Szczęściem jest dla niego poczucie równowagi między braniem od innych i dawaniem. Uważa dialog twarzą w twarz za najlepszą formę kontaktów. Unika mediów społecznościowych. Nie ma prywatnego e-maila. Uważa, że należy do pokolenia «dziadersów». Jest jednak aktorem spełnionym w teatrze, w kinie i kształceniu studentów.
Dla wielu aktorów z młodszego pokolenia Jan Englert stał się mistrzem sceny. Miał szczęście, bo zawsze znajdował się w odpowiednim miejscu, czasie i we właściwym towarzystwie.
Jego życie zawodowe to występy na scenie w teatrze, wiele ról na planie filmowym i serialowym, reżyserowanie przedstawień, odgrywanie roli rektora, nauczyciela akademickiego w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza oraz dyrektora artystycznego w Teatrze Narodowym. To także scenarzysta i wreszcie wielki ironista wobec absurdu świata, pojedynczych ludzi i samego siebie.
Podkreśla w swoich wypowiedziach rolę przypadku i szczęśliwego zbiegu okoliczności w życiu człowieka. Twierdzi, że to właśnie przez przypadek został wybrany przez Janusza Morgensterna do roli łącznika Zefirka w filmie Andrzeja Wajdy «Kanał». Jego marzeniem w tym czasie było żyć w świecie sportu, który bardzo kochał. Grał między innymi w piłkę nożną, siatkówkę i koszykówkę, a po czterdziestce rozpoczął przygodę z tenisem. Jednak los zdecydował za niego i kazał mu wieść życie artystyczne w teatrze i w kinie. Nade wszystko pokochał teatr oraz uczenie rzemiosła aktorskiego.
Wielką popularność przyniosły mu role w filmach i serialach, które do dziś pamiętamy. To wspaniała rola Zygmunta w ekranizacji powieści Romana Bratnego «Kolumbowie. Rocznik 20», opowiadającej historię o młodych powstańcach warszawskich i niezapomniana rola Mundka w serialu «Dom» w reżyserii Jana Łomnickiego. Inne niezwykle popularne seriale z jego udziałem to: «Polskie drogi» Janusza Morgensterna, «Noce i dnie» Jerzego Antczaka, «Lalka» w reżyserii Ryszarda Bera i «Matki, żony i kochanki» w reżyserii Juliusza Machulskiego.

Nie sposób wymienić wszystkich jego ról teatralnych. On sam najwyżej ceni tytułową w «Królu Learze» Williama Szekspira. Grał w sztukach klasycznych i współczesnych. Udało mu się też wyreżyserować wiele przedstawień, wśród których krytycy teatralni wyróżniają: «Juliusza Cezara» Williama Szekspira oraz «Kordiana» Juliusza Słowackiego.
Jan Englert w 1964 r. ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie, a w 2024 r. obchodzi sześćdziesięciolecie działalności artystycznej. Ciągle pracuje w teatrze, w filmie i jako dyrektor Teatru Narodowego. Ostatnim filmem, w którym wystąpił, jest «Skrzyżowanie» – obraz opowiadający historię starszego mężczyzny, którego koniec życia naznacza wypadek spowodowany przez niego i śmierć młodego motocyklisty. Premiera tego filmu przewidziana jest na marzec 2025 r.
Nie unika wywiadów i wypowiedzi na tematy współczesne. Otwarcie mówi o tym, że następuje powolny upadek poziomu gry aktorskiej, co widać według niego po serialach, które telewizja serwuje nam co wieczór. Nie unika rozmów o starości, chorobie i śmierci.
Nie ukrywa, że jest za prawem do eutanazji. Nie boi się śmierci, tylko umierania i uzależnienia od kogoś, bo zawsze udawało mu się być niezależnym, wpływać na zdarzenia i innych. Najbardziej ceni sobie nauczanie, kontakt z ludźmi, dialog i możliwość znajdowania porozumienia w życiu jednostek, społeczeństwa i polityki. Najwyżej obecnie stawia pracę z młodzieżą. Nauczanie jest niezwykle ważnym elementem jego działalności zawodowej. Unika jak ognia mediów społecznościowych. Mówi o potrzebie kompromisu między jednostką i życiem społecznym. Przypomina o związkach władzy z pychą, która prowadzi w stronę tyranii. Informuje, że wbrew plotkom w tabloidach nie jest chory, nie umarł i pracuje na cały etat, a nawet więcej i ma wiele jeszcze do zrobienia.
Z okazji jubileuszu pracy artystycznej Jana Englerta warto obejrzeć filmy, seriale i nagrane przedstawienia z jego udziałem oraz odnaleźć w Internecie, za którym on nie przepada, wideo z wywiadami z nim o naturze aktorstwa, sensie życia i śmierci. Można zadumać się wtedy nad rolą przypadku w naszym ziemskim bytowaniu i pomyśleć, czy nie jest on jednak tożsamy z przeznaczeniem.
Wiesław Pisarski,
nauczyciel języka polskiego skierowany do Kowla przez ORPEG
Na głównym zdjęciu: Jan Englert (czwarty od lewej) w spektaklu «Garderobiany» na XXIII Międzynarodowym Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych, 2020 r. Autor: Powszechny 2020, CC BY-SA 4.0.