Hryhorij Hurtowyj: «Boże Narodzenie – święto radości»
Rozmowy

Do Bożego Narodzenia pozostawało kilka dni. Torczyn przywitał nas pierwszym śniegiem i przeczuciem spotkania z ciekawym człowiekiem, o którym nie raz słyszeliśmy dużo dobrego.

Przy wejściu do Torczyńskiego Muzeum Historycznego czekał na nas jego gospodarz – historyk, krajoznawca, dziennikarz oraz autor krajoznawczych publikacji Hryhorij Hurtowyj. W 1947 roku przyjechał tu w poszukiwaniu chleba ze wschodu Ukrainy. Los chciał, żeby przez całe późniejsze życie mieszkał na Wołyniu.

Ten sympatyczny i inteligentny człowiek pełni ważną misję – jest badaczem i obrońcą wołyńskiej historii. Z Hryhorijem Hurtowym, który przeżył Hołodomor 1932–1933, głód w latach 1946–1947, niemieckie obozy koncentracyjne i okres radzieckich represji, rozmawialiśmy o tym, czym jest Boże Narodzenie w jego życiu.

– Urodziłem się w chrześcijańskiej rodzinie i dla nas Boże Narodzenie zawsze było wielkim świętem, świętem radości. Będąc dziećmi nie uświadamialiśmy sobie jeszcze, że to urodził się Zbawiciel. Pamiętam, że uczyliśmy się wierszyków, opowiadaliśmy o świętach i śpiewaliśmy kolędy dla dziadka.

Dziadek nasz był potomkiem kozaka – pułkownika kozackiej pałanki. Miał takie duże wąsy i cieszył się powszechnym uznaniem. My, małe dzieci, przynosiliśmy mu prezenty a potem dostawałyśmy prezenty od niego.

– Jakie to były lata? I gdzie Pan wówczas mieszkał?

– We wsi Kornijiwka w obwodzie zaporoskim. Byłem jeszcze małym dzieckiem. To było jeszcze przed Wiel kim Głodem.

– Jakie było Boże Narodzenie w latach Hołodomoru?

– Wówczas panowała duża bieda. Odebrano nam wszystko, co mogliśmy zjeść. Umarli moja siostrzyczka, babcia, dziadek – ten sam kozak Karpo, koledzy z mojej klasy też umarli. Biedy mieliśmy dużo. Później musiałem żebrać – chodziliśmy na Donbas: w jednej chacie coś dadzą, w innej – poszczują psami.

– Czy wspominano o Bożym Narodzeniu chociażby modlitwą?

– Wówczas traciło się nawet uczucia do krewnych. Tak bardzo głód wycieńczał, tak bardzo buczało w głowie: «Jeść, jeść, chce się jeść». Człowiek traci wówczas wszystko, co jest świętym.

– Kiedy po raz pierwszy po tych wszystkich trudnych życiowych chwilach, pomyślał Pan: «Dziś jest Boże Narodzenie. To mój dom, to mój stół, na stole stoją dania bożonarodzeniowe»?

– Kiedy się ożeniłem i my z żoną w 1950 roku po raz pierwszy razem świętowaliśmy. To święto było dla nas wielką radością. W czasach radzieckich Boże Narodzenie świętowaliśmy. Przychodziłem do szkoły, pracowałem, ale w domu zawsze mieliśmy wszystkie świąteczne łakocie.

– Jakie Boże Narodzenie pozostało Panu w pamięci na całe życie?

– Takie Boże Narodzenie miałem, jak urodził się syn i cieszyliśmy się z żoną, że mamy wielkie święto.

– Czego chciałby Pan życzyć naszym czytelnikom w przededniu Świąt Bożonarodzeniowych?

– Dla każdego narodu Boże Narodzenie jest dniem radości, dniem, w którym człowiek wie, że urodził się Zbawiciel. I modlimy się do niego: «Jezu, ratuj mnie, oczyść moją duszę, bądź w moim sercu – zawsze, wszędzie, w każdej chwili»

Rozmawiała Natalia DENYSIUK

Fot. Włodzimierz CHOMYCZ

Powiązane publikacje
TKP w Kowlu uporządkowało polską kwaterę wojskową na miejscowym cmentarzu
Wydarzenia
22 lipca członkowie Towarzystwa Kultury Polskiej w Kowlu zebrali się na cmentarzu komunalnym przy ulicy Niezależności, by uporządkować polskie pochówki.
24 lipca 2026
Łuck otrzymał agregat prądotwórczy z Białegostoku
Wydarzenia
W ramach wsparcia partnerskiego miasto Białystok przekazało Łuckiej Hromadzie, jako pomoc humanitarną, agregat prądotwórczy o mocy 80 kW – podał Wydział Współpracy Międzynarodowej i Działalności Projektowej Łuckiej Rady Miejskiej.
23 lipca 2026
Po Polsce z Wiesławem: Świętokrzyskie – kraina legend, czarów i magii
Artykuły
W samym sercu Polski leży kraina, która pamięta czasy sprzed setek milionów lat, czasy nim na Ziemi pojawiły się dinozaury, a nawet czasy przed wykształceniem się znanych nam dziś kontynentów.
23 lipca 2026
Związki frazeologiczne: Prawdziwe gwiazdy i takie sobie gwiazdeczki
Artykuły
Jeszcze niedawno gwiazdy kojarzyły się z czymś odległym, migoczącym wysoko nad głową, wymagającym teleskopu, cierpliwości i odrobiny romantyzmu. Dziś wystarczy smartfon, stabilne łącze i umiejętność robienia miny zaskoczonej, ale naturalnej, by w ciągu jednego popołudnia znaleźć się na świeczniku.
22 lipca 2026
Lato w Małopolsce dla uczniów Stowarzyszenia im. Ewy Felińskiej z Łucka
Wydarzenia
Uczniowie Szkoły Sobotnio-Niedzielnej przy Stowarzyszeniu Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej na Wołyniu zakończyli dziesięciodniowy pobyt edukacyjno-integracyjny w Krakowie. Wyjazd odbył się w ramach XXIV edycji akcji Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski «Podarujmy Lato Dzieciom ze Wschodu».
21 lipca 2026
Życzenia dla Anny Sobolewej z Kostopola z okazji 80. Urodzin
Wydarzenia
20 lipca 80. urodziny obchodzi Anna Sobolewa z Kostopola, członkini miejscowego Towarzystwa Kultury Polskiej, parafianka kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa. Redakcja «Monitora Wołyńskiego» oraz Towarzystwo Kultury Polskiej w Kostopolu składają Pani Annie najserdeczniejsze życzenia z okazji jubileuszu.
20 lipca 2026
W Równem powstanie seria filmów animowanych o książętach Lubomirskich
Wydarzenia
Przez prawie 250 lat Równe i Dubno należały do książąt Lubomirskich, którzy wywarli ogromny wpływ zarówno na ówczesny rozwój, jak i na współczesny wygląd tych miast. W tym roku ich dziedzictwu poświęcona zostanie seria animowanych opowieści. Projekt zostanie zrealizowany przy wsparciu Ukraińskiej Fundacji Kultury.
20 lipca 2026
Życzenia dla Jana Piejki z okazji 70. urodzin
Wydarzenia
18 lipca 70. urodziny obchodzi Jan Piejko, prezes Nadzbruczańskiego Stowarzyszenia Kultury i Języka Polskiego, które działa w Husiatynie, Sidorowie i Chorostkowie w obwodzie tarnopolskim. Z tej okazji przesyłamy solenizantowi najserdeczniejsze życzenia.
18 lipca 2026
Łuck pożegnał żołnierzy Pawła Korczuka, Alberta Świcę i Wadyma Czwyra
Wydarzenia
17 lipca w prawosławnej katedrze Świętej Trójcy w Łucku pożegnano żołnierzy Pawła Korczuka, Alberta Świcę i Wadyma Czwyra.
17 lipca 2026