Trochę normalności w szaleństwie wojny
Artykuły

Niczym niesprowokowana, pełna agresja zbrojna rosji na Ukrainę rozpoczęła się 24 lutego tego roku. Wiedzieliśmy, że ograniczona wojna na wschodzie Ukrainy trwa od 2014 r., a putin, moskiewski dyktator, jest nieobliczalny i nie można ufać jego propagandzie i zapewnieniom. Mimo wszystko niewiele osób spodziewało się czegoś podobnego.

Pełnoskalowa wojna w Europie w XXI wieku? To nie mieści się w głowie. Pierwsze uczucie – szok. Podniecenie, strach o pozostawionych na Ukrainie przyjaciół i uczniów. Telefony rozgrzane do czerwoności, godziny spędzone w internecie na śledzeniu najnowszych wiadomości. Przystosowywanie się do nowej rzeczywistości, w której, wbrew naszym pragnieniom, musimy żyć.

Dopiero po pewnym czasie przychodzi refleksja. Tak, to już trzeci miesiąc wojny. Stąd mój artykuł. Garść przemyśleń.

Spontaniczna i płynąca z głębi serca pomoc dla uciekających przed wojną do Polski ukraińskich rodzin. Taka, na jaką każdego było stać, ale niewielu pozostało obojętnych wobec straszliwej ludzkiej tragedii. Rosnące przerażenie i gniew w miarę ujawniania skali rosyjskich zbrodni na ludności cywilnej popełnianych na zajętych terenach Ukrainy. I pytanie – czy ci mordercy, gwałciciele i złodzieje naprawdę byli kiedyś zwykłymi ludźmi? Chyba nie – nazywanie ich «orkami» świetnie oddaje charakter tego, co robią: bezmyślnie niszczą, grabią i mordują. Żadnych hamulców.

Podziw i chwała dla bohaterskich Ukraińców, zarówno wojskowych, jak i cywilów, którzy zjednoczeni jak nigdy (proszę zauważyć, jak niewielu jest ujawnionych zdrajców – zupełnie nie na to liczył putin!), walczą o każdą wieś, miasto, rzekę, fabrykę i drogę należącą do ich kraju! Nie tylko powstrzymują raszystów, ale także odnoszą spore sukcesy!

Dziękuję całemu kierownictwu Ośrodka Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą, a szczególnie panu Mariuszowi Wychódzkiemu, za trafną czasowo i sprawnie przeprowadzoną akcję informacyjną związaną z zaleceniem ewakuacji nauczycieli polskich z Ukrainy. Dzięki temu mogliśmy spokojnie i na czas opuścić miejsca, które niedługo później stały się areną działań wojennych. Doceniliśmy to szczególnie obserwując z niedowierzaniem kilku-, a nawet kilkudziesięciokilometrowe kolejki na polskiej granicy, w których stali zrozpaczeni ludzie chcący ratować się od piekła wojny.

Gazeta «Monitor Wołyński», w której redakcji mam zaszczyt pracować, działa jak dotychczas. Po początkowych problemach i wydaniu dwóch podwójnych numerów wszystko się unormowało i czasopismo ukazuje się znów regularnie w cyklu dwutygodniowym, zarówno w wersji elektronicznej, jak i papierowej poświęcając dużą część swojej objętości zagadnieniom związanym z toczącą się wojną. Funkcjonuje także strona internetowa gazety – ostatnio nawet w ulepszonej postaci i nowej szacie graficznej.

Ze względu na pandemię COVID-19 lekcje w działających w Łucku szkołach sobotnio-niedzielnych przy Stowarzyszeniu Kultury Polskiej na Wołyniu imienia Ewy Felińskiej i Towarzystwie Kultury Polskiej imienia Tadeusza Kościuszki odbywały się, jeszcze przed wybuchem wojny, w cyklu mieszanym. Młodsze dzieci uczyły się stacjonarnie, starsze na ogół miały zajęcia on-line. W związku z tym, nie było większych problemów ze zorganizowaniem nauki zdalnej.

Oczywiście, przez pewien czas po 24 lutego, na lekcjach było obecnych znacznie mniej uczniów, niż normalnie. Działo się tak z wielu powodów. Część dzieci wyjechała na wieś do rodziny, gdzie nie zawsze dysponowały szybkim internetem. Niektóre, często wraz z rodzinami, ewakuowały się do Polski i innych krajów europejskich. Mimo trudnej sytuacji zajęcia odbywały się regularnie, często były jednak przerywane przez alarmy przeciwlotnicze.

W miarę upływu czasu dzieci zaczęły się jednak «odnajdować» – logowały się zarówno z Łucka i jego okolic, jak też z Lwowa, Białegostoku, Lublina, Krakowa, Wrocławia, Poznania, Warszawy, a nawet z Paryża! Obecnie ich liczba jest niewiele mniejsza niż przed wybuchem wojny. Myślę, że dla tych uczniów, jak i dla ich rodziców, regularne lekcje są pewną oazą normalności w szaleństwie otaczającej ich wojny.

Z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że podobnie odbywają się lekcje na terenie całego Łuckiego Obwodu Konsularnego – w Kowlu, Tarnopolu, Krzemieńcu, Równem, Dubnie i Zdołbunowie. W części z tych szkół uczą nie tylko nauczyciele z ORPEGU-u, ale także miejscowi nauczyciele ukraińscy.

Piotr Kowalik,
nauczyciel skierowany do Łucka przez ORPEG
Na zdjęciu: tablica w szkole sobotnio-niedzielnej SKP im. Ewy Felińskiej w Łucku

Powiązane publikacje
W obwodzie tarnopolskim zneutralizowano szczątki pocisku Ch-101 znalezione w polu
Wydarzenia
Fragmenty wrogiego pocisku na terenie między miejscowościami Kamianka (do 1955 r. Słobódka Strusowska) a Romanówka w rejonie tarnopolskim odkrył podczas prac polowych lokalny mieszkaniec. Mężczyzna zawiadomił o niebezpiecznym znalezisku policjantów.
19 marca 2026
Nowowołyńsk: kolejny atak na obiekt energetyczny w hromadzie
Wydarzenia
18 marca, podczas wieczornego alarmu powietrznego, odnotowano uderzenie w obiekt energetyczny w pobliżu Nowowołyńska. Poinformował o tym mer Nowowołyńska Borys Karpus.
18 marca 2026
Studium Europy Wschodniej UW przybliża ukraińskim studentom historię Polski
Wydarzenia
16–18 marca wykładowcy Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadzili na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki gościnny cykl wykładów pt. «Historia i kultura Polski – dawna i współczesna».
18 marca 2026
W obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy rosyjskich pocisków rakietowych
Wydarzenia
Podczas prac polowych w obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy głowic bojowych wrogich pocisków rakietowych. Zostały one zneutralizowane przez saperów policji.
18 marca 2026
Polsko-Ukraińska Wymiana Młodzieży 2026. Ruszył nabór wniosków
Konkursy
Narodowe Centrum Kultury ogłosiło nabór wniosków do programu «Polsko-Ukraińska Wymiana Młodzieży 2026», w ramach którego młodzież z Polski i Ukrainy, w tym dzieci uchodźców przebywające na terenie Polski, będzie wspólnie realizować projekty dotyczące lokalnej historii i dziedzictwa.
04 marca 2026
Zmarła Leokadia Trusz – najstarsza Polka w Łucku
Wydarzenia
W wieku 98 lat zmarła Leokadia Trusz – najstarsza Polka w Łucku. Urodziła się 11 października 1927 r. w Maniewiczach w rodzinie Polaków Joanny (z domu Hawryszko) i Piotra Sieków. Pod koniec II wojny światowej wraz z matką i rodzeństwem przeniosła się do Łucka, gdzie mieszkała do końca życia.
01 marca 2026
W Stowarzyszeniu Ewy Felińskiej zaprezentowano polsko-ukraińską monografię o Łesi Ukraince
Wydarzenia
Tydzień obchodów 155. rocznicy urodzin znanej ukraińskiej pisarki, działaczki kulturalnej i społecznej, tłumaczki Łesi Ukrainki na Wołyniu przebiegł bardzo owocnie. Szczególnie bogaty program wydarzeń miał Wołyński Uniwersytet Narodowy, którego jest patronką.
28 lutego 2026
W Tarnopolu omówiono możliwości wsparcia weteranów z polsko-amerykańską organizacją
Wydarzenia
W Tarnopolskiej Radzie Obwodowej odbyło się spotkanie z prezesem polsko-amerykańskiej organizacji pozarządowej «Humanitarian Innovation Group» poświęcone możliwościom wsparcia weteranów.
17 lutego 2026
Ukraińscy okuliści szkolili się w Lublinie
Wydarzenia
W dniach 1–6 lutego na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie odbyło się szkolenie dla lekarzy okulistów z Ukrainy, przewidziane w ramach projektu «Mosty Zdrowia: Tworzenie transgranicznej telemedycznej platformy diagnostyczno-terapeutycznej dla lekarzy i pacjentów» (akronim Health Bridges), którego wdrożenie odbywa się w ramach Programu Interreg NEXT Polska–Ukraina 2021–2027.
10 lutego 2026