«Wieczne Odpoczywanie», «Zdrowaś Maryjo» czy jakakolwiek modlitwa szeptana w skupieniu nad grobem za spokój duszy, brzmi w tych miejscach zupełnie inaczej. Cmentarna cisza nie jest chłodna i nie przejmuje do szpiku kości strachem przed niezbadanym życiem wiecznym. Raczej jest mistycznym przeżyciem, któremu towarzyszy ciepły szelest opadłych liści lub szum wiatru w gałęziach starych drzew.
W Polsce i na świecie jest wiele cmentarzy, gdzie spoczywają doczesne szczątki ludzi, których działalność twórcza, społeczna czy polityczna jest wielką spuścizną narodową. Bogactwem polskiej historii, tradycji i kultury. Do najważniejszych polskich nekropolii należą niewątpliwie: Cmentarz Powązkowski w Warszawie, Wawel – miejsce pochówku królów i głów państwa, Cmentarz Rakowicki w Krakowie, Cmentarz Zasłużonych na Pęksowym Brzysku w Zakopanem, Cmentarz Łyczakowski we Lwowie, Cmentarz na Rossie w Wilnie, na którym spoczywa serce Marszałka Piłsudskiego.
Każdy z wymienionych opowiada odrębną historię. Z każdym wiążą się dzieje Polski. Z wybranymi łączą nas także osobiste emocje poprzez groby antenatów. Na Łyczakowie spokój wiekuisty znaleźli pradziadkowie mojego męża ze Stanisławem Zimnym, przedwojennym wicewojewodą, a później wojewodą lwowskim.
Nie sposób w jednym, krótkim wspomnieniu zawrzeć historii każdej z wymienionych nekropolii. Jednakże przy okazji warto, choćby tylko turystycznie, odwiedzić czasem którąś z nich. Cmentarz Powązkowski jest najstarszą nekropolią Warszawy. Założony został w 1790 r. na działce podarowanej miastu przez rodzinę Szymanowskich i zajmował wówczas przeszło 2 hektary. Dzisiaj jego powierzchnia obejmuje 44 hektary i jest to miejsce wiecznego spoczynku dla przeszło miliona osób.
Na jego terenie wybudowano kościół pw. św. Boromeusza zaprojektowany przez Dominika Merliniego, twórcy między innymi słynnego Pałacu na Wodzie w Królewskich Łazienkach. W czasie II wojny światowej zrujnowanych zostało przeszło 20% nagrobków będących w większości dziełami sztuki. Dewastacji uległ także zabytkowy kościół. W czasie wojny, a w szczególności Powstania Warszawskiego, grobowce stały się schronieniem dla powstańców oraz stanowiły magazyny broni.
Na Powązkach znajduje się Aleja Zasłużonych, na której odnajdziemy takie nazwiska zmarłych osób jak: Władysław Reymont, Leopold Staff, Czesław Niemen, Jan Kiepura, Zbigniew Herbert, Krzysztof Kieślowski, Irena Sendlerowa, i wiele, wiele innych.
Krakowską reprezentacyjną nekropolią jest najstarszy cmentarz miejski, Cmentarz Rakowicki. Założono go na początku XIX wieku i z biegiem czasu stał się przestrzenią wypełnioną arcydziełami architektury i sztuki funeralnej. Najstarszą jego część zaprojektowano w formie parku z kaplicą stojącą pośrodku, od której odchodzące alejki w kształcie półkola miały symbolizować tajemnicę przejścia do wieczności.
Apolonia Bursikowa, młoda mieszczka zmarła w 1803 r. na gruźlicę była pierwszą osobą pochowaną na tym krakowskim cmentarzu. Idąc główną aleją dotrzemy do grobu Jana Matejki, a później do nagrobków Heleny Modrzejewskiej, Tadeusza Kantora, Jerzego Nowosielskiego Piotra Skrzyneckiego, Wisławy Szymborskiej.
Cmentarz Rakowicki to miejsce wręcz magiczne, podobnie jak położony w Zakopanem niewielki Cmentarz na Pęksowym Brzysku. Ta szczególna nazwa wywodzi się od fundatora nekropolii Jana Pęksy oraz okolicy, w której się znajduje. W gwarze góralskiej brzyz lub brzyzek oznacza urwisko nad potokiem i tak właśnie położona jest ta najstarsza na Podhalu nekropolia.
Malownicza okolica, zabytkowe, najczęściej drewniane lub z surowego kamienia krzyże oraz nagrobki sprawiają, że miejsce to jest absolutnie szczególne. Na tablicach odnajdziemy tak znane nazwiska jak: Stanisław Witkiewicz, Kazimierz Przerwa – Tetmajer, Kornel Makuszyński, Tytus Chałubiński.
W tych mistycznych miejscach poczujemy wręcz namacalnie obecność absolutu i niezbadaną tajemnicę przejścia w inny wymiar przyjmujemy wówczas z nieco większym spokojem i pokorą. Zmówmy więc jeszcze raz «Wieczne Odpoczywanie» oraz «Zdrowaś Maryjo» i zadumajmy się nad kondycją człowieka. Zarówno miejsce, jak i czas są po temu bardzo sprzyjające.
Gabriela Woźniak-Kowalik,
nauczycielka skierowana do Łucka przez ORPEG
Na zdjęciu: Cmentarz Obrońców Lwowa na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Fot. Anatola Olicha