Wiosna wraca co roku, a jednak za każdym razem ludzie robią wielkie oczy i zachowują się tak, jakby odkryli Amerykę. Co więcej, obwieszczają to na prawo i lewo z zaangażowaniem godnym średniowiecznego herolda pozostającego na usługach jego wysokości króla.
Gdybyśmy chcieli poszukać postaci, której życiorys mógłby konkurować z najlepszymi amerykańskimi filmami sensacyjnymi, to Sergiusz Piasecki byłby świetnym wyborem.
Toruń, jedno z najstarszych i najpiękniejszych miast Polski, od wieków przyciąga podróżnych swoją niepowtarzalną atmosferą, gotycką architekturą i historią nierozerwalnie związaną z Mikołajem Kopernikiem.
W dniach 20 kwietnia – 1 maja polsko-ukraiński zespół archeologów szukał polskich pochówków na terenie dawnych wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka na Wołyniu. Prace poszukiwawcze przeprowadzono w ośmiu miejscach. W trzech z nich znaleziono pochówki – dwa zbiorowe i jeden indywidualny.
W ramach wiosennego Wołyńskiego Światełka Pamięci wolontariusze Stowarzyszenia «Wołyński Rajd Motocyklowy» uporządkowali miejsca pamięci w Hucie Stepańskiej, Kazimierce i okolicach. Prace przewidywały m.in. sprzątanie terenu wokół pomników, malowanie ogrodzeń, czyszczenie i odnawianie pomników, poprawianie zrobionych wiele lat temu napisów, żeby były bardziej czytelne.
Niektórzy mają takie poranki, kiedy stają przed lustrem i przez chwilę zastanawiają się, czy to jeszcze oni we własnej skórze i z własną twarzą, czy już tylko suma decyzji wczorajszych dni. Niby wszystko się zgadza. Ta sama fryzura. Czasami ta sama łysina. Te same oczy, ten sam lekko zaspany wyraz twarzy. A jednak pojawia się nagle coś innego. W odbiciu zwierciadlanym dostrzegają pewną zmianę.
W pierwszej części eseju o Piotrze Romualdzie Dąbrowskim opisaliśmy zachowanie aresztowanego podczas przesłuchań. Dziś kontynuujemy ten dramat.
Dzisiaj ukazał się jubileuszowy, 400. numer «Monitora Wołyńskiego». Piszemy w nim m.in. o Dębie Pamięci dla Stanisława Zamoroki ze Zbaraża, właścicielu młyna z Torczyna Piotrze Romualdzie Dąbrowskim, półfinale VII Triathlonu Intelektualnego, wydarzeniach w parafiach katolickich w Kostopolu, Maniewiczach oraz Lubieszowie.
Dzisiaj ukazał się 400. numer «Monitora Wołyńskiego». To dla nas kolejny powód, by podsumować przebytą drogę. Jej czwarta część przypadła na okres pełnoskalowej inwazji rosyjskiej.
Gdyby kłamstwo było sportowcem, prawdopodobnie startowałoby w biegu na 100 metrów. Nie dlatego, że jest szybkie, ale dlatego, że kłamstwo ma krótkie nogi i na dłuższym dystansie zwyczajnie się potyka, łapie je zadyszka i traci szybko oddech.