Każdy, kto po raz pierwszy znajdzie się na polsko-ukraińskiej granicy, stwierdzi, iż od czasów II wojny światowej niemal się nie zmieniła.
To niezwykle poruszające odczucie uświadamia, że bez aktywnych działań granica ta może w ciągu jednej nocy stać się żelazną kurtyną – i nie tylko między Polską a Ukrainą, ale również między lokalnymi społecznościami. W roku 2004, gdy po raz pierwszy uczestnicy transgranicznych spotkań w Korczminie-Stajiwce stąpali po zaoranych pasach granicznych, gdy nad ich głowami podnoszono druty kolczaste, okazało się, że to niegdyś tak pilnie strzeżone miejsce może stać się otwartym i przyjaznym w dosłownym i przenośnym znaczeniu. I taka idea przyświeca Dniom Dobrosąsiedztwa.
W tym roku odbywa się siódma edycja naszych spotkań. Przy słupach granicznych 701, 835, 1055, gdzie na co dzień nie istnieją przejścia graniczne, wiele się wydarzyło: występowały znane zespoły, debatowano o potrzebie współpracy, tworzyli artyści, wręczono Nagrody Polsko-Ukraińskiego Pojednania, przedstawiciele różnych wyznań wspólnie modlili się w intencji dobrego sąsiedztwa, odbyły się transgraniczne jarmarki, targi sztuki regionalnej, spotkania przedstawicieli organizacji pozarządowych, władz rządowych i samorządowych. W Dołhobyczowie-Uhrynowie, gdzie spotykały się społeczności polska i ukraińska w roku 2007 i 2008, dziś trwa budowa nowego przejścia granicznego. Zainspirowane do współdziałania zostały także inne miejscowości regionu: w gminie Ulhówek, poza spotkaniem w Korczminie, w kwietniu odbywają się uroczystości w Machnówku-Worochcie przy znaku 708, w czerwcu – transgraniczny odpust w Dyniskach-Uhnowie obok słupa 675. Od 2009 roku uczestników Europejskich Dni Dobrosąsiedztwa goszczą Kryłów-Krecziw.
W tym roku po raz pierwszy otwarto granicę przy kolejnym znaku granicznym – 1055 w Adamczukach-Zbereżu. Gospodarzom tych ziem należy się podziw i uznanie za determinację i gotowość przyłączenia się do idei budowania dróg porozumienia ponad granicami. Doświadczenie ostatnich lat pokazuje, iż od woli i pragnienia liderów organizacji pozarządowych i władz lokalnych w wielkiej mierze zależą partnerskie relacje polsko-ukraińskie oraz budowa nowych przejść. Wysiłek organizacyjny i zaangażowanie logistyczne wszystkich, którzy widzą sens w budowaniu mostów przyjaźni między narodami, zaczyna przynosić owoce.
Niech wspólnie spędzony czas przyczyni się do duchowego, kulturowego i ekonomicznego rozwoju polsko-ukraińskiego pogranicza.
Ks. Stefan BATRUCH