Szkoła rolnicza w Trościańcu
Artykuły

Trościaniec w rejonie kiwercowskim – to wieś o bogatej przeszłości. Warto przypomnieć historię tej miejscowości, tym bardziej, że to właśnie tutaj, jeszcze na początku XX wieku, założono wzorcową szkołę rolniczą, która do drugiej wojny światowej była jednym z ośrodków oświaty i kultury na Wołyniu.

Szkoła rolnicza została założona w Trościańcu w roku 1904. Zorganizowano w niej klasy o profilu rolniczym i rzemieślniczym oraz eksperymentalną szkółkę drzew owocowych. Podczas I wojny światowej wstrzymała swoją działalność. Po włączeniu Wołynia do Rzeczpospolitej szkoła kontynuowała pracę, jednak nie od samego początku.

W marcu 1924 roku w gazecie «Życie Wołynia» pojawił się artykuł wyrażający wątpliwość, że szkoła w ogóle zostanie otwarta, ponieważ na ogłoszenie o wznowieniu jej działalności odezwało się jedynie pięć osób, a na egzaminy wstępne przybyło zaledwie czterech kandydatów. Dlatego sprawa szkoły została odłożona na jesień. Do tego czasu miały ją zastąpić kursy z zakresu rolnictwa, hodowli zwierząt i ogrodnictwa.

Później w gazecie pojawił się komentarz A. Jarosa, który był rzeczywiście zainteresowany problemami rolniczymi. Wyjaśniał on w swoim artykule, że brak chętnych do nauki uczniów w państwowej szkole, spowodowane jest niewystarczającą promocją placówki oraz brakiem informacji o warunkach dostania się na studia. Jego zdaniem, promocję szkoły należało zorganizować na poziomie powiatów, województw, a także rozpowszechnić informację, korzystając z pomocy organizacji rolniczych. Autor, martwiąc się o wykształcenie rolników, podkreślał, że na Wołyniu nie ma takich specjalistycznych szkół, ale jest wielu chętnych do nauki. Wszystkich zainteresowanych, jego zdaniem, nie udałoby się nawet pomieścić w internacie. Organizacja roku szkolnego powinna była być przeprowadzona w sposób bardziej fachowy.

Szkoła mimo trudności wznowiła działalność w roku 1924. 9 października odbyło się uroczyste otwarcie tej uczelni. Już w październiku gazeta «Życie Wołynia» informowała: w szkole rolniczej w Trościańcu ruszyły zajęcia. 16 października odbyły się egzaminy wstępne i od razu rozpoczęły się wykłady oraz zajęcia praktyczne w szkolnym gospodarstwie.

Za rok pojawiły się wzmianki o artystycznej działalności wychowanków szkoły: pod kierownictwem nauczycieli wystąpili oni z siedmioma przedstawieniami. W roku 1925 rozpoczął się nowy rok akademicki. Rodzice chętnie zapisywali synów do szkoły, aby ci zostali dobrymi gospodarzami. Wyrażano też nadzieje na to, że po jakimś czasie kurs stanie się półtoraroczny. Nauka nie kosztowała wiele: wartość pełnego miesięcznego utrzymania ucznia, równała się wartości centnara żyta. Autor publikacji o szkole zwracał się do inteligencji, aby zająć się edukacją na wsiach. Apelował do nauczycieli i księży, by zachęcali młodzież do nauki, a do rodziców – by nie żałowali pieniędzy na wykształcenie dzieci, bo w tym tkwi moc i bogactwo kraju.

W szkole przygotowywano specjalistów z agronomii, zootechniki, weterynarii, ogrodnictwa. Urodzony mieszkaniec Trościańca Petro Kryweniuk zdobył tutaj wykształcenie księgowego. Mieszkańcy Trościańca pamiętają także braci Daszkewyczów. Jeden z nich, Eugeniusz, kierował w miejscowym kołchozie działem ogrodniczym, pilnował ogrodu, zajmował się ozielenieniem drogi około wsi. Dmytro Oleksiuk z sąsiednich Łyczek, który był sierotą, uczył się na weterynarza na koszt lokalnej społeczności. Absolwent szkoły Petro Onyszczuk przez wiele lat kierował brygadą w jednej ze wsi rejonu kiwercowskiego, a Pawło Kondraszuk – farmą zwierzęcą. Andrij Cisar po wojnie pracował w Rożyszczeńskim Technikum Zooweterynaryjnym. Uczyły się tutaj osoby z Kołek, Mieniewiczczyzny, a nawet z Rówieńszczyzny. Do szkoły uczęszczali także uczniowie z sąsiadujących z Trościańcem kolonii: Józefina (Stach Lederman), Zagajnika (Antoś Słowiński), Chmielówki (Stach Dziwiński).

Szkoła posiadała wzorcowe pola i 10 ha łąk, skąd brano siano dla hodowli rasowego bydła. Tutaj produkowano także nasiona traw. Na południe od szkoły było 60 ha ziemi ornej, ogród, magazyn ziarna. Czy nie tak powinno wyglądać dobre gospodarstwo? Wykładowcy szkoły pracowali z uczniami nie tylko w Trościańcu, ale też w sąsiednich wioskach, gdzie organizowali różne kursy rolnicze.

Kiedy w roku 1939 przyszli «sowieci», pozwolili na zakończenie nauki w języku polskim wszystkim, kto uczył się jeszcze za czasów RP. Dyrektor Malinowski został aresztowany. Jego losy są nieznane. Dyrektorem szkoły został przysłany ze Wschodu Nowikow…

Walerian TYNCZUK

***

P.S.: Ten artykuł był wstępną wersją do dłuższego i pełniejszego tekstu o szkole rolniczej w Trościańcu. Czekaliśmy, że autor niedługo przyjdzie z jego ostateczną wersją. Ale nie przychodził. Tłumaczyliśmy to jesiennymi pracami. Po pewnym czasie zaczęliśmy dzwonić na jego komórkę. Nie było żadnej odpowiedzi. Nie było również odpowiedzi na życzenia bożonarodzeniowe i noworoczne. Czuliśmy, że mogło się coś złego wydarzyć.

Zupełnie przypadkowo, na początku 2014 roku wertując strony internetowe, napotkaliśmy informację z ukraińskiej Wikipedii o Walerianie Tynczuku. Jak to bywa w takich przypadkach, krzyżyk wbity przy rocznicy śmierci wprawił nas, delikatnie mówiąc, w osłupienie. Od jesieni 2013 roku nasz skromny redakcyjny kolega Walerian Tynczuk pozostawał dla nas wśród żyjących. Tak samo skromnie i cicho odszedł, jak kilka lat wstecz pojawiał się w redakcji «Monitora Wołyńskiego». Przychodził z propozycjami tekstów o Wołyniu z okresu międzywojennego. Nigdy nie zapowiadał swojej wizyty. Po prostu przychodził. Cicho i skromnie czekał, aż załatwimy wszystkie swoje sprawy redakcyjne. Jego teksty były zawsze oparte na rzetelnej pracy archiwalnej lub relacjach świadków i swoich własnych doświadczeniach.

Urodzony w 1939 roku doświadczył na sobie wszystkich niedogodności czasu wojennego i reżimu komunistycznego. Był świadkiem narodzin niepodległego ukraińskiego państwa. Jako były członek partii komunistycznej rozliczył się wewnętrznie i ideowo ze swoją komunistyczną przeszłością i stał się naprawdę duchowo wolnym człowiekiem. Chorobliwie reagował na współczesne ukraińskie absurdy polityczne. Był prawdziwym i autentycznym krajoznawczym Duchem Polesia.

W rocznicę Jego śmierci (zmarł 23 października 2013 roku) przychodzą smutne refleksje: nie dopowiedzieliśmy sobie dużo, nie usłyszeliśmy Go do końca, nie dopiliśmy naszej wspólnej redakcyjnej herbaty, tak przez Niego lubianej... Na myśl przychodzą słowa poety i księdza Jana Twardowskiego: «Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...».

Powiązane publikacje
W Dubnie udzielono błogosławieństwa kierowcom
Wydarzenia
26 lipca, po niedzielnej mszy świętej w kościele Świętego Jana Nepomucena w Dubnie, proboszcz parafii, ks. dziekan Grzegorz Oważany, pobłogosławił kierowców i poświęcił pojazdy z okazji wspomnienia Świętego Krzysztofa – patrona kierowców, podróżników, żeglarzy itp.
27 lipca 2026
Polskie cmentarze w Lubomlu, Rymaczach i Ostrówkach zostały uporządkowane
Wydarzenia
W lipcu członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Michała Ogińskiego w Lubomlu ponownie uporządkowali polskie cmentarze na Ziemi Lubomelskiej.
27 lipca 2026
TKP w Kowlu uporządkowało polską kwaterę wojskową na miejscowym cmentarzu
Wydarzenia
22 lipca członkowie Towarzystwa Kultury Polskiej w Kowlu zebrali się na cmentarzu komunalnym przy ulicy Niezależności, by uporządkować polskie pochówki.
24 lipca 2026
Łuck otrzymał agregat prądotwórczy z Białegostoku
Wydarzenia
W ramach wsparcia partnerskiego miasto Białystok przekazało Łuckiej Hromadzie, jako pomoc humanitarną, agregat prądotwórczy o mocy 80 kW – podał Wydział Współpracy Międzynarodowej i Działalności Projektowej Łuckiej Rady Miejskiej.
23 lipca 2026
Po Polsce z Wiesławem: Świętokrzyskie – kraina legend, czarów i magii
Artykuły
W samym sercu Polski leży kraina, która pamięta czasy sprzed setek milionów lat, czasy nim na Ziemi pojawiły się dinozaury, a nawet czasy przed wykształceniem się znanych nam dziś kontynentów.
23 lipca 2026
Związki frazeologiczne: Prawdziwe gwiazdy i takie sobie gwiazdeczki
Artykuły
Jeszcze niedawno gwiazdy kojarzyły się z czymś odległym, migoczącym wysoko nad głową, wymagającym teleskopu, cierpliwości i odrobiny romantyzmu. Dziś wystarczy smartfon, stabilne łącze i umiejętność robienia miny zaskoczonej, ale naturalnej, by w ciągu jednego popołudnia znaleźć się na świeczniku.
22 lipca 2026
Lato w Małopolsce dla uczniów Stowarzyszenia im. Ewy Felińskiej z Łucka
Wydarzenia
Uczniowie Szkoły Sobotnio-Niedzielnej przy Stowarzyszeniu Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej na Wołyniu zakończyli dziesięciodniowy pobyt edukacyjno-integracyjny w Krakowie. Wyjazd odbył się w ramach XXIV edycji akcji Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski «Podarujmy Lato Dzieciom ze Wschodu».
21 lipca 2026
Życzenia dla Anny Sobolewej z Kostopola z okazji 80. Urodzin
Wydarzenia
20 lipca 80. urodziny obchodzi Anna Sobolewa z Kostopola, członkini miejscowego Towarzystwa Kultury Polskiej, parafianka kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa. Redakcja «Monitora Wołyńskiego» oraz Towarzystwo Kultury Polskiej w Kostopolu składają Pani Annie najserdeczniejsze życzenia z okazji jubileuszu.
20 lipca 2026
W Równem powstanie seria filmów animowanych o książętach Lubomirskich
Wydarzenia
Przez prawie 250 lat Równe i Dubno należały do książąt Lubomirskich, którzy wywarli ogromny wpływ zarówno na ówczesny rozwój, jak i na współczesny wygląd tych miast. W tym roku ich dziedzictwu poświęcona zostanie seria animowanych opowieści. Projekt zostanie zrealizowany przy wsparciu Ukraińskiej Fundacji Kultury.
20 lipca 2026