W kilka dni po Wołyniu: Cerkiew w Poddębcach
Artykuły

Wracając z Peresopnicy do Łucka, udaliśmy się do wsi Poddębce. Znalezienie jej głównego zabytku, cerkwi Święto-Pokrowskiej (pw. Opieki Matki Bożej) nie sprawia problemu: jest dobrze widoczna z drogi Łuck-Równe. 

Wieś położona jest jedynie 15 km od stolicy Wołynia. Polecamy jej zwiedzenie.

Wśród miejscowych mieszkańców krążą dwie legendy o cerkwi. Pierwsza jest całkiem klasyczna: ktoś gdzieś jechał, zatrzymał się, zasnął, a po obudzeniu nagle ujrzał cudowną ikonę na dębie! Od razu wiadomo, skąd się wzięła nazwa wsi, dlaczego powstały tutaj klasztor i cerkiew, jak pojawiła się cudowna ikona. Druga legenda, bardziej popularna, ma mocniej rozbudowaną fabułę. Powstanie cerkwi przypisuje rosyjskiej carycy Katarzynie II, która rzekomo rozkazała wznieść cerkiew w Poddębcach na Kijowszczyźnie, jednak mało rozgarniętym carskim urzędnikom coś się pomyliło, więc cerkiew została wybudowana kilkaset kilometrów na zachód, niedaleko Łucka.

Piddubci 11

Ikona Matki Bożej Poddębskiej

Piddubci 10

Pieśń ku czci Bogurodzicy Poddębskiej, napisana przez mnicha bazylianina. «Bohohłasnyk», Poczajów, 1791 r.

To oczywiście fikcja, ponieważ Zofia Fryderyka Augusta von Anhalt-Zerbst, która została ochrzczona w Kościele prawosławnym jako Katarzyna, została cesarzową dopiero w 1762 r. (zabijając męża Piotra III), cerkiew zaś zbudowano w 1745 r., w dodatku Poddębce były wówczas położone na terenie Rzeczypospolitej, nie Rosji. Zaskakujące jest jednak pozytywne odnoszenie się do tej carycy, która m.in. anektowała Chanat Krymski, przejęła część Gruzji (co się nazywało wzięciem «pod protekcję»), została jednym z inicjatorów wszystkich trzech rozbiorów Rzeczypospolitej, zniszczyła Sicz Zaporoską, zlikwidowała Hetmanat, wprowadziła pańszczyznę na Prawobrzeżnej Ukrainie, zakazała druku ukraińskich książek, sekularyzowała posiadłości Kościoła prawosławnego... Tę listę można by było kontynuować, dlatego zamiłowanie, a nawet pewna duma z tej legendy, szczerze mówiąc, są zaskakujące. Prawie zapomniałem: jeszcze jedna legenda głosi, że w pobliżu cerkwi znajdowało się uzdrawiające źródło, do którego car Piotr I rzekomo wysyłał gońców po wodę. Co w tych Poddębcach tak przyciągało cesarzy moskiewskich?

Cerkiew Opieki Najświętszej Bogurodzicy jest uważana za jeden z najciekawszych zabytków prawosławnych epoki baroku na Wołyniu. Wdzięczna sylwetka cerkwi zbudowana jest na planie krzyża greckiego, zwieńczona dużą kopułą na ośmiobocznym bębnie i ośmioma mniejszymi kopułami na wieżach. Budowlę zaprojektował znany jezuicki architekt Paweł Giżycki, w którego dorobku jest kilkadziesiąt innych świątyń. Wśród jego prac jest wiele prawdziwych perełek – kościół jezuicki i kolegium w Krzemieńcu, kościół dominikański w Starym Czartorysku, kościół bernardynów w Łucku (obecnie prawosławna Katedra Trójcy Świętej).

Piddubci 1

Piddubci 2

Piddubci 8

Widok ogólny cerkwi Święto-Pokrowskiej.

Jak już wspominaliśmy, cerkiew Narodzenia Matki Bożej w Poddębcach (tak pierwotnie się nazywała) zbudowano w 1745 r. Ufundowała ją księżna Ludwika Honorata Pociej, żona Stanisława Lubomirskiego, najbogatszego magnata w historii Rzeczypospolitej, który był właścicielem kilkudziesięciu miast i tysiąca wsi. Historia Poddębców sięga XIV w. Wiadomo, że na początku XVIII w. istniał tu niewielki skit mnichów unickiego zakonu bazylianów. Utrzymywali się oni z darowizn szlachty wołyńskiej. M.in. łucki podkomorzy Jurij Olszański i jego żona Rozalia dali im działkę, na której następnie zbudowano świątynię i klasztor. Otrzymali także grunty orne, pola uprawne i pieniądze.

Po trzecim rozbiorze Rzeczypospolitej odbyła się kasata klasztoru, a kościół przekazano Kościołowi prawosławnemu. W pierwszej połowie XIX w. przemianowano go na cerkiew Opieki (Pokrowy) Najświętszej Bogurodzicy. Stopniowo usunięto «unickie» malowidła i jedne z najlepszych na Wołyniu organów, pochodzących z XVIII w. O tym, że cerkiew była grecko-katolicka, przypomina teraz jedynie obecność chórów.

W latach 60. XIX w. rozebrano część pomieszczeń klasztornych. W kwietniu 1891 r. cerkiew odwiedziła Łesia Ukrainka. Jej koleżanka była nauczycielką w miejscowej szkole, która została urządzona w drewnianym domu w pobliżu kościoła, a ksiądz prawosławny mieszkał w dawnym budynku klasztornym. Poetka opisała ją w szkicu «Szkoła»: «Była to stara budowla, dawny klasztor katolicki, o grubych murach, głęboko osadzonych oknach, z wysokimi łukami zamiast sufitu, chłodna i przestronna».

W czasach radzieckich cerkiew nie została zamknięta, jednak ateistyczne władze systematycznie «dokręcały śrubę». Najpierw zabrano ziemię, teren wokół cerkwi obsadzono drzewami, co zakłóciło odprowadzanie deszczówki od budowli. W pobliżu cerkwi wybudowano kołchoz, z którego ścieki zamuliły pobliski staw, a na dodatek oczywiście śmierdziały. Następnie zamurowano szyby wentylacyjne, rozebrano ogrodzenie oraz inne budynki, zasypano rowy odprowadzające wodę. Oczywiście odbiło się to na kondycji budynku, a zwłaszcza na malowidłach naściennych, które zaczął niszczyć grzyb.

Piddubci 12

Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny. Malowidło naścienne z ХІХ wieku uszkodzone przez grzyb

Kilka razy przeprowadzano tu prace restauratorskie, ale nie przyniosły one oczekiwanego efektu. Dopiero w latach 2006–2008 dokonano kompleksowej renowacji, która jednak nie rozwiązała wszystkich problemów. Po jakimś czasie na ścianach cerkwi znowu pojawił się grzyb, ponownie uwidoczniły się skutki wadliwego odprowadzania wody. Lokalna społeczność prawosławna boryka się z tymi problemami, ale jej możliwości są ograniczone.

Piddubci 5

Piddubci 6

Piddubci 7

Centralne wejście do świątyni

Piddubci 9

W latach 1950–1960 rozebrano również na materiał budowlany wszystko, co pozostało po klasztorze. Z budynków klasztornych zachowała się tylko brama wjazdowa, również w stylu barokowym. W środku przetrwał olejny obraz z XIX w., a także główny skarb świątyni – cudowna ikona Matki Bożej Poddębskiej.

Piddubci 3

Barokowa brama z 1745 r. 

W Poddębcach, podobnie jak w większości wołyńskich wsi, obok Ukraińców mieszkali przedstawiciele innych narodowości. Przed II wojną światową istniała tu kolonia niemiecka. Niemców nie było wielu, około dziesięciu rodzin. Z wyznania byli luteranami. Mieszkali na obrzeżach wsi, na osobności, nieco bardziej zamożnie od sąsiadów, mówili po niemiecku, ciężko pracowali, ale, jak wspominali bardziej leciwi mieszkańcy, w święta prawosławne nie wychodzili do pracy w polu. W 1939 r. w ramach programu repatriacji wyjechali do Niemiec.

Teraz nic już nie przypomina, że mieszkali tu również Polacy. Miejscowa parafia katolicka, która obejmowała także okoliczne wsie, w 1938 r. liczyła 1200 wiernych. W 1939 r. biskup łucki Adolf Piotr Szelążek poświęcił w Poddębcach kamień węgielny przyszłego kościoła katolickiego. Nigdy nie doczekał się ukończenia. Według danych podawanych przez badaczy, w lipcu 1943 r. 35 miejscowych Polaków zginęło z rąk ukraińskich formacji nacjonalistycznych. Drewniana katolicka kaplica, zbudowana w 1937 r., została spalona jesienią 1943 r. Ci, którzy ocaleli, uciekli do Łucka i Przebraża.

Tekst i zdjęcia: Anatol OLICH

CZYTAJ TAKŻE:

W KILKA DNI PO WOŁYNIU: KORZEC

W KILKA DNI PO WOŁYNIU: U ŚWIĘTEGO ANTONIEGO W KORCU

W KILKA DNI PO WOŁYNIU: WIELKOŚĆ I UPADEK MIĘDZYRZECZA KORECKIEGO

W KILKA DNI PO WOŁYNIU: «BYŁEM JAKBYM NIE BYŁ». ZABYTKI NIEWIRKOWA

W KILKA DNI PO WOŁYNIU: DOMEK ALPEJSKI I EMANACJA LENINA W HOSZCZY

W KILKA DNI PO WOŁYNIU: KSIĄŻĘTA, EWANGELIARZ I «BATIA»

Powiązane publikacje
Prosił, by pochowano go na Ukrainie. W Łucku pożegnano poległego na wojnie Kolumbijczyka
Wydarzenia
15 września Łuck pożegnał Kolumbijczyka Carlosa Arturo Bojórqueza Velasco, który zginął w walce o Ukrainę.
15 września 2026
Krzyż nie ma ostatniego słowa. Odpust w Torczynie
Wydarzenia
«Cierpienie nie ma ostatniego słowa, bo Krzyż nie ma ostatniego słowa. Ostatnie słowo należy do Chrystusa – i tym słowem jest zmartwychwstanie» – te słowa stały się głównym przesłaniem uroczystości Podwyższenia Krzyża Świętego, która 14 września odbyła się w katolickiej parafii w Torczynie na Wołyniu.
15 września 2026
Wieczór muzyki sakralnej w Dubnie
Wydarzenia
14 września, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, parafia Świętego Jana Nepomucena w Dubnie obchodziła drugi odpust.
15 września 2026
«Paleta kultur»: jak wyglądał tegoroczny międzykulturowy festiwal w Łucku
Wydarzenia
Tradycyjnie z okazji Dnia Miasta w Łucku odbył się międzykulturowy festiwal «Paleta Kultur».
14 września 2026
Rosyjskie drony przez cały dzień atakują obwód rówieński i wołyński
Wydarzenia
Od kilku godzin trwa zmasowany atak dronów na obwód wołyński oraz od samego rana na obwód rówieński. Wróg skierował drony m.in. na Kowel, Łuck, Sarny i Dubno.
12 września 2026
Trasa z początku XX wieku: w Łucku zaprezentowano audiospacer po centrum miasta
Wydarzenia
«Łesia nawet nie śniła o życiu w rytmie tanga» – audiospacer pod tym tytułem zaprezentowano w Łucku 11 września. Jest to pierwszy audiospacer w ramach projektu «Wielokulturowy Łuck: trasa z początku XX wieku» realizowanego przez teatr «Harmyder».
12 września 2026
W Równem odbędzie się jubileuszowy turniej minifutbolu dla drużyn z Ukrainy i Polski
Wydarzenia
W Równem odbędzie się X Międzynarodowy Turniej Minifutbolu «Sport zbliża serca» z udziałem drużyn dziecięcych i dorosłych z Ukrainy i Polski.
11 września 2026
Wspólne czytanie Mickiewicza w Tarnopolu
Wydarzenia
10 września w Polonijnym Stowarzyszeniu Kulturalno-Oświatowym w Tarnopolu odbyło się Narodowe Czytanie. Spotkanie miało na celu nie tylko popularyzację klasyki literatury pięknej, ale również integrację lokalnych środowisk polskich oraz placówek oświatowych.
11 września 2026
«Dialog Dwóch Kultur» zaprosił uczestników do Krzemieńca, Dubna, Wiśniowca i Ubini
Wydarzenia
W dniach 4–7 września w Krzemieńcu odbyło się forum literacko-artystyczne «Dialog Dwóch Kultur – 2026». Wyjazdowe sesje konferencji zorganizowano w Dubnie w obwodzie rówieńskim, Wiśniowcu w obwodzie tarnopolskim oraz w Ubiniach w obwodzie lwowskim.
11 września 2026