Studia w Polsce? Uczcie się języka polskiego!
Rozmowy

«Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o studiowaniu w Polsce, a boicie się zapytać» – z takim pytaniem-tezą zwróciłam się do Andrzeja Iwaszki, pracownika Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie, pełnomocnika rektora tej uczelni ds. rekrutacji studentów zagranicznych.

Andrzej Iwaszko jest niewątpliwie najodpowiedniejszym człowiekiem, któremu można zadać każde, nawet najtrudniejsze pytanie dotyczące rekrutacji, nauki oraz tzw. życia studenckiego na jednej z najlepszych technicznych uczelni na świecie. Przy czym, pytając o życie studenckie, nie mam na myśli nocnych eskapad po klubach oraz imprezach, w których jakże chętnie żacy uczestniczą. Na to pytanie na pewno, przy pomocy starszych kolegów, sami znajdą odpowiedź.

Andrzej Iwaszko do Krakowa przyjechał z Mariupola, jest nadal prezesem Polsko-Ukraińskiego Stowarzyszenia Kulturalnego, ma ogromne doświadczenie w realizacji różnorodnych projektów polsko-ukraińskich, doskonale zna realia systemu kształcenia zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie, a także posiada rzetelną wiedzę na temat oczekiwań przyszłych studentów i ich rodziców strony ukraińskiej, zderzających się z oczekiwaniami kadry akademickiej strony polskiej.

Do przeprowadzenia wywiadu pan Andrzej sprowokował mnie swoim obszernym wpisem na Facebooku, skierowanym do Ukraińców chcących studiować w Polsce, w którym pojawiło się zdanie zakończone wieloma wykrzyknikami: «Uczcie się języka polskiego!!!»

– I co z tym językiem polskim, Panie Andrzeju? Chyba ma się dobrze.
– W Polsce na pewno. Niestety u bardzo wielu młodych ludzi przyjeżdżających z Ukrainy do Polski już bardzo różnie z tym bywa. Zacznę od przykładu. Na jeden z najlepszych oraz najbardziej obleganych kierunków naszej uczelni dostał się maturzysta z Ukrainy. Szkołę w swoim rodzinnym mieście ukończył z wyróżnieniem, był laureatem olimpiady matematycznej i fizycznej. Wydawałoby się, że studia będą dla niego niekończącym się pasmem sukcesów, a kariera zawodowa stoi przed nim otworem. Otóż pierwszą sesję zakończył z niezdanym egzaminem z fizyki. W sesji letniej doszła do tego matematyka. Nie chcę całej swojej wypowiedzi zdominować tym jednym przykładem, ale historię, która na szczęście dla tego młodego człowieka zakończyła się dobrze, opowiadam ku przestrodze tym wszystkim, którzy mają niezwykle mylny obraz studiowania w Polsce.

– Co rozumie Pan pod pojęciem mylny obraz?
– Przyjeżdżająca tutaj młodzież nader często nie rozumie, że nie będzie dla niej żadnej taryfy ulgowej tylko dlatego, że są zza granicy. AGH posiada wspaniałą bazę naukową, najwyższej klasy kadrę pedagogiczną, oferuje ogromne możliwości rozwoju, gwarantuje doskonałe kwalifikacje uznawane w świecie, dające możliwość osiągnięcia sukcesu zawodowego. Ale w zamian oczekuje gruntownego przygotowania merytorycznego wyniesionego z macierzystej szkoły, a także ciężkiej pracy w trakcie studiów. Oczekiwania kadry są jasne: student musi nie tylko rozumieć język polski na poziomie podstawowym, pozwalającym mu robić zakupy i zapytać o salę wykładową, ale także w tym języku musi się swobodnie wypowiadać, powinien stać się partnerem w rozmowie. Przy czym należy tu wyraźnie jeszcze raz podkreślić, że dla nauczycieli akademickich jest oczywiste, że student posługuje się, jak wspomniałem, językiem polskim w potocznym rozumieniu, ale także i nade wszystko zna i stosuje właściwą, fachową terminologię techniczną dotyczącą zarówno matematyki, jak i fizyki.

– Usłyszałam kiedyś, że nauczanie obcokrajowców języka polskiego w fizyce i matematyce to prawie fanaberia i działania eksperymentalne.
– Absolutnie się z tym nie zgadzam. To konieczność i wymóg naszych czasów. Jeśli nawet ci ukraińscy, a myślę, że nie tylko Ukrainy to dotyczy, uczniowie chcący studiować w Polsce na studiach technicznych, a jest ich bardzo dużo i będzie na pewno więcej, nie do końca zdają sobie sprawę z oczekiwań, jakie przed nimi stoją, to naszą rolą, ludzi dorosłych, jest uświadamianie im tych realiów. Robimy tym młodym ludziom ogromną krzywdę, jeśli utrzymujemy ich w poczuciu tzw. łatwego studiowania. Umiesz trochę po polsku, więc dasz sobie radę. To takie podobne języki. Najważniejsze, abyś się dostał na dobry kierunek, co nie jest aż tak trudne. Uczniowie na Ukrainie często to słyszą. Drodzy Państwo, najważniejsze to skończyć we właściwym czasie, a nie tylko rozpocząć studia. Studia, na których nie ma żadnych ułatwień tylko z racji pochodzenia z innego kraju. Wymagania są jednakowe dla wszystkich. Tu się nie da nic tak po prostu załatwić, obejść na skróty, czy też zaliczyć roku w inny sposób niż przez dobrze zdane egzaminy.

CZYTAJ TAKŻE: DLACZEGO (NIE) WARTO STUDIOWAĆ W POLSCE?

– Zatem zapytam, ilu studentów pierwszego roku, pochodzących z Ukrainy, musi pożegnać się z uczelnią już po pierwszej zimowej sesji?
– Szacujemy, że ze 100 % rozpoczynających naukę po pierwszej sesji odchodzi ponad 30 %.

– Jakie są tego przyczyny?

– Jak już wspomniałem niezadowalająca znajomość języka polskiego w obszarze fachowej terminologii technicznej, niemożność swobodnego wypowiadania oraz porozumienia się w obszarze merytorycznych zagadnień z wykładowcami. Do tego dołączyć należy występujące różnice programowe w systemie kształcenia na Ukrainie i w Polsce. Jeśli nałożymy na siebie te czynniki, pojawi się stres, zniechęcenie i frustracja. Nagle rzeczywistość nie jest w stanie sprostać oczekiwaniom oraz wyobrażeniom z jakimi młody człowiek jechał studiować do Polski. Część z nich wraca na Ukrainę w poczuciu straconego czasu i pieniędzy, rozczarowanych, często z przekonaniem, że ktoś nie do końca przedstawił im to wymarzone studiowanie we właściwym świetle. Mam tu też na myśli dziwne firmy pośredniczące w załatwianiu formalności związanych z takim wyjazdem. Bardzo często to one wprowadzają w błąd rodziców dzieci i samych kandydatów na studia bardzo słabo orientujących się w systemie kształcenia w Polsce. A wystarczy zadać sobie tylko troszkę trudu i nawiązać kontakt z Centrum Studentów Zagranicznych AGH. To nic, oprócz odrobiny czasu, nie kosztuje, a można zasięgnąć fachowej porady w interesującej nas kwestii dotyczącej studiowania w Polsce.

– Czy na wymienione bolączki poleci Pan jakieś lekarstwo?
– Najłatwiejsze do przełknięcia i przynoszące oczekiwane rezultaty antidotum to oczywiście intensywna nauka języka polskiego podjęta już na Ukrainie, co najmniej na dwa, trzy lata przed planowanym wyjazdem. Żadne lekarstwo nie odniesie pożądanego skutku, jeśli nie będzie zażywane regularnie. Brane od czasu do czasu nic dobrego nie przyniesie. Poza tym leczenie należy rozpocząć kompleksowo: jeśli marzę o studiach technicznych przyswajam sobie fachową terminologię z matematyki i fizyki. Jeśli będą to nauki medyczne to oczywiście z biologii i chemii. Pomocą w tym zakresie służą na Ukrainie polskie towarzystwa, na zaproszenie których przyjeżdżają z Polski wolontariusze prowadzący zajęcia tylko w języku polskim. W tym miejscu apeluję także do nauczycieli języka polskiego, aby włączyli się w uświadamianie ukraińskim uczniom konieczności uczenia się języka także pod kątem innych przedmiotów. Jeśli wspólnie nie podejmiemy tego trudu, w dużej mierze będziemy skazani na studentów-turystów, a takich na uczelni nie chcemy. Natomiast po przyjeździe, jeśli mógłbym coś radzić młodzieży z Ukrainy, prócz rzetelnego studiowania, co jest sprawą oczywistą, muszą także podjąć próbę asymilacji z nowym polskim środowiskiem, nie mogą w żadnym razie zamykać się w swoich grupach.

– Panie Andrzeju, co chciałby Pan na koniec powiedzieć młodzieży uczącej się na Ukrainie?

– Akademia Górniczo-Hutnicza czeka na mądrych, pracowitych i przygotowanych do studiowania młodych ludzi, którym zawsze służy pomocą i przed którymi otwiera wielkie możliwości.

– Dziękuję za bardzo ciekawą rozmowę.
– Dziękuję także.

Rozmawiała Gabriela WOŹNIAK-KOWALIK,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG

CZYTAJ TAKŻE:

PRAKTYCZNE PODPOWIEDZI DLA KANDYDATA NA STUDIA

Powiązane publikacje
TKP w Kowlu uporządkowało polską kwaterę wojskową na miejscowym cmentarzu
Wydarzenia
22 lipca członkowie Towarzystwa Kultury Polskiej w Kowlu zebrali się na cmentarzu komunalnym przy ulicy Niezależności, by uporządkować polskie pochówki.
24 lipca 2026
Łuck otrzymał agregat prądotwórczy z Białegostoku
Wydarzenia
W ramach wsparcia partnerskiego miasto Białystok przekazało Łuckiej Hromadzie, jako pomoc humanitarną, agregat prądotwórczy o mocy 80 kW – podał Wydział Współpracy Międzynarodowej i Działalności Projektowej Łuckiej Rady Miejskiej.
23 lipca 2026
Po Polsce z Wiesławem: Świętokrzyskie – kraina legend, czarów i magii
Artykuły
W samym sercu Polski leży kraina, która pamięta czasy sprzed setek milionów lat, czasy nim na Ziemi pojawiły się dinozaury, a nawet czasy przed wykształceniem się znanych nam dziś kontynentów.
23 lipca 2026
Związki frazeologiczne: Prawdziwe gwiazdy i takie sobie gwiazdeczki
Artykuły
Jeszcze niedawno gwiazdy kojarzyły się z czymś odległym, migoczącym wysoko nad głową, wymagającym teleskopu, cierpliwości i odrobiny romantyzmu. Dziś wystarczy smartfon, stabilne łącze i umiejętność robienia miny zaskoczonej, ale naturalnej, by w ciągu jednego popołudnia znaleźć się na świeczniku.
22 lipca 2026
Lato w Małopolsce dla uczniów Stowarzyszenia im. Ewy Felińskiej z Łucka
Wydarzenia
Uczniowie Szkoły Sobotnio-Niedzielnej przy Stowarzyszeniu Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej na Wołyniu zakończyli dziesięciodniowy pobyt edukacyjno-integracyjny w Krakowie. Wyjazd odbył się w ramach XXIV edycji akcji Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski «Podarujmy Lato Dzieciom ze Wschodu».
21 lipca 2026
Życzenia dla Anny Sobolewej z Kostopola z okazji 80. Urodzin
Wydarzenia
20 lipca 80. urodziny obchodzi Anna Sobolewa z Kostopola, członkini miejscowego Towarzystwa Kultury Polskiej, parafianka kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa. Redakcja «Monitora Wołyńskiego» oraz Towarzystwo Kultury Polskiej w Kostopolu składają Pani Annie najserdeczniejsze życzenia z okazji jubileuszu.
20 lipca 2026
W Równem powstanie seria filmów animowanych o książętach Lubomirskich
Wydarzenia
Przez prawie 250 lat Równe i Dubno należały do książąt Lubomirskich, którzy wywarli ogromny wpływ zarówno na ówczesny rozwój, jak i na współczesny wygląd tych miast. W tym roku ich dziedzictwu poświęcona zostanie seria animowanych opowieści. Projekt zostanie zrealizowany przy wsparciu Ukraińskiej Fundacji Kultury.
20 lipca 2026
Życzenia dla Jana Piejki z okazji 70. urodzin
Wydarzenia
18 lipca 70. urodziny obchodzi Jan Piejko, prezes Nadzbruczańskiego Stowarzyszenia Kultury i Języka Polskiego, które działa w Husiatynie, Sidorowie i Chorostkowie w obwodzie tarnopolskim. Z tej okazji przesyłamy solenizantowi najserdeczniejsze życzenia.
18 lipca 2026
Łuck pożegnał żołnierzy Pawła Korczuka, Alberta Świcę i Wadyma Czwyra
Wydarzenia
17 lipca w prawosławnej katedrze Świętej Trójcy w Łucku pożegnano żołnierzy Pawła Korczuka, Alberta Świcę i Wadyma Czwyra.
17 lipca 2026