Jednego konia z rzędem temu, kto nie zna bajki Andersena «Pewna wiadomość». Drugiego przeznaczmy dla tego, który tej opowiastki i jej morału nie zrozumiał. Cóż z tego, kiedy literatura, choćby i dla dzieci młodszych tudzież starszych była przeznaczona, to życie i tak swoją historię napisze.
Prace nad raportem z ekshumacji w Puźnikach zostały zakończone. Zawiera on szczegółowy opis ekshumowanych szczątków, znalezisk i samego zbiorowego grobu, źródła historyczne oraz zdjęcia z objaśnieniami itp. Dowiedzieliśmy się o tym od archeologa Ołeksija Złatohorskiego, który w tych dniach odwiedził naszą redakcję.
Urodzony w Równem Ludwik Lucjan Piński nie miał nawet 18 lat, gdy doznał represji NKWD. Jego losy są związane z Grzegorzem Cichowiczem i Mieczysławem Zembalą, którzy byli już bohaterami naszego cyklu.
«Aby poślubić babcię, dziadek z Rudyka został Rudnickim, a z prawosławnego – katolikiem. Poszedł na takie ustępstwa z miłości. Później sowieckie represje rozdzieliły ich na 10 lat» – mówi Ludmyła Łutiuk z Sosnowego w obwodzie rówieńskim.
W Wołyńskiej Obwodowej Administracji Wojskowej omówiono doświadczenia współpracy transgranicznej oraz perspektywy udziału regionu w Programie Interreg NEXT Polska–Ukraina 2021–2027 – podała administracja na swojej stronie internetowej.
Proponujemy Państwu ciąg dalszy artykułu Marii Pisowicz pt. «Poprzednicy Kraszewskiego na niwie dziennikarskiej Wołynia» z nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r.
W nocy 6 czerwca Łuck i Tarnopol zostały poddane przez Rosję intensywnemu ostrzałowi. Są ofiary śmiertelne i ranni. Setki ludzi pozostały bez dachu nad głową, a dziesiątki firm poniosły straty materialne na skutek zniszczenia magazynów i powierzchni produkcyjnych.
Kiedy była małą dziewczynką, jej pasją był taniec. W rodzinnym Koszalinie chodziła systematycznie na zajęcia i zajęła nawet trzecie miejsce w Mistrzostwach Europy w swojej kategorii wiekowej. Jednak nie dane jej było zostać tancerką, ponieważ na drabinkach na placu zabaw tak szalała, że złamała kilka kręgów kręgosłupa. Wtedy postanowiła, że będzie śpiewać.
«W swoich ostatnich dniach moja Babcia myślami była na Wołyniu, «w domu bielonym, z gryczką za oknem». Po jej odejściu czułam, że coś ciągnie mnie na Wołyń» – napisała w liście do redakcji «Monitora Wołyńskiego» Marlena Maćków z Wrocławia, która akurat wróciła z podróży w rodzinne strony swojej Babci.
W Łucku odbyła się konferencja inauguracyjna dwóch projektów międzynarodowych, w ramach których współpracują ratownicy z obwodu wołyńskiego oraz z województwa lubelskiego i podlaskiego. 5 czerwca spotkali się w Łuckim Centrum Biznesowym, aby omówić planowane działania.