Uwaga całej Ukrainy jest skupiona na wydarzeniach w Kijowie. Cały czas napływają też wiadomości o atakach na działaczy, związanych z protestami, w różnych miastach Ukrainy. W Łucku prześladowania dotknęły też teatru «Harmider», który w sposób artystyczny nawiązał do wydarzeń na Ukrainie.
Teatr «Harmider» działa przy Łuckim Rejonowym Domu Kultury. Wyróżnia się w środowisku artystycznym Łucka niezależnością, zaangażowaniem i aktywnością społeczną. Około 30 osób gra, pracuje nad scenariuszami, oprawą muzyczną i dekoracjami, organizuje imprezy artystyczne i dba o promocję miasta. To wszystko aktorzy robią na zasadach społecznych – ale profesjonalnie. Pełne sale na przedstawieniach są tego najlepszym dowodem.
Nagranie z przedstawienia, które pojawiło się na stronie teatru i w mediach internetowych, wywołało falę niezadowolenia ze strony władz rejonu. Pojawiły się pogłoski o negatywnej reakcji urzędników, ale na działania trzeba było zaczekać półtora miesiąca. Dopiero 13 stycznia Rusłana Porycka, kierownik artystyczny teatru, została zaproszona na rozmowę z szefową rejonowego wydziału kultury Walentyną Zińczuk. Urzędniczka zasugerowała, że teatr powinien sobie poszukać innego miejsca. Jeśli nie zrobi tego sam, znajdzie się powód, dla którego będą musieli opuścić budynek.
Formalnie rozporządzeniu wydziału kultury nie można nic zarzucić – na papierze to drobne zmiany w strukturze organizacyjnej. Jednak zespół «Harmideru» nie ma wątpliwości: zakończenie współpracy jest decyzją polityczną, która została podjęta co najmniej na poziomie obwodowym. Aktorzy pragną dotrzeć do świadomości władzy poprzez maksymalny rozgłos i publiczne apele do ministra kultury Leonida Nowochatka i przewodniczącego Wołyńskiej Obwodowej Administracji Państwowej Borysa Klimczuka.
W Łucku jest to jedyny niezależny teatr reprezentujący miasto i obwód wołyński na największych teatralnych festiwalach ukraińskich i międzynarodowych. Pozostawiony bez pomieszczenia w Domu Kultury straci miejsce prób, magazyn strojów i dekoracji, a przede wszystkim miejsce spotkań z widzami. Dom Kultury natomiast pozostanie bez dochodów z biletów wejściowych i… publiczności – przedstawienia «Harmideru» to niemal jedyne wydarzenia, którymi owa jednostka może się poszczycić.
Czyżby wydział kultury Łuckiej Administracji Rejonowej postanowił wziąć na siebie obowiązki wydziału ds. propagandy czy zwyczajnie demonstruje własną nadgorliwość? Tak czy inaczej, wysłanie największego niezależnego teatru w Łucku w podziemie artystyczne, nie służy rozwojowi kultury. Chyba, że właśnie w taki sposób wygląda regulaminowa «realizacja państwowej polityki w zakresie kultury».
Olena SEMENIUK,
zdjęcia udostępnione przez teatr «Harmider»