Interpretacja Chopina
Artykuły

18. marca 2011 roku w Łuckiej Szkole Muzycznej nr 1 imienia Fryderyka Chopina odbył się I Międzynarodowy Festywal-Konkurs Młodych Pianistów „Chopinowska Wiosna”.

Konkurs, który został organizowany przez szkołę imienia Fryderyka Chopina przy wsparciu Konsulatu Generalnego RP w Łucku, przeprowadzony był w dwóch kategoriach wiekowych – w młodszej i starszej grupie. Pierwszą nagrodę w młodszej grupie dostała Anastasija Piweń (Łuck), w starszej – Adam Goździewski (Warszawa). W konkursie zagrało 27 uczestników. Po zakończeniu festiwalu odbył się koncert, w którym zagrali najlepsi uczestnicy konkursu oraz członkini jury, polska pianistka, adiunkt w klasie fortepianu na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie pani Joanna Ławrynowicz. Po koncercie udało się nam z nią porozmawiać.

Pani Joanno, rozumiem, że dzisiejsze spotkanie i udział w tym konkursie to eksprompt, raczej nie były one zaplanowane.

To jest przypadek. Koncertowałam w drugiej połowie lutego w czterech filharmoniach ukraińskich, między innymi w Kijowie, w Charkowie, Dniepropietrowsku i Żytomierzu. Następnie miałam spotkanie z Konsulem Generalnym w Łucku. Więc przyjechaliśmy do Łucka. Podczas spotkania z nami pan Tomasz Janik powiedział, że w Łucku jest szkoła muzyczna, której nadali imię Fryderyka Chopina. Pojechaliśmy do tej szkoły i okazało się, że oni robią konkurs, zostaliśmy zaproszeni na ten konkurs i w ciągu dziesięciu dni znaleźliśmy się z powrotem tutaj w Łucku.

Chopin z jednej strony, z drugiej strony – ogromny entuzjazm pana Konsula Tomasza Janika, niezwykła aktywność pani dyrektor szkoły muzycznej imienia Fryderyka Chopina w Łucku, która jest osobą bardzo energiczną o tysiącach pomysłów i widać, że rzeczywiście w fantastyczny sposób inspiruje życie muzyczne tej szkoły. Jestem pod dużym wrażeniem tego, co się tutaj w tej szkole odbywa.

Czym jest Chopin dla tych dzieciaczków? Zadawałem już pytanie pedagogom z tej szkoły. Czy to dziecko oprócz techniki w ogóle rozumie, co gra? Chopin jest raczej zbyt dorosły.

Utwory Chopina, które on napisał naprawdę bardzo wcześnie, mając lat 7-10, teoretycznie mógłby „ugryźć” w sensie emocjonalnym młody adept sztuki pianistycznej, który odpowiada wiekowo kompozytorowi. Natomiast gorzej sprawa wygląda z utworami prostymi pianistycznie. Na przykład wielu nauczycielom się wydaje, że mazurki są proste i dziecko to ładnie i chętnie zagra. Mazurek jest jedną z najtrudniejszych form, dlatego że trzeba mieć naprawdę dużą wiedzę i dobre wyczucie polskich tańców ludowych.

Polską duszę...

Niekoniecznie... Być może tak, ale też nie jest powiedziane, że wszyscy polscy pianiści grają świetnie mazurki. To nieprawda. Mazurki są naprawdę unikalnymi utworami, żeby do nich dotrzeć potrzeba bardzo dużo wysiłków, umiejętności, percepcji i intuicji – wszystkiego naraz. Oczywiście to wszystko można rozwijać, natomiast dla mnie zdecydowanie to jest bardzo wcześnie, jeżeli dziecko mając lat 8 gra mazurki. Są bardzo nikłe szanse, żeby te utwory rzeczywiście zrozumiało w takim wieku. Natomiast jest trochę tych utworów, które z dziećmi można grać. I to jest wielka dla nich satysfakcja, dlatego że Chopin jest po prostu piękny i dziecko jest w stanie tą swoją interpretacją Chopina zachwycić słuchaczy. Tak  więc jak najbardziej uważam, że to powinno być tak, że tego Chopina w małych dawkach dawać można od samego początku. Natomiast w Polsce jest duża obawa przed graniem Chopina zbyt wcześnie, aczkolwiek to się zmienia. Za moich czasów granie Chopina w takim wieku było absolutnie zabronione. Ja dostałam swój pierwszy utwór Chopina – oficjalny – mając lat chyba dopiero 13. Natomiast nieoficjalnie grałam sobie te wcześniejsze polonezy, ale nigdy nie wolno mi ich było wykonać publicznie. Teraz to się zliberalizowało. Natomiast rzeczywiście Chopin jest tak niezwykle indywidualny emocjonalnie, że duchowe „udźwignięcie” go jest związane z dojrzałością. W Polsce jest bardzo silna tradycja wykonawcza – wszyscy chcą grać Chopina. Język Chopinowski to jest absolutnie jeden z najbardziej uniwersalnych języków muzycznych, jaki w ogóle powstał.

Czy Pani zauważyła w grze i interpretacji wysłuchanych małych pianistów ukraińskich jakieś rysy ukraińskie w wykonaniu Chopina?

Mamy tak dobry przekaz informacji, że trudno w dzisiejszych czasach powiedzieć, że to jest szkoła ukraińska, czy to jest szkoła moskiewska, czy to jest szkoła amerykańska. Raczej mówi się o tym, kto jest bardziej predestynowany w sensie emocjonalnym do wykonywania muzyki Chopina i rzeczywiście takie dzieci są. Dzisiaj też były takie wykonania, po których po prostu słychać, że ci pianiści, nawet jeśli dzisiaj jeszcze nie zaprezentowali w pełni swoich możliwości, są osobami, które są w stanie ten język Chopinowski bardzo indywidualnie i unikalnie uchwycić.

Przywiozła pani dzisiaj do Łucka swojego ucznia – Adama Goździewskiego. Skąd on jest?

Adaś pochodzi z niewielkiego miasta niedaleko Warszawy, ze Skierniewic. Uczył się w tamtejszej szkole. Jako dziecko miał trochę nagród na różnych konkursach, jest bardzo uzdolnionym chłopczykiem. Jest bardzo zainteresowany muzyką w ogóle. Ma ogromny zbiór płyt. On się wszystkim interesuje – nie tylko muzyką fortepianową – w jego przypadku to  jest wszechstronna miłość do muzyki. Do mnie przywiozła go jego nauczycielka, która chciała posłać go do bardzo elitarnej szkoły w Warszawie. Zdał egzamin do tej szkoły. W tej chwili pracuję z nim już drugi rok i rzeczywiście po pierwszym okresie adaptacji w Warszawie pięknie się rozwija, jest bardzo utalentowany. Ale w tym zawodzie talent jest tylko 10-procentowym zalążkiem, który trzeba rozwinąć. Ważne tu są takie czynniki jak praca, samodyscyplina, odporność psychiczna, duże zaangażowanie.

Jak Pani ocenia publiczność współczesną? Dużo jest snobizmu?

Jest bardzo duża różnica pomiędzy publicznością na Zachodzie i na Wschodzie. Tutaj na Ukrainie, w Rosji, na Białorusi, innych krajach, nazwijmy je Wschodnich, publiczność fantastycznie odbiera muzykę. Jest po pierwsze spragniona muzyki klasycznej, po drugie jest przygotowana do jej odbioru. To jest publiczność, która wie, czym jest dobra muzyka, i wie, czym jest zła, potrafi tę dobrą nagrodzić, a złej nie przyjąć. I rzeczywiście teraz podróżując po Ukrainie (wcześniej byłam na koncertach na Białorusi, dokąd za kilka dni znów się wybieram) muszę powiedzieć, że to jest fantastyczna sprawa koncertować dla wschodniej publiczności. To są ludzie, którzy z całym zaangażowaniem, chęcią, potrzebą, świadomością przychodzą na koncert muzyki klasycznej. To na Zachodzie Europy nie jest powszechne. Tutaj sytuacja odbioru kształtuje się odwrotnie  i naprawdę dawać koncert dla takiej publiczności to jest wielka przyjemność.

Czy przyjedzie Pani jeszcze na Ukrainę?

Dostałam zaproszenie od Instytutu Polskiego. Tym razem prawdopodobnie na południe. Czyli będzie to Odessa, Symferopol i inne miasta.

 

Rozmawiał Walenty WAKOLUK

{gallery}24.03.2011/muz{/gallery}
Powiązane publikacje
Prosił, by pochowano go na Ukrainie. W Łucku pożegnano poległego na wojnie Kolumbijczyka
Wydarzenia
15 września Łuck pożegnał Kolumbijczyka Carlosa Arturo Bojórqueza Velasco, który zginął w walce o Ukrainę.
15 września 2026
Krzyż nie ma ostatniego słowa. Odpust w Torczynie
Wydarzenia
«Cierpienie nie ma ostatniego słowa, bo Krzyż nie ma ostatniego słowa. Ostatnie słowo należy do Chrystusa – i tym słowem jest zmartwychwstanie» – te słowa stały się głównym przesłaniem uroczystości Podwyższenia Krzyża Świętego, która 14 września odbyła się w katolickiej parafii w Torczynie na Wołyniu.
15 września 2026
Wieczór muzyki sakralnej w Dubnie
Wydarzenia
14 września, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, parafia Świętego Jana Nepomucena w Dubnie obchodziła drugi odpust.
15 września 2026
«Paleta kultur»: jak wyglądał tegoroczny międzykulturowy festiwal w Łucku
Wydarzenia
Tradycyjnie z okazji Dnia Miasta w Łucku odbył się międzykulturowy festiwal «Paleta Kultur».
14 września 2026
Rosyjskie drony przez cały dzień atakują obwód rówieński i wołyński
Wydarzenia
Od kilku godzin trwa zmasowany atak dronów na obwód wołyński oraz od samego rana na obwód rówieński. Wróg skierował drony m.in. na Kowel, Łuck, Sarny i Dubno.
12 września 2026
Trasa z początku XX wieku: w Łucku zaprezentowano audiospacer po centrum miasta
Wydarzenia
«Łesia nawet nie śniła o życiu w rytmie tanga» – audiospacer pod tym tytułem zaprezentowano w Łucku 11 września. Jest to pierwszy audiospacer w ramach projektu «Wielokulturowy Łuck: trasa z początku XX wieku» realizowanego przez teatr «Harmyder».
12 września 2026
W Równem odbędzie się jubileuszowy turniej minifutbolu dla drużyn z Ukrainy i Polski
Wydarzenia
W Równem odbędzie się X Międzynarodowy Turniej Minifutbolu «Sport zbliża serca» z udziałem drużyn dziecięcych i dorosłych z Ukrainy i Polski.
11 września 2026
Wspólne czytanie Mickiewicza w Tarnopolu
Wydarzenia
10 września w Polonijnym Stowarzyszeniu Kulturalno-Oświatowym w Tarnopolu odbyło się Narodowe Czytanie. Spotkanie miało na celu nie tylko popularyzację klasyki literatury pięknej, ale również integrację lokalnych środowisk polskich oraz placówek oświatowych.
11 września 2026
«Dialog Dwóch Kultur» zaprosił uczestników do Krzemieńca, Dubna, Wiśniowca i Ubini
Wydarzenia
W dniach 4–7 września w Krzemieńcu odbyło się forum literacko-artystyczne «Dialog Dwóch Kultur – 2026». Wyjazdowe sesje konferencji zorganizowano w Dubnie w obwodzie rówieńskim, Wiśniowcu w obwodzie tarnopolskim oraz w Ubiniach w obwodzie lwowskim.
11 września 2026