Męczennicy z wyboru
Artykuły

Niedawno na Ukrainie zakończyły się obchody 22. rocznicy Niepodległości. Po rzetelnie przygotowanych przemówieniach przedstawicieli władzy, paradach, koncertach, fajerwerkach i toastach, państwo obudziło się, zwalczyło poświątecznego kaca i wróciło do zwykłego rytmu życia i ustalonych ról.

W tym układzie władza chwali się swoimi osiągnięciami, za niepowodzenia obarcza winą swoich poprzedników, a zwykli ludzie usiłują w miarę godnie przeżyć do pierwszego. Ukraińcy wykształcili nową tradycję, lubią bowiem spotykać się w kuchni czy knajpie przy piwie, kieliszku wódki lub kawie i narzekać na gorzki los. I oczywiście, obarczać winą rząd, oligarchów, masonów i – a jakże – „starszego brata”. Wieczorami miliony Ukraińców ekscytuje się swoimi niepowodzeniami, uskarżając na to, że: „dostajemy niskie zarobki”, „okłamują nas i oszukują”, „trują chemią i GMO”, „media robią nam wodę z mózgu”, „jesteśmy wykorzystywani”…

Co łączy wszystkie te skargi? We wszystkich tych popularnych powiedzeniach „ktoś zły” jest odpowiedzialny za wszystkie niepowodzenia. A w dodatku czas poświęcony analizom porażek, można by było wykorzystać na poprawę własnego samopoczucia, zdrowia, na rozwój osobisty, wreszcie – na radykalne zmiany, jeśli rządy są aż tak złe. Podobnie zachowują się niemowlęta całkowicie uzależnione od opieki matki: mogą tylko krzyczeć i płakać mając nadzieję, że ich potrzeby zostaną zaspokojone. Istnieje tylko jedna różnica – u nich ta metoda jest o wiele bardziej skuteczna.

Dlaczego więc tak lubimy ponarzekać, ale nie śpieszymy się, aby wziąć swój los we własne ręce? Dlaczego chodzimy do nielubianej pracy, kupujemy chemiczne produkty i oglądamy w nieskończoność znienawidzone programy telewizyjne? Siła przyzwyczajenia lub bierność zakorzeniona w mentalności? Mało prawdopodobne: takie zachowanie można wytłumaczyć dzięki zjawisku psychologicznemu znanemu jako wyuczona bezradność.

Amerykański psycholog Martin Seligman, zanim zainteresował się pozytywną stroną osobowości, badał mechanizmy powstawania depresji. Najważniejsze eksperymenty przeprowadził ze Stevenem Maierem w latach 60. na psach. Zwierzęta umieszczano w klatkach i rażono prądem. Po dłuższym okresie działania prądu, przestawały się one ruszać i reagować na bodźce zewnętrzne. Psy z grupy eksperymentalnej biernie znosiły cierpienie i wpadały w apatię. Tak zachowywały się nawet wtedy, kiedy prąd już nie działał. Ich stan można było określić jako apatyczny, obojętny, depresyjny. Zwierzęta często umierały odmawiając jedzenia. Nawet, gdy psy zostały przeniesione do klatek, z których można było uciec przeskakując przez barierkę, nie podejmowały tej próby. Zaledwie mała część psów, po niekontrolowanych wstrząsach elektrycznych, nadal poszukiwała wyjścia oraz uciekała z klatki, kiedy przydarzyła się taka okazja.

Badacze doszli do wniosku: seria niekontrolowanych zdarzeń negatywnych (choroby, straty, porażki) w większości przypadków prowadzi do depresji, apatii, całkowitego zaniechania działalności, utraty poczucia kontroli oraz nadziei. Taki stan określa się jako zespół wyuczonej bezradności. W łagodniejszej postaci zespół wyuczonej bezradności objawia się w błędnych przekonaniach wewnętrznych, takich jak „u mnie i tak nic nie wyjdzie”, „mój głos nic nie znaczy”, „oni i tak zrobią po swojemu”, „bez pieniędzy i znajomości nie da się przebić”, „trzeba zacisnąć zęby i znosić wszystko”. Wiele podobnych powiedzeń głęboko zakorzeniło się w świadomości przeciętnego Ukraińca. Dlatego ten właśnie przeciętny Ukrainiec narzeka na nieznośną pracę, ale nie ma odwagi nic zmienić, żartuje z „piwnego brzuszka”, ale nie uprawia sportu, narzeka na władzę, ale nie idzie na wybory.

Można odnieść wrażenie, jakby Ukraińcy uczestniczyli w zbiorowym eksperymencie, podobnym do przeprowadzonego przez Seligmana. W naszej pamięci narodowej, w naszym archetypie, wzmocnionym przez tendencyjne nauczanie historii w szkołach, zakorzeniła się niezliczona ilość porażek: Ukraina przedstawiana jest jako uciskany kraj, który cierpi z powodu niesprawiedliwości i okrucieństwa własnych sąsiadów oraz liczy na ratunek małej grupy kozaków, opryszków, powstańców czy strzelców. Bo wielu z tych, którzy mogliby stać się wybawieniem narodu, straciliśmy w okresie czerwonego terroru. Bezradnością można zarazić się – nie drogą kropelkową, ale poprzez utrwalanie negatywnych przekonań oraz modeli zachowania. W społeczeństwie z masochistyczną upartością pielęgnuje się wizerunek „męczennika”. Dzieciom, których rodzice cierpią na syndrom wyuczonej bezradności, będzie trudno stać się panem własnego życia.

Jednak to nie znaczy, że nie mamy szans, aby pozbyć się nabytej bezradności: w eksperymencie Seligmana część zwierząt kontynuowała poszukiwania wyjścia nawet po długotrwałym okresie rażenia prądem. W podobnych badaniach z udziałem ludzi około 30 proc. uczestników nie poddawało się i nadal aktywnie poszukiwało rozwiązania sytuacji problemowych. Oznacza to, że istnieją strategie i wewnętrzne przekonania, których nie da się pogodzić z wyuczoną bezradnością. Właśnie one wyróżniają ludzi sukcesu od ich bezradnych sąsiadów. Wystarczy: wierzyć w siebie, powtarzać pozytywne przekonania, a gdy przyjdzie ochota na narzekanie, należy ugryźć się w język lub zrobić dziesięć pompek. A najskuteczniej – mimo wszystko, zabrać się do pracy.

Olena SEMENIUK

Powiązane publikacje
Prosił, by pochowano go na Ukrainie. W Łucku pożegnano poległego na wojnie Kolumbijczyka
Wydarzenia
15 września Łuck pożegnał Kolumbijczyka Carlosa Arturo Bojórqueza Velasco, który zginął w walce o Ukrainę.
15 września 2026
Krzyż nie ma ostatniego słowa. Odpust w Torczynie
Wydarzenia
«Cierpienie nie ma ostatniego słowa, bo Krzyż nie ma ostatniego słowa. Ostatnie słowo należy do Chrystusa – i tym słowem jest zmartwychwstanie» – te słowa stały się głównym przesłaniem uroczystości Podwyższenia Krzyża Świętego, która 14 września odbyła się w katolickiej parafii w Torczynie na Wołyniu.
15 września 2026
Wieczór muzyki sakralnej w Dubnie
Wydarzenia
14 września, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, parafia Świętego Jana Nepomucena w Dubnie obchodziła drugi odpust.
15 września 2026
«Paleta kultur»: jak wyglądał tegoroczny międzykulturowy festiwal w Łucku
Wydarzenia
Tradycyjnie z okazji Dnia Miasta w Łucku odbył się międzykulturowy festiwal «Paleta Kultur».
14 września 2026
Rosyjskie drony przez cały dzień atakują obwód rówieński i wołyński
Wydarzenia
Od kilku godzin trwa zmasowany atak dronów na obwód wołyński oraz od samego rana na obwód rówieński. Wróg skierował drony m.in. na Kowel, Łuck, Sarny i Dubno.
12 września 2026
Trasa z początku XX wieku: w Łucku zaprezentowano audiospacer po centrum miasta
Wydarzenia
«Łesia nawet nie śniła o życiu w rytmie tanga» – audiospacer pod tym tytułem zaprezentowano w Łucku 11 września. Jest to pierwszy audiospacer w ramach projektu «Wielokulturowy Łuck: trasa z początku XX wieku» realizowanego przez teatr «Harmyder».
12 września 2026
W Równem odbędzie się jubileuszowy turniej minifutbolu dla drużyn z Ukrainy i Polski
Wydarzenia
W Równem odbędzie się X Międzynarodowy Turniej Minifutbolu «Sport zbliża serca» z udziałem drużyn dziecięcych i dorosłych z Ukrainy i Polski.
11 września 2026
Wspólne czytanie Mickiewicza w Tarnopolu
Wydarzenia
10 września w Polonijnym Stowarzyszeniu Kulturalno-Oświatowym w Tarnopolu odbyło się Narodowe Czytanie. Spotkanie miało na celu nie tylko popularyzację klasyki literatury pięknej, ale również integrację lokalnych środowisk polskich oraz placówek oświatowych.
11 września 2026
«Dialog Dwóch Kultur» zaprosił uczestników do Krzemieńca, Dubna, Wiśniowca i Ubini
Wydarzenia
W dniach 4–7 września w Krzemieńcu odbyło się forum literacko-artystyczne «Dialog Dwóch Kultur – 2026». Wyjazdowe sesje konferencji zorganizowano w Dubnie w obwodzie rówieńskim, Wiśniowcu w obwodzie tarnopolskim oraz w Ubiniach w obwodzie lwowskim.
11 września 2026