Plac Narutowicza w Łucku
Artykuły

W XVIII w. plac w śródmieściu Łucka nazywano Polem Marsowym. Być może nazwę na cześć boga wojny wymyślili grenadierzy Litewskiego Korpusu Łuckiego Garnizonu, których koszary znajdowały się w pobliżu. W XIX wieku ten sam plac mianowano Placem Defilad, ponieważ odbywały się tu podczas manewrów pochody (parady) wojskowe. Od II połowy XIX wieku Plac Defilad był miejscem targowym. Na początku XX wieku postanowiono założyć tam miejski ogród. Rząd miasta uwzględnił propozycje pejzażysty krajobrazowego z Kijowa Rudolfa Trocke i ogrodnika ze wsi Boratyn Czeski, Wojciecha Włka.

 

Jeszcze w 1908 roku nauczyciel przyrodoznawstwa i geografii Gimnazjum Łuckiego Hryhorij Skorochod jako agronom dyplomowany (ukończył studia agronomiczne na Akademii Puławskiej) wraz z uczniami gimnazjum dostarczał sadzonki rzadkich drzew, dzielił teren na dróżki, aleje i klomby, sadził i pielęgnował ogród. Przez pięć lat ogród właściwie był strefą zamkniętą, aby uprawiane drzewka wzmocniły się i podrosły.

Obecnie już nic – chyba oprócz kilku reliktowych lip zachowanych w pobliżu hotelu „Ukraina” – nie przypomina o tym ogrodzie miejskim, czyli parku, jak nazywano go później. Zajmował on niewielki obszar – szerokością od ulicy Słowackiego do środka Placu Teatralnego, długością, od Domu Oświaty do hotelu „Ukraina” (według obecnych wskaźników), jednak był on bardzo przytulny, jasny i przyjemny. Rosły tu rzadkie gatunki drzew, wzdłuż i w poprzek prowadziły szerokie aleje, stały ławki ogrodowe. W dni wolne i świąteczne grała orkiestra dęta. W roku 1925 park został odnowiony, w jego środku powstał duży klomb, na którym zamocowano wysoki cokół, gdzie pierwotnie znjadowało się popiersie Józefa Piłsudzkiego, a po wojnie pomnik Józefa Stalina w rzeczywistych rozmiarach. Wykute z metalu ogrodzenie otaczało ogród ze wszystkich stron, gabloty z cegły pomiędzy sekcjami ogrodzenia były używane jako gabloty afiszowe.

Na początku lat 80-tych podczas jednego z „sobotników” (dni pracy w sobotę) pracownicy prokuratury miejskiej kopali rów przy swoim podwórku i znaleźli brązowe popiersie Józefa Piłsudskiego, które przekazali do muzeum. Nie sporządzili od razu aktu przekazania, ponieważ prokurator naczelny odbywał podróż służbową. Miał on przyjechać dopiero następnego dnia i zadecydować o losie pomnika. Zapadła autorytarna decyzja: przechowywanie w muzeum popiersia Piłsudskiego było przyrównywane do przechowywania pomnika Hitlera. Przyjechali więc pracownicy prokuratury i wywieźli popiersie z muzeum. Piłsudski spędził w ścianach muzeum przynajmniej jedną noc. Być może było to autentyczne popiersie z ogrodu miejskiego, które stało tam do 1939 roku. W każdym razie rzeźba była dziełem sztuki. Niestety nie wiadomo gdzie obecnie się znajduje.

Podwórze Katedry pod wezwaniem Przenajświętszej Trójcy było o wiele większe, szersze, właściwie był to cały dziedziniec katedralny. Miejsce pomiędzy ogrodzeniem katedry a miejskim ogrodem nazywano placem Narutowicza.

Ogrod-miejski_1

Po wojnie nie pobierano opłat za wejście do parku. Do początku lat 60-tych XX wieku, dopóki nie wybudowano budynku Wołyńskiego Partyjnego Komitetu Obwodowego i nie stworzono przed nim nowego placu, park miejski pozostawał ośrodkiem kulturalnego i politycznego życia miasta, miejscem rekreacji młodzieży i wszystkich mieszkańców Łucka. Przed parkiem na chodniku stawiali platformę i przed nią odbywały się pochody i demonstracje, tu też zgromadziły się tłumy ludzi po śmierci Stalina. W parku na wysokim maszcie przymocowano radio (dużą metalową tubę) i kibice piłki nożnej tłoczyli się pod nim w godziny transmisji słynnych meczów (nie każdy miał własne radio, a telewizorów nie było w ogóle, lecz przede wszystkim na pewno była wielka euforia wspólnego kibicowania, gdzie każdy czuł się jak na prawdziwym stadionie – rzeczywiście wołał: „Gol!” i gwizdał).

Autobusy jeździły po ulicy Sowieckiej (przed tym – Stalina, a jeszcze wcześniej – Jagiellońskiej, obecnie – Łesi Ukrainki) i zatrzymywały się na przystankach „Kino Batkiwszczyna” i „Park Miejski”. Na rogu ulic Lenina (obecnie Aleja Woli) i Sowieckiej, który teraz nie istnieje, stała policyjna budka, a w ciągu dnia ruchem na skrzyżowaniu kierował milicjant, który wprawnie posługiwał się swoją laseczką, tworząc niepowtarzalne fortele. Również tutaj, dokładnie przy centralnym wejściu do parku, zaczynał się miejski deptak i ciągnął się od parku do dołu, do obecnego skrętu w przecznicę Krywyj Wał. Tutaj spacerowali parami lub całymi grupami maturzyści, studenci, młodzież pracująca, czasem też ludzie w podeszłym wieku. Tu zapoznawali się, zapraszali na randki, rozstrzygali sprawy osobiste, wychodzili na spacer, aby się pokazać i obserwować innych. Szczególnie tłoczno było na deptaku po ukończeniu seansu w kinie „Batkiwszczyna”.

Park został zniszczony, na jego miejscu wyrósł betonowy gmach teatru. Stąd pochodzi nowa nazwa placu – Teatralny.

Plac Narutowicza 1

Informacja historyczna:

Gabriel Narutowicz, pierwszy prezydent Rzeczypospolitej Polskiej (1865-1922 r.). Uzyskał sławę światową jako inżynier budownictwa wodnego i elektryfikacji; budował elektrownie wodne we Włoszech, Hiszpanii i Szwajcarii. W roku 1920 został ministrem robót publicznych, w roku 1922 był delegowany w imieniu Polski na konferencję do Genui, w tymże roku mianowano go Ministrem Spraw Zagranicznych. 9 grudnia 1922 roku został wybrany na prezydenta Polski, a 16 grudnia w skutek zamachu on został zabity.

Natalia PUSZKAR

Powiązane publikacje
Rodzinne Warsztaty Wielkanocne w Towarzystwie im. Tadeusza Kościuszki
Wydarzenia
W ramach przygotowań do Wielkanocy Towarzystwo Kultury Polskiej im. Tadeusza Kościuszki, działające w Łucku, zorganizowało dla uczniów szkoły sobotnio-niedzielnej oraz członków ich rodzin Warsztaty Wielkanocne.
20 marca 2026
Uczniowie Łuckiej Hromady recytowali polską poezję. Na najlepszych czeka obwodowy konkurs
Wydarzenia
W Łucku odbył się etap miejski XXXI Konkursu Recytatorskiego im. Juliusza Słowackiego. Jego uczestnicy recytowali utwory polskich poetów, w tym patrona konkursu oraz Antoniego Słonimskiego, Danuty Wawiłow, Czesława Kuriaty i ks. Jana Twardowskiego.
20 marca 2026
«LEGIO Wołyń»: w Łucku po raz trzeci odbędzie się festiwal historii popularnej
Wydarzenia
Organizacja społeczna «Idealiści» we współpracy z agencją eventową «Różowy Taboret» oraz Wydziałem Historii, Politologii i Bezpieczeństwa Narodowego Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki zapraszają na trzecią edycję festiwalu historii popularnej «LEGIO Wołyń».
20 marca 2026
W obwodzie tarnopolskim zneutralizowano szczątki pocisku Ch-101 znalezione w polu
Wydarzenia
Fragmenty wrogiego pocisku na terenie między miejscowościami Kamianka (do 1955 r. Słobódka Strusowska) a Romanówka w rejonie tarnopolskim odkrył podczas prac polowych lokalny mieszkaniec. Mężczyzna zawiadomił o niebezpiecznym znalezisku policjantów.
19 marca 2026
Kraszewski w Muzeum Wołyńskim
Artykuły
19 marca przypada kolejna rocznica śmierci Józefa Ignacego Kraszewskiego, wybitnego polskiego pisarza, który spędził znaczną część swojego życia na Wołyniu. Zachęcamy do zapoznania się z artykułem archeologa, muzealnika i krajoznawcy Jana Józefa Fitzkego pt. «Pamiątki po Józefie Ignacym Kraszewskim w Muzeum Wołyńskim», opublikowanym w nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r.
19 marca 2026
Nowowołyńsk: kolejny atak na obiekt energetyczny w hromadzie
Wydarzenia
18 marca, podczas wieczornego alarmu powietrznego, odnotowano uderzenie w obiekt energetyczny w pobliżu Nowowołyńska. Poinformował o tym mer Nowowołyńska Borys Karpus.
18 marca 2026
Studium Europy Wschodniej UW przybliża ukraińskim studentom historię Polski
Wydarzenia
16–18 marca wykładowcy Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadzili na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki gościnny cykl wykładów pt. «Historia i kultura Polski – dawna i współczesna».
18 marca 2026
W obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy rosyjskich pocisków rakietowych
Wydarzenia
Podczas prac polowych w obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy głowic bojowych wrogich pocisków rakietowych. Zostały one zneutralizowane przez saperów policji.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026