16 marca br. zmarł Ernest Bryll, wybitny poeta, pisarz, tłumacz z języka irlandzkiego, czeskiego i jidysz, krytyk filmowy, dziennikarz, dyplomata, kierownik Teatru Telewizji. Ernest Bryll tworzył także oratoria, dramaty i musicale. Jego piosenki brzmiały ze scen z ust wielu polskich artystów. Twórczość Brylla zanurzała się w głąb polskiej i śródziemnomorskiej duszy, w środek kultury, której źródła płyną z Biblii, Grecji i Rzymu.
Z licealnych lat pamiętam piosenkę z 1975 r. «Wrócą chłopcy z wojny», której słowa napisał Ernest Bryll, wykonali ją zaś Maryla Rodowicz i Daniel Olbrychski. Utwór był częścią oratorium «Zagrajcie nam wszystkie dzwony». Śpiewaliśmy ją z nauczycielem muzyki. Natomiast dwoma wierszami, które pozostały w mojej pamięci na zawsze, są «Wciąż o Ikarach głoszą» i «Lekcja polskiego – Słowacki».
W pierwszym wierszu, «Wciąż o Ikarach głoszą», Bryll zwraca uwagę na to, że to, że Ikar poniósł klęskę i zginął zachwycony zbyt wysokim lotem, a Dedal nie tylko stworzył wiele wynalazków, ale i wrócił do ojczyzny, czyli osiągnął zaplanowany cel. Wiersz głosi pochwałę działania, rozsądku, racjonalności i sprzeciwia się polskim romantycznym zrywom, które przynosiły śmierć oraz męczeństwo. Mówi też, że lepiej «ucapić swoje», czyli wykorzystać szanse, jakie daje nam życie.
W wierszu «Lekcja polskiego – Słowacki» autor, nawiązując do utworu romantycznego poety i jego bohatera Kordiana, który mdleje przed sypialnią cara i nie zabija go, głosi ponownie pochwałę działania mającego odnieść konkretny skutek, staje więc po stronie racjonalizmu, rozsądku i pozytywizmu.
Jest jeszcze jeden wiersz Brylla, w którym poeta odnosi się do polskiej tragicznej historii i wyraża zwątpienie, czy inne narody kiedykolwiek zrozumieją dramatyzm losów naszego narodu. Jest to wiersz «Turystyka». Artysta twierdzi, że tylko my sami musimy przetrawić własną historię, bo nikt inny nie wgłębi się w nasze tragiczne dzieje.
Ernest Bryll tworzył także widowiska słowno-muzyczne, które wykorzystywały wątki polskiej tradycji ludowej i regionalnej. Bardzo popularne wśród nich były: pastorałka «Po górach, po chmurach» oraz oratorium «Na szkle malowane», wykorzystujące język i formę góralsko-zbójnicką.
Choć nazywał się niedowiarkiem, to w swoich wierszach mówił często o Bogu. Zastanawiał się, dlaczego różaniec stał się taki niemodny, narzekał na to, że nasze modlitwy są byle jakie, że nasze grzechy są wielkie. Jednak w wierszach pisanych pod koniec życia widać wielką ufność w nieskończoną miłość Boga i wiarę, że przejście przez ciemną dolinę śmierci nie będzie straszne, a nadzieja na życie wieczne jest potężna, bo wyrasta z wiary w to, że Jezus urodził się i zmartwychwstał, a człowiek o tym nadal pamięta i przeżywa to w samotności.
Zainteresowania Ernesta Brylla krążyły wokół losów Polski osadzonych w dziejach Europy. Pisał o naszych zaletach i wadach narodowych. Zdecydowanie sprzeciwiał się tradycji romantycznej i preferował praktyczne podejście do życia, historii i człowieka. Jego poezja często była gorzka, bolesna i bezlitosna dla sądów o nas – Polakach i nas – ludziach. W trudnych latach stanu wojennego i powojennego pisał o ciężkim, kolejkowym, często beznadziejnym życiu człowieka w systemie komunistycznym. Wydał wtedy dwa tomiki wierszy w drugim obiegu. Napisał także sztukę «Wieczernik», która nawiązywała do Ewangelii. Grano ją w różnych kościołach.
Ernest Bryll urodził się w 1935 r. Przeżył II wojnę światową, czasy powojenne i okres komunizmu. Doczekał wolnej Polski. Należał do Związku Młodzieży Polskiej i do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, z której wystąpił po ogłoszeniu stanu wojennego. W latach 1974–1978 był dyrektorem Instytutu Kultury Polskiej w Londynie. Wykładał na wydziale filmowym Uniwersytetu Śląskiego oraz na uczelniach amerykańskich. W latach 1991–1994 piastował funkcję ambasadora w Irlandii.
Najważniejsze przesłanie dla nas płynie z jego twórczości. Są to myśli o kondycji człowieka wpisanego w polską tradycję, język oraz człowieka europejskiego zdobywającego swoją wiedzę, mądrość i moralność z trzech źródeł: Biblii, Grecji i Rzymu.

Książki Ernesta Brylla
Sięgajmy po poezję Ernesta Brylla, bo naprawdę się nie zestarzała, wciąż jest pełna aktualnych dylematów i rozterek. Posiada siłę i moc do poruszenia naszych serc i myśli. Przemawia mocno do uczuć Polaków i Europejczyków.
W wierszu «Bądźmy dla siebie bliscy, bo nas rozdzielają» poeta napisał:
«Bądźmy dla siebie wierni, kiedy rosną mury,
Bo tyle w nas jest siebie ile ciepła tego,
Które weźmiemy od kogoś drugiego,
A drugi od nas weźmie i w sobie zatai.
Bądźmy dla siebie bliscy, bo nas rozdzielają».
Wiesław Pisarski,
nauczyciel języka polskiego skierowany do Kowla przez ORPEG
Na głównym zdjęciu: Ernest Bryll podczas jednego z ostatnich wywiadów. Kratka z nagrania na kanale NICOLAUS COPERNICUS OBSERVATORY