«Mieszkańcy Wołynia widzieli wojnę już 110 lat temu». W Kisielinie otwarto wystawę fotograficzną
Wydarzenia

«Każdy z nas ma pradziadka, prapradziadka lub prapradziadka, który walczył w I wojnie światowej, czyli Wielkiej Wojnie, bo tak była wówczas nazywana» – powiedział genealog Artur Aloszyn podczas otwarcia wystawy fotograficznej poświęconej Kisielinowi i okolicom w latach 1914–1918.

Niedawno minęła 110. rocznica wybuchu I wojny światowej. Rozpoczęła się 28 lipca 1914 r., wciągając w zawieruchę także Wołyń.

W otwartym w listopadzie 2023 r. Muzeum Kisielina postanowiono przypomnieć dzieje wsi i okolic z tamtych lat. 11 sierpnia otwarto wystawę «Kisielin i okolice na zdjęciach z czasów I wojny światowej». Zaprezentowano na niej około 300 fotografii ze zbiorów prywatnych oraz z niemieckich, austriackich, węgierskich, polskich i ukraińskich archiwów i bibliotek.

«Można tu zobaczyć zdjęcia z Kisielina, Zubilna, Zaturzec, Oździutycz, Twerdyń, Ośmigowicz, Sieniawki, Chołopicz i wielu innych nieistniejących już kolonii, folwarków i chutorów. O niektórych z nich ludzie już nie pamiętają» – powiedział podczas wernisażu Artur Aloszyn, autor wystawy, genealog, który pracuje nad ekspozycją Muzeum Kisielina oraz bada historię wsi.

Zaznaczył, że opowiadać o Kisielinie w czasie I wojny światowej trzeba jednocześnie z dziejami okolicznych wsi. «Stacjonowały w nich wojska austriackie, a potem niemieckie. Gdzieś był sztab, gdzieś szpital polowy czy blindaż. Wołyniacy widzieli wojnę już ponad 100 lat temu» – dodał genealog.

«Gdyby zbadać głębiej, każdy z nas ma pradziadka, prapradziadka lub praprapradziadka, który walczył w I wojnie światowej, czyli Wielkiej Wojnie, jak była wówczas nazywana. Nie mamy jednak pomników poległych w tej wojnie, a ich nazwiska nie są nigdzie wymieniane» – powiedział historyk.

Na wystawie zaprezentowano fotografie z prywatnych zbiorów Artura Aloszyna, Wiktora Litewczuka, Andrija Klenka oraz Ireneusza Jasiuka. Głównym źródłem były jednak materiały niemieckich pułków.

«Niemcy mieli wtedy możliwość robienia zdjęć. Żołnierze armii rosyjskiej również robili sobie zdjęcia, ale głównie prywatne, aby wysłać je do domu. Natomiast Niemcy tworzyli całe albumy fotograficzne. W latach 20. i 30. opublikowali duże księgi poświęcone prawie każdemu pułkowi ze zdjęciami z lat 1914–1918» – powiedział Artur Aloszyn.

Obecnie pracuje nad tymi księgami, które zawierają również wspomnienia żołnierzy. Planuje uzupełnić informacje dokumentami archiwalnymi i współczesnymi zdjęciami okolic Kisielina, gdzie zachowało się wiele schronów z czasów I wojny światowej, żeby zaprezentować je w 2026 r., w 110. rocznicę ofensywy Brusiłowa.

Na otwartej w niedzielę wystawie fotograficznej, która potrwa do końca września (chętni odwiedzenia Muzeum, mogą skontaktować się z nim poprzez profil facebookowy), można zobaczyć zniszczenia wojenne, rozmieszczenie niemieckich i rosyjskich pozycji oraz groby żołnierzy. Przedstawione jest również życie codzienne wojskowych: domy żołnierskie, kina i kasyna oficerskie. Dzięki mapom z tamtych czasów można dowiedzieć się, na których pozycjach były dane pułki czy brygady.

W stałej ekspozycji muzeum znajdują się również przedmioty z czasów I wojny światowej. Są tu oryginalne pocztówki z kolekcji Artura Aloszyna, album 92. Pułku stacjonującego w Kisielinie, naboje, guziki oraz łopaty saperskie.

W otwarciu wystawy uczestniczył mecenas Muzeum Wasyl Szachrajuk z Nowowołyńska, który kupił lokal i sfinansował jego aranżację. Jego dziadek pochodził z Kisielina. Zgłębiając historię swojej rodziny, wpadł na pomysł założenia we wsi Muzeum. Poznał wówczas Artura Aloszyna.

«Miałem swój pomysł, a Artur miał swój, więc połączyliśmy siły» – powiedział Wasyl Szachrajuk.

Przodkowie Artura Aloszyna mieszkali w Kisielinie przed I wojną światową. Związani byli również z Zubilnem, Semereńkami, Zaturcami i Sieniawką. Od wielu lat genealog bada dzieje tych wsi.

Chociaż Muzeum działa od niespełna roku, entuzjaści historii z okolicznych wsi już przyjeżdżają tutaj, aby zapoznawać się z jego bogatym doświadczeniem. Ekspozycją aktywnie interesowały się m.in. Ludmyła Polakowa i Inna Kowalczuk z Domu Twórczości Dziecięcej i Młodzieżowej w Łokaczach. Podziwiają Muzeum Kisielina i marzą o czymś podobnym w swoim miasteczku, a nawet nagrywają rozmowy ze świadkami historii: «Chcemy nagrać wspomnienia, dopóki żyją ludzie, którzy mogą nam coś opowiedzieć».

«Jest tu bardzo interesująco. Również prowadzę poszukiwania» – powiedział miłośnik historii z Zubilna, uważnie przyglądający się eksponatom.

«Mówimy tym, którzy prowadzą poszukiwania: przynoście wszystko» – zachęcał Artur Aloszyn. Zgromadzone przez niego eksponaty są przykładem na to, że należy uważnie rozglądać się wokół siebie, w tym patrzeć na ziemię, po której się chodzi. Pokazując słupki graniczne znalezione we wsi i jej okolicach, podkreślił: «Ten leżał w ziemi pod tym drzewem niedaleko Muzeum».

W Muzeum jeszcze długo dyskutowano o ekspozycji.

«Potrzebujemy więcej takich Wasylów» – powiedziała bibliotekarka Hanna Baziuk, podkreślając, jak ważne jest, aby mecenasi wspierali takie inicjatywy.

Mówiąc o znaczeniu takich wydarzeń, starosta Kisielina Pawło Laszuk podkreślił, że podnoszą prestiż wsi.

Dla Kisielina, miasteczka z bogatą historią, takie wsparcie jest dziś bardzo ważne. Obecnie ze wsią nie ma połączenia autobusowego. Jest dużo opuszczonych przez ludzi starych domów. Miejscowa cerkiew, zabytek o znaczeniu narodowym z XVII wieku, wymaga natychmiastowego remontu, a ruiny kościoła (również zabytek o znaczeniu narodowym) potrzebują konserwacji.

Mieszkańcy Kisielina nie poddają się. Jednoczą się wokół cerkwi, Domu Kultury, przy którym działa biblioteka (z własnym kącikiem muzealnym i «Polską Półką») oraz zespół amatorski, a ostatnio regularnie porządkują ruiny kościoła i cmentarz katolicki oraz opiekują się miejscami pamięci Żydów kisielińskich.

Tekst i zdjęcia: Natalia Denysiuk

Powiązane publikacje
Represje wobec wołyńskich Polaków: Wysoki rangą urzędnik Kazimierz Rogucki
Artykuły
Urzędnik polskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Kazimierz Rogucki, został oskarżony o to, że wypłacając pensje pracownikom resortu walczył w ten sposób z ruchem rewolucyjnym.
17 września 2026
Prosił, by pochowano go na Ukrainie. W Łucku pożegnano poległego na wojnie Kolumbijczyka
Wydarzenia
15 września Łuck pożegnał Kolumbijczyka Carlosa Arturo Bojórqueza Velasco, który zginął w walce o Ukrainę.
15 września 2026
Krzyż nie ma ostatniego słowa. Odpust w Torczynie
Wydarzenia
«Cierpienie nie ma ostatniego słowa, bo Krzyż nie ma ostatniego słowa. Ostatnie słowo należy do Chrystusa – i tym słowem jest zmartwychwstanie» – te słowa stały się głównym przesłaniem uroczystości Podwyższenia Krzyża Świętego, która 14 września odbyła się w katolickiej parafii w Torczynie na Wołyniu.
15 września 2026
Wieczór muzyki sakralnej w Dubnie
Wydarzenia
14 września, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, parafia Świętego Jana Nepomucena w Dubnie obchodziła drugi odpust.
15 września 2026
«Paleta kultur»: jak wyglądał tegoroczny międzykulturowy festiwal w Łucku
Wydarzenia
Tradycyjnie z okazji Dnia Miasta w Łucku odbył się międzykulturowy festiwal «Paleta Kultur».
14 września 2026
Rosyjskie drony przez cały dzień atakują obwód rówieński i wołyński
Wydarzenia
Od kilku godzin trwa zmasowany atak dronów na obwód wołyński oraz od samego rana na obwód rówieński. Wróg skierował drony m.in. na Kowel, Łuck, Sarny i Dubno.
12 września 2026
Trasa z początku XX wieku: w Łucku zaprezentowano audiospacer po centrum miasta
Wydarzenia
«Łesia nawet nie śniła o życiu w rytmie tanga» – audiospacer pod tym tytułem zaprezentowano w Łucku 11 września. Jest to pierwszy audiospacer w ramach projektu «Wielokulturowy Łuck: trasa z początku XX wieku» realizowanego przez teatr «Harmyder».
12 września 2026
W Równem odbędzie się jubileuszowy turniej minifutbolu dla drużyn z Ukrainy i Polski
Wydarzenia
W Równem odbędzie się X Międzynarodowy Turniej Minifutbolu «Sport zbliża serca» z udziałem drużyn dziecięcych i dorosłych z Ukrainy i Polski.
11 września 2026
Wspólne czytanie Mickiewicza w Tarnopolu
Wydarzenia
10 września w Polonijnym Stowarzyszeniu Kulturalno-Oświatowym w Tarnopolu odbyło się Narodowe Czytanie. Spotkanie miało na celu nie tylko popularyzację klasyki literatury pięknej, ale również integrację lokalnych środowisk polskich oraz placówek oświatowych.
11 września 2026