W dniach 19–22 września w Jaremczu na Ukrainie odbyły się XII Polsko-Ukraińskie Spotkania «Przyszłość, Współczesność, Przeszłość». W tym roku temat przewodni tego cyklicznego wydarzenia brzmiał «Nowe wyzwania. Prognozy rozwoju stosunków polsko-ukraińskich».
Kolejny wyjątkowy malarz, należący, niestety, do grona artystów nieco dzisiaj zapomnianych. Dziwnymi prawami rządzą się czasem sympatia i uwielbienie kolejnych pokoleń dla uznanych mistrzów.
Do 27 września w Łucku można obejrzeć wystawę poświęconą prawie niezbadanej historii masowych mordów Romów na terenie Wołynia.
Jestem kibicem. Dzielnie i z wielkim zaangażowaniem ściskam palce za reprezentację narodową, niezależnie od dyscypliny, w której toczy się rywalizacja. Zdzieram gardło wrzeszcząc wniebogłosy do telewizora: podaj! ścinaj! strzelaj! Płaczę jak bóbr, gdy na olimpiadzie, patrząc na złotych medalistów, słyszę Mazurka Dąbrowskiego.
Stanisław Grzegorz hr. Worcell, marszałek szlachty guberni wołyńskiej, właściciel Stepania z przyległymi 23 wsiami, był dla wołyńskiej szlachty wzorem do naśladowania. W Stepaniu do dziś zachował się wzniesiony przez niego grobowiec.
75 lat temu marionetkowe komunistyczne rządy Polski i Ukraińskiej SRR podpisały układ przewidujący przymusowe wysiedlenie setek tysięcy Ukraińców z terenów Polski do wschodnich obwodów USRR oraz Polaków z Zachodniej Ukrainy do Polski.
W dokumentalnych i fabularnych filmach Krzysztofa Kieślowskiego, który był jednym z twórców tak zwanego «kina moralnego niepokoju», każdy znajdzie coś dla siebie.
Kontynuując cykl artykułów o polskich nauczycielach, którzy doznali prześladowań ze strony władz radzieckich w latach 1939–1941, proponujemy uwadze Czytelników szkic biograficzny o Stanisławie Ostrowskim, który pracował jako nauczyciel we wsi Bereżki w powiecie sarneńskim.
Koniec wakacji? Już po urlopie? Wyjazd udany? Jakże można uniknąć takich pytań pod koniec lata. Po prostu nie sposób. Zatem zróbmy małe podsumowanie.
Wiktor Litewczuk przedstawia naszym Czytelnikom kolejny rarytas ze swojej kolekcji. Jest to XIX-wieczna akwarela, namalowana przez hrabinę Annę Potocką według szkicu Ludwika Fuhrmanna. Widzimy na niej kaplicę Chrystusa Frasobliwego w Łucku.