«Ziemia obiecana» w reżyserii Andrzeja Wajdy okazała się wielkim sukcesem i najwybitniejszym polskim filmem. 21 lutego br. minęło 50 lat od jej premiery.
Scenariusz do filmu na podstawie książki Władysława Stanisława Reymonta napisał sam Andrzej Wajda. Był wtedy na samym szczycie popularności po filmach «Kanał», «Popiół i diament», «Popioły» i «Wesele». «Ziemia obiecana» stała się hitem ówczesnych czasów i w roku swojej premiery, czyli w 1975, zdobyła Grand Prix «Złoty Hugo» w Chicago i Grand Prix «Złote Lwy» na Festiwalu Filmów Polskich w Gdańsku.
Rok później została nominowana do Oscara, ale pokonał ją film Japończyka Akiro Kurosawy «Dersu Uzała». Na marginesie przegranego wyjazdu do Hollywood po Oscara Wajda opowiadał w wywiadach, że dyskusja nad filmem sprowadzała się do polskiego antysemityzmu, a jeden z dziennikarzy przybyłych z Izraela krytykował «Ziemię obiecaną», mimo że jej nie widział. Wystarczyło mu, że film pochodził z Polski.

Andrzej Wajda na planie «Ziemi obiecanej», 1974 r. Public domain
«Ziemia obiecana» znakomicie oddaje ducha rzeczywistości narodzin kapitalizmu w XIX wieku, gdzie jedni bogacą się niemiłosiernie kosztem pracowników wyzyskiwanych, poniżanych i pozbawionych praw do godnego życia. Losy bohaterów, trójki przyjaciół: Polaka Karola Borowieckiego granego przez Daniela Olbrychskiego, Niemca Maksa Bauma, w którego wcielił się Andrzej Seweryn, i Żyda Moryca Welta granego przez Wojciecha Pszoniaka – wpisane są w brutalną walkę o jak największy zysk, gdzie nie liczy się życie robotnika, tylko interes fabryki i jego właściciela. Gra aktorów jest przedniej próby, reżyseria doskonała, akcja toczy się wartko, widz nie ma czasu na nudę.
W 1978 r. światło dzienne ujrzała także wersja serialowa, która spodobała się bardzo polskim widzom. Natomiast 25 lat po premierze reżyser pokazał nową, krótszą o pół godziny, wersję filmu. Andrzej Seweryn, Daniel Olbrychski i Piotr Fronczewski podkreślają w wywiadach, że kiedy oglądają ten film obecnie, widzą, że nie zestarzał się ani trochę. Ujawnia bowiem drapieżną naturę ludzką, nieustanną potrzebę zysku i bezwzględność w biznesie. To wszystko znaczy, że obraz jest również aktualny w dzisiejszych czasach panowania sztucznej inteligencji.
Film był kręcony w Łodzi, w fabrykach które nadal pracowały pełną parą w Polskiej Republice Ludowej, a warunki pracy w nich były straszne, o czym można przeczytać w książce «Aktor. Wojciech Pszoniak w rozmowie z Michałem Komarem» oraz w znakomitej «Alei włókniarek» Marty Madejskiej. Zdjęcia odbywały się także w Pabianicach, Wrocławiu, Bielsku, Cieszynie i Skierniewicach. W tych latach były jeszcze warunki do nakręcenia takiego filmu bez wydatków na kosztowne dekoracje, bo fabryki, ulice i niektóre dworce przypominały te z XIX wieku.
Do zdjęć zatrudniono aż trzech operatorów filmowych: Witolda Sobocińskiego, Edwarda Kłosińskiego i Wacława Dybowskiego. Muzykę napisał niezapomniany Wojciech Kilar. W tym arcydziele wystąpiło 55 aktorów w tym Anna Nehrebecka, Bożena Dykiel, Franciszek Pieczka, Andrzej Łapicki, Wojciech Siemion, Zbigniew Zapasiewicz, Jerzy Nowak, Piotr Fronczewski, Jerzy Zelnik, Marek Walczewski oraz Teresa Budzisz-Krzyżanowska. Uszyto 600 strojów, a koszt produkcji wyniósł niebagatelną kwotę jak na polski świat filmowy – 30 mln złotych.
Dzisiaj ten film ogląda się również bardzo dobrze. Wajda połączył kunszt wybitnych polskich aktorów, naturalną scenografię, swój talent reżyserski z refleksją społeczną i pytaniem, co jest naszą ziemią obiecaną, do której idziemy. Pokazał jak bezwzględna pogoń za zyskiem niszczy ludzi, degeneruje ich, pozbawia moralności i etyki oraz degeneruje społeczeństwo, w którym nie ma jedności i wsparcia.
Działania wielu bohaterów, w tym szczególnie Karola Borowieckiego, są okrutne i bezwzględne wobec pracowników. Pamiętam scenę, która utkwiła mi na całe życie: kiedy maszyna tkacka wciągnęła i ucięła rękę pracownikowi fabryki, Karol mówi: «Tyle materiału na nic». Po spaleniu fabryki traci też przyjaciół – Maksa i Moryca oraz miłość swego życia – Ankę, która była dla niego prawdziwym oparciem. W końcu staje się bogaty, ma władzę nad innymi, ale jest moralnym bankrutem.
By upamiętnić 50. rocznicę premiery «Ziemi obiecanej» łódzkie Muzeum Kinematografii przygotowało wystawę «Pół wieku «Ziemi obiecanej». Można na niej oglądać oryginalne notatki Andrzeja Wajdy z czasu realizacji filmu, a także wnętrza, gdzie go kręcono. Na wystawę przygotowano film, w którym wypowiadają się aktorzy: Daniel Olbrychski, Andrzej Seweryn, Wojciech Pszoniak, Anna Nehrebecka oraz twórcy arcydzieła: drugi reżyser Jerzy Domaradzki, kostiumograf Barbara Ptak, charakteryzatorka Anna Adamek, asystent kierownika produkcji Waldemar Król, drugi scenograf Andrzej Haliński, montażystka Halina Prugar-Ketling, konsultanci Wojciech Walczak i Małgorzata Laurentowicz-Granas.
W 2015 r. w plebiscycie na najlepszy polski film wszech czasów organizowanym przez Muzeum Kinematografii w Łodzi «Ziemia obiecana» zajęła pierwsze miejsce, wyprzedzając «Rękopis znaleziony w Saragossie» Wojciecha Jerzego Hasa i «Popiół i diament» również Andrzeja Wajdy.
Wiesław Pisarski,
nauczyciel języka polskiego skierowany do Kowla przez ORPEG
Na głównym zdjęciu: Klatka z «Ziemi obiecanej». Public domain