31 lipca 70. urodziny obchodzi Aleksander Mirecki z Łucka – syn kompozytora, pianisty i nauczyciela Georgija Mireckiego, kustosz jego bogatego dziedzictwa muzycznego. Redakcja «Monitora Wołyńskiego» składa Panu Aleksandrowi najserdeczniejsze życzenia z okazji jubileuszu.
Aleksander Mirecki urodził się w 1956 r. Dorastał w Łucku przy obecnej ulicy Wynnyczenki, w prywatnym domu dwurodzinnym, wybudowanym jeszcze przez jego dziadka Adama. Dzisiaj na jego miejscu stoi pięciokondygnacyjny blok nr 49.
Dziadkowie Aleksandra Mireckiego ze strony ojca – Polak Adam Mirecki, s. Włodzimierza i Ukrainka Maria Denysiuk, c. Dionizego. Dziadek Adam urodził się w Łucku. Tu zbudował dom z sześcioma pokojami i dużym gankiem. Żył z ogrodnictwa na działce, pracował także w browarni Zemana. Po II wojnie światowej zarabiał uprawiając sadzonki, pomidory, ogórki, rzodkiewkę i inne warzywa we własnej szklarni. Miał duży ogród, prawie do samej rzeki Sapałajówka.
«Dziadek miał wielki talent do muzyki. Był samoukiem. Grał na sześciu instrumentach muzycznych: na skrzypcach, fortepianie, akordeonie, banjo, domrze i perkusji. Zorganizował dwa własne zespoły jazzowe. Jeden z nich w czasach radzieckich występował w restauracji hotelu «Ukraina» – wspominał w rozmowie z nami Aleksander Mirecki. W zeszłym roku podzielił się z czytelnikami «Monitora Wołyńskiego» swoimi rodzinnymi historiami.
Rodzice naszego rozmówcy – Georgij i Wiktoria Mireccy – pobrali się w 1954 r. Mama była pielęgniarką w punkcie medycznym jednostki wojskowej w Łucku. Poznała Georgija w centralnym parku miejskim, gdzie grał na akordeonie.
W 1958 r. Georgij Mirecki ukończył kompozycję w Kijowskim Konserwatorium. Był uczniem i spadkobiercą stylu ukraińskich kompozytorów: Mykoły Wilińskiego, Lewka Rewuckiego, Borysa Latoszyńskiego i Kostiantyna Dańkiewicza.
Po ukończeniu Konserwatorium prawie całe życie pracował na Wydziale Muzycznym Łuckiej Szkoły Pedagogicznej (obecnie Kolegium), uczył teorii i harmonii muzyki, a także gry na fortepianie. Był autorem ponad 100 utworów muzycznych. Kierował zespołem śpiewu a cappella, który powstał przy szkole z udziałem nauczycieli. Zmarł wcześnie – w wieku 48 lat.
Aleksander Mirecki ukończył Szkołę Średnią nr 8 oraz Szkołę Muzyczną nr 1 w Łucku. Po szkole wstąpił do Radioelektronicznej Szkoły Marynarki Wojennej w Petersburgu. Służył we Flocie Czarnomorskiej, a następnie przeniósł się do Floty Północnej. W 1991 r., zwolnił się do rezerwy i wrócił do Łucka. Pracował w różnych firmach komputerowych. Po powrocie do Łucka zaczął także porządkować archiwum swojego ojca. Opracował sześć tomów nut. Udało mu się wydać pierwsze dwa tomy wybranych dzieł ojca.
Z pierwszą żoną Walentyną wychował syna Tymura. Kilka lat po tragicznej śmierci Walentyny, w 2001 r., wziął ślub z drugą żoną, Kateryną. Udzielił go im w kościele Świętej Zofii w Żytomierzu ksiądz Ludwik Kamilewski, który był pierwszym proboszczem katedry Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku przywróconej katolikom w 1991 r. Dla małżonków ksiądz Ludwik był duchowym mentorem. To dzięki niemu Aleksander Mirecki zainteresował się swoim polskim pochodzeniem.
***
Z okazji jubileuszu 70-lecia redakcja «Monitora Wołyńskiego» chce przekazać Panu Aleksandrowi Mireckiemu płynące z serca życzenia zdrowia, szczęścia i pomyślności. Niech każdy kolejny rok będzie dla Pana źródłem inspiracji!
MW
Na zdjęciu: Aleksander Mirecki z ojcem, Georgijem Mireckim. Zdjęcie pochodzi z rodzinnego archiwum Aleksandra Mireckiego