziennej pracy, w tym bieganiu szalonym za dobrami doczesnymi, w którym wyglądamy trochę jak chomik w kółku, w gruncie rzeczy zapominamy o tym, co jest najważniejsze w naszym życiu.
Zakończył się rok szkolny 2023/2024. Dla mnie był intensywny, pracowity, czasem kłopotliwy w sensie organizacyjnym, ale zakończony z poczuciem dobrze wykonanej pracy – pisze Bożena Pająk, nauczycielka języka polskiego skierowana do Krzemieńca przez Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą.
«Dziadkowie mieli ośmioro dzieci. Sowieci wywieźli wszystkich na Syberię, następnie los porozrzucał ich po całym świecie» – mówi 73-letnia Ludmyła Błażewicz z Dubna. Jest członkinią miejscowego Towarzystwa Kultury Polskiej oraz parafianką dubieńskiego kościoła Świętego Jana Nepomucena.
Okres międzywojenny był dla Wołynia czasem rozwoju gospodarczego i kulturalnego. Również te niepełne 20 lat można śmiało nazwać okresem rozkwitu krajoznawstwa i turystyki wołyńskiej. Świadczy o tym miesięcznik «Ziemia Wołyńska».
Aktorzy Jan Himilsbach oraz Zdzisław Maklakiewicz w życiu i w filmie stworzyli niepowtarzalną parę. Trafili na swój czas i swoje miejsce. Choć krytycy filmowi pisali, że ich talent nie został w pełni wykorzystany przez reżyserów, to pamięć o nich zostanie na zawsze w sercach Polaków. Jan Himilsbach i Zdzisław Maklakiewicz to dwaj wspaniali aktorzy i niezwykły przykład przyjaciół do grobowej deski.
16 sierpnia Wołyńskie Muzeum Krajoznawcze obchodziło swoje 95-lecie. Z tej okazji placówka otworzyła zaktualizowaną ekspozycję Działu Dawnej Historii Wołynia oraz zorganizowała dla dzieci grę terenową «Podróż przez wieki».
Nieważne kiedy i nieważne gdzie usłyszałam, wygłoszony przez pewną panią, niezwykle interesujący monolog. Pani była już w wieku zmierzającym pewnym krokiem w stronę jesieni życia, a kształty miała pełne, by nie rzec puszyste. Jednym słowem reprezentowała tak zwany rubensowski typ urody.
Ideologia ZSRR sugerowała, że wszyscy obywatele powinni być równi (właściwie równie biedni), a ziemia powinna należeć do ludzi (właściwie państwa). Planując więc utworzenie kołchozów, sowieci odebrali ziemię właścicielom, a samych właścicieli wysłali do obozów.