Ten wyjątkowy artysta pozornie był nikim. Nie miał pracowni, drogich ubrań, pieniędzy. Stał się osobliwością miasteczka, w którym żył i malował. Zapewne czasem czuł się jak w podrzędnym cyrku, gdzie ludzie przychodzili, aby popatrzeć na kobietę z brodą albo człowieka słonia.
03 września 2020