Senator Barbara Borys-Damięcka: «Istnienie polskich mediów na Wschodzie jest ważne»
Artykuły

W dniach 24–25 września 2013 r. w gmachu Senatu RP odbyła się konferencja «Polskie media na Wschodzie». To spotkanie zorganizowała senacka Komisja Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą we współpracy z Fundacją «Wolność i Demokracja» oraz Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. W konferencji, która kontynuowała problematykę podjętą w maju tego roku, uczestniczyli wydawcy i redaktorzy polskich mediów z Ukrainy, Białorusi, Litwy i Łotwy.

W latach 1990-2012 pieniędzmi na wspieranie Polonii i Polaków za granicą dysponował Senat. Od 2012 roku tę funkcję przejęło na siebie Ministerstwo Spraw Zagranicznych PR. Ostatnie półtora roku było okresem niezwykle ciężkim dla środowisk polskich na Wschodzie. Polskie media, ze względu na swą specyfikę działania, znalazły się w bardzo trudnym położeniu. Redakcje zmuszone zostały do znacznego ograniczenia swojej działalności. Niektóre tytuły uległy likwidacji, a ich zespoły redakcyjne zostały rozproszone.

W ostatnim dniu konferencji redaktorzy i wydawcy polskich wschodnich mediów powołali Federację Polskich Mediów na Wschodzie. Nowopowstała organizacja pozwoli zwiększyć skuteczność działań prowadzących do poprawy sytuacji polskich mediów na Wschodzie i będzie «poważnym i podmiotowo traktowanym partnerem do rozmów dla wszystkich agend państwa polskiego zajmujących się wspieraniem Polaków na Wschodzie».

Podczas przebiegu konferencji wywiadu dla redakcji «Monitora Wołyńskiego» uprzejmie udzieliła członkini Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą Pani Senator Barbara Borys-Damięcka.

– Pani Senator, proszę przybliżyć Czytelnikom «Monitora Wołyńskiego» swój życiorys zawodowy i społeczny…

– Jestem absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi – z zawodu reżyser teatralny i telewizyjny. Przez 45 lat pracowałam w telewizji publicznej, jako reżyser i realizator, a przez ostatnie 5 lat mojego tam pobytu, kierowałam zespołem telewizji publicznej. Przez 11 lat pełniłam również funkcję dyrektora, jednego z najbardziej warszawskich teatrów – Teatru Syrena.

– Co zadecydowało o tym, że delegowano Panią do piastowania stanowiska senatorskiego?

– Środowisko telewizyjno-teatralne uważało, że problem kultury jest mi tak bliski, że mogłabym się tym tematem zająć w szerszym aspekcie kandydując do Parlamentu.

Przed podjęciem decyzji, wzięłam pod uwagę czynnik prywatny i czynnik społeczny. Zdecydowałam, że mogę poświęcić się działalności prospołecznej i propublicznej, ponieważ całe swoje życie współpracowałam z organizacjami pozarządowymi, które zajmowały się różnymi problemami np. pomocą dzieciom niepełnosprawnym, dzieciom niedożywionym czy pomocą samotnym, bezdomnym matkom – więc stwierdziłam, że takie działania prospołeczne w Senacie, będą mi również bliskie. W 2007 roku ubiegałam się o mandat Senatora z Warszawy i uzyskałam ponad 600 tysięcy głosów, czyli najwięcej, ile mogła w Polsce pozyskać jedna osoba. W ten sposób, dzięki zaufaniu ludzi, stałam się Senatorem, który od pierwszej kadencji, bo do tej chwili pełnię mandat senatora drugiej kadencji, pracuje na rzecz naszego społeczeństwa. Pracuję w Komisji Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą, jestem wiceprzewodniczącą tej komisji i równocześnie pracuję w Komisji Kultury i Środków Przekazu. Tak moja przeszłość łączy się z teraźniejszością.

– Jak Pani ocenia rolę polskich mediów na Wschodzie?

– Istnienie polskich mediów na Wschodzie Europy jest szalenie ważne dla utrwalania polskości, przede wszystkim dla Polaków mieszkających poza obecnymi granicami kraju Rzeczpospolitej. Różnica między ludźmi, którzy wyemigrowali z Polski w poszukiwaniu lepszych warunków życia, a Wami, którzy mieszkacie na swoim, jest absolutnie innego typu. Wyście się tam urodzili, tam urodzili się Wasi pradziadowie, to są Wasze ziemie, które uprawialiście, budowaliście wsie, miasteczka, pałace i dwory i tylko na skutek wyniku II wojny światowej oderwały Was od nas decyzje związane z ustanowieniem granic państwowych. Jałta zdecydowała, że granice tak, a nie inaczej przebiegają. Wy jesteście u siebie. To jest szalenie ważne i dlatego w dużo większym stopniu my – tu w kraju, uważamy, że nasze powinności są dużo większe wobec krajów Europy Wschodniej, gdzie mamy w zasadzie najwięcej Polaków. Uważam, że media odgrywają rolę łącznika między tymi, którzy pozostali na swoich ziemiach, pozakładali rodziny, gdzie obie państwowości muszą się przenikać i kulturowo, i w sensie praw, przepisów i obowiązków, które w tych krajach działają, a równocześnie musicie być łącznikami z Macierzą, czyli z Polską. Ważne jest wszystko: język polski i jego utrwalanie, sprawa historii polskiej, która sięga poza granice Rzeczypospolitej i jest związana z Kresami tak bardzo ściśle, sprawa kultury i jej pielęgnowanie. Ważny jest również problem takiego poczucia przynależności do narodu polskiego. Żebyście mogli w sobie to poczucie podtrzymywać, pielęgnować i żebyście to poczucie mieli spełnione, że nie ma różnicy, czy tu Polak mieszka, czy tam – jest Polakiem i należy do narodu polskiego. Media muszą tę jedność, tę polskość, po obu stronach granicy pielęgnować i utrzymywać – to jest najważniejsza wasza rola.

– Czasem słyszy się zarzuty o tym, że treści zawarte w naszych wschodnich czasopismach są rodem z XIX wieku, na które szkoda czasu i pieniędzy...

– Myślę, że używanie sformułowania, że wszystko to «trąci myszką» i jest dziewiętnastowieczne, nie ma uzasadnienia. Komunikacja ogólnoludzka na kuli ziemskiej zmienia się w błyskawicznym tempie. Kiedyś oswajaliśmy się z telefonem komórkowym, później z Internetem, facebookiem, twitterem, a dzisiaj mówimy: Boże, jakie to niebywałe ułatwienie. Kiedy nie było tych udogodnień, uprawialiśmy piękną sztukę epistolarną, pisaliśmy listy, informacje i to wszystko trwało. Dzisiaj możemy się porozumiewać coraz szybciej, możemy portale internetowe zakładać, jako te gazety pisane. Natomiast są pewne rzeczy, które muszą człowiekowi sprawiać przyjemność i nie można ich jemu odbierać. Ja uwielbiam szelest przewracanej strony gazety czy książki i z tego nigdy nie zrezygnuję. Zapach papieru gazetowego, fakt, że to jest słowo drukowane, że ja sama osobiście to czytam, po cichu, czy głośno, ma olbrzymie znaczenie. Poprzez czytanie książek, utrwalamy język. Dlatego trzeba dzieciom głośno czytać książki. Nie można tylko trzymać kogoś przy ekranie komputera, bo to nie jest ta bezpośredniość, więź niewytłumaczalna, jakiej doznajemy poprzez kontakt z żywym językiem.

– Czy nie uważa Pani, że należy reanimować pojęcia dawno zapomniane, takie jak: wierność Ojczyźnie, narodowa przynależność czy patriotyzm?

– To są pewne zasady moralne, które każdy w sobie powinien mieć. Czy je posiadamy, zależy od naszych rodziców, dziadków i całej rodziny. Można powiedzieć, że nie czytając gazet i książek, można mieć poczucie patriotyzmu i więzi z krajem, bo To się wyssało z mlekiem matki, to jest wielka i ważna praca rodziny ten przekaz. Nikomu jednak nie można na siłę niczego narzucać, z «nogami» wchodzić w jego wnętrze i jego serce, bo każdy ma inną wrażliwość.

– Czy Pani Senator nie ma poczucia, że jesteśmy przeciążeni codziennymi informacjami?

– Każde urządzenie ma coś takiego, co można nacisnąć i wyłączyć. Jeżeli ktoś uzna, że ma przesadę informacji, może wyłączyć telewizję, komputer czy radio. Może powiedzieć sobie, że dzisiaj nie czytam gazet, bo wszystkie są na jedną nutę – to jest nasz wybór. Ale, żebyśmy nie wyłączali mediów, to muszą nam one wszystko, z czym chcą do nas dotrzeć, podać w dobrej, rzetelnej, uczciwej, prawdziwej i atrakcyjnej formie, równocześnie dbając o piękno i poprawność języka.

– I to jest nasze zadanie – mediów wschodnich…

– Nie tylko wschodnich – wszystkich mediów.

– Proszę o refleksję w związku z obecnym finansowaniem mediów polonijnych. Jak Pani ocenia zaistniałą sytuację?

– Z mojego punktu widzenia to była zła decyzja. Głosowałam przeciwko przekazaniu środków, ale w kraju demokratycznym wybiera większość, a nie mniejszość. Myślę, że ten problem jest do usunięcia i te wszystkie niedogodności i niesprawności czy nawet poglądy Ministerstwa Spraw Zagranicznych na temat tego, co jest ważniejsze i co należy w pierwszej kolejności finansować, uda się dopracować. Uważam, że tego typu konferencja, która odbywa się na terenie Senatu, powinna odbywać się na terenie MSZ, że Państwo – Wy, powinniście żądać od MSZ zorganizowania spotkania z mediami i żądać wyjaśnień na temat polityki promedialnej, jaką prowadzi MSZ. Senat uważa, że nawet najmniejsze pisma, przeznaczone dla 200–300 czytelników powinny być utrzymywane, bo to są małe społeczności traktowane jak rodziny, z którymi nie wolno tracić więzi. To MSZ powinno być dzisiaj gospodarzem tego spotkania i organem, który ma obowiązek odpowiedzieć, jaką politykę wobec mediów na Wschodzie ma zamiar stosować.

– Dziękujemy Pani Senator za słowa wsparcia. Czujemy, że jesteśmy potrzebni i musimy wymagać więcej od siebie.

– Staram się udzielać różnym mediom wschodnim wypowiedzi, w których bardzo mocno akcentuję ich potrzeby.

Rozmawiał Walenty WAKOLUK

Powiązane publikacje
Prosił, by pochowano go na Ukrainie. W Łucku pożegnano poległego na wojnie Kolumbijczyka
Wydarzenia
15 września Łuck pożegnał Kolumbijczyka Carlosa Arturo Bojórqueza Velasco, który zginął w walce o Ukrainę.
15 września 2026
Krzyż nie ma ostatniego słowa. Odpust w Torczynie
Wydarzenia
«Cierpienie nie ma ostatniego słowa, bo Krzyż nie ma ostatniego słowa. Ostatnie słowo należy do Chrystusa – i tym słowem jest zmartwychwstanie» – te słowa stały się głównym przesłaniem uroczystości Podwyższenia Krzyża Świętego, która 14 września odbyła się w katolickiej parafii w Torczynie na Wołyniu.
15 września 2026
Wieczór muzyki sakralnej w Dubnie
Wydarzenia
14 września, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, parafia Świętego Jana Nepomucena w Dubnie obchodziła drugi odpust.
15 września 2026
«Paleta kultur»: jak wyglądał tegoroczny międzykulturowy festiwal w Łucku
Wydarzenia
Tradycyjnie z okazji Dnia Miasta w Łucku odbył się międzykulturowy festiwal «Paleta Kultur».
14 września 2026
Rosyjskie drony przez cały dzień atakują obwód rówieński i wołyński
Wydarzenia
Od kilku godzin trwa zmasowany atak dronów na obwód wołyński oraz od samego rana na obwód rówieński. Wróg skierował drony m.in. na Kowel, Łuck, Sarny i Dubno.
12 września 2026
Trasa z początku XX wieku: w Łucku zaprezentowano audiospacer po centrum miasta
Wydarzenia
«Łesia nawet nie śniła o życiu w rytmie tanga» – audiospacer pod tym tytułem zaprezentowano w Łucku 11 września. Jest to pierwszy audiospacer w ramach projektu «Wielokulturowy Łuck: trasa z początku XX wieku» realizowanego przez teatr «Harmyder».
12 września 2026
W Równem odbędzie się jubileuszowy turniej minifutbolu dla drużyn z Ukrainy i Polski
Wydarzenia
W Równem odbędzie się X Międzynarodowy Turniej Minifutbolu «Sport zbliża serca» z udziałem drużyn dziecięcych i dorosłych z Ukrainy i Polski.
11 września 2026
Wspólne czytanie Mickiewicza w Tarnopolu
Wydarzenia
10 września w Polonijnym Stowarzyszeniu Kulturalno-Oświatowym w Tarnopolu odbyło się Narodowe Czytanie. Spotkanie miało na celu nie tylko popularyzację klasyki literatury pięknej, ale również integrację lokalnych środowisk polskich oraz placówek oświatowych.
11 września 2026
«Dialog Dwóch Kultur» zaprosił uczestników do Krzemieńca, Dubna, Wiśniowca i Ubini
Wydarzenia
W dniach 4–7 września w Krzemieńcu odbyło się forum literacko-artystyczne «Dialog Dwóch Kultur – 2026». Wyjazdowe sesje konferencji zorganizowano w Dubnie w obwodzie rówieńskim, Wiśniowcu w obwodzie tarnopolskim oraz w Ubiniach w obwodzie lwowskim.
11 września 2026