Atak na konsulat: bilans tygodnia
Artykuły

Zawieszenie działalności konsulatów RP na terenie Ukrainy, złożenie polskiej noty dyplomatycznej w MSZ Ukrainy i wezwanie do MSZ RP ambasadora Ukrainy w Polsce. W relacjach ukraińsko-polskich znowu zawrzało. Powodem – ostrzał polskiego konsulatu w Łucku.

Co się wydarzyło?

W nocy z 28 na 29 marca nieznani sprawcy ostrzelali z granatnika siedzibę Konsulatu Generalnego RP w Łucku. Wskutek ostrzału nikt nie ucierpiał. Uszkodzony został dach od strony ulicy Głuszec i pomieszczenie służbowe na ostatnim piętrze. W momencie zajścia nikogo tam nie było. Policja nazwała ten ostrzał atakiem terrorystycznym.

Granatnik RPG-26. Ofiar nie ma, sprawców również…
Kierownik Komendy Głównej Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w Obwodzie Wołyńskim Jurij Feloniuk podczas briefingu, zorganizowanego przed południem 29 marca, powiedział: «W nocy na 29 marca na ostatnim piętrze pomieszczenia administracyjnego Konsulatu Generalnego RP w Łucku doszło do eksplozji. Według wstępnych informacji została ona spowodowana przez strzał z granatnika RPG-26. Eksplozja nie spowodowała ofiar. Na miejscu pracuje ekipa śledcza, składająca się z pracowników Komendy Głównej Policji Narodowej w Obwodzie Wołyńskim oraz Komendy Głównej Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w Obwodzie Wołyńskim, postępowanie nadzoruje prokuratura. Zostało wszczęte postępowanie karne według art. 258 Kodeksu Karnego Ukrainy (akt terrorystyczny). Z Kijowa w celu obiektywnego śledztwa i pomocy w postępowaniu karnym wyruszyła grupa specjalistów z centrali SBU. Dzięki pierwszym działaniom mamy pewne «ślady», których jeszcze nie możemy ujawnić, ponieważ są objęte tajemnicą śledztwa».

Petro Szpyga, kierownik Komendy Głównej Policji Narodowej w Obwodzie Wołyńskim dodał, że wiadomość o eksplozji na terenie konsulatu wpłynęła pod numer alarmowy 29 marca o godz. 00.30. Na miejsce wydarzenia natychmiast przyjechała grupa śledcza. «Informacja została wpisana do rejestru dochodzeń przedsądowych, materiały zostały przekazane SBU». Z jego wypowiedzi wynika, że miejsce, z którego wystrzelono pocisk, zostało ustalone od razu, na nim znaleziono pozostałości zasobnika granatnika. «Strzelali z drogi» – powiedział Petro Szpyga. Sprawę osobiście nadzoruje szef Policji Narodowej oraz minister Spraw Wewnętrznych Ukrainy.

Wzmożona ochrona w czasie wojny? Ależ skąd?
Z informacji udzielonych w trakcie briefingu przez kierownictwo SBU i policji w obwodzie wołyńskim wynikało, że sytuacja z ochroną konsulatu nie wyglądała najlepiej. Po pierwsze, jak zaznaczył Petro Szpyga, teren konsulatu był monitorowany, ale monitoring obejmował jedynie teren konsulatu do pierwszego piętra głównego budynku. «Wyższe kondygnacje nie są monitorowane».  Teren, z którego prowadzono ostrzał, «nie jest objęty» monitoringiem. Po drugie w nocy konsulat zapewniał ochronę samodzielnie. Jak powiedział Petro Szpyga, konsulat, podpisując umowę o ochronie pomieszczenia z Policją Ochrony w Obwodzie Wołyńskim, «zrezygnował z ochrony w godzinach nocnych».

Ukraina od trzech lat jest w stanie wojny. Ten fakt, jak również poprzednie antypolskie prowokacje, w tym pod konsulatem RP we Lwowie, nie spowodował jednak wzmożenia ochrony placówek dyplomatycznych. Dopiero po ataku na konsulat w Łucku została wzmocniona ochrona tej placówki: obecnie pomieszczenie konsulatu w trybie nadzwyczajnym jest strzeżone przez policję ukraińską – w godzinach nocnych i dziennych. Władze ukraińskie zamierzają zaangażować w ochronę placówek dyplomatycznych Gwardię Narodową.

Rosyjski ślad?
Od samego początku ukraińskie służby mówiły o tym, że w ataku na konsulat w Łucku widać «rękę Kremla».

Podczas briefingu dziennikarze zapytali, czy według SBU i Policji istnieje związek między ostrzałem konsulatu w Łucku a tym, że Ukraina może wkrótce uzyskać ruch bezwizowy z UE lub z filmem «Wołyń», który ostatnio otrzymał główną nagrodę na jednym z polskich festiwali. Zwrócili również uwagę na to, że właściciel budynku, w którym konsulat wynajmuje swoje pomieszczenia, prawdopodobnie ma długi finansowe, więc zapytano, czy śledztwo uwzględnia wersję «porachunków biznesowych».  Jurij Feloniuk odpowiedział, że pod uwagę brane są różne wersje, ale już w trakcie briefingu zaznaczył: «Antypolskie prowokacje, które od czasu do czasu odbywają się na terenie Ukrainy, leżą w interesie tylko jednej strony – Federacji Rosyjskiej. Takie działania mają na celu destabilizację relacji pomiędzy narodem polskim i ukraińskim. Widzimy rosyjski ślad wpisujący się systematycznie w odbywające się ostatnio antypolskie prowokacje».

Już 31 marca biuro prasowe SBU poinformowało, że: «Ostrzał Konsulatu Generalnego RP w Łucku i zbiegająca się z nim w czasie blokada drogi Lwów–Rawa Ruska to części jednej akcji, zorganizowanej przez jedno centrum – służby specjalne Federacji Rosyjskiej». W komunikacie jednak nie podano wystarczających dowodów na potwierdzenie tych informacji.

Jan Piekło: «Jest jakiś scenariusz»
O rosyjskim śladzie mówił również Ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło, zwracając uwagę na to, że dotychczas nie podano nazwisk organizatorów poprzednich antypolskich prowokacji. Komentując ostrzał Konsulatu w rozmowie z dziennikarzami z Polski i Ukrainy, która miała miejsce 29 marca w Łucku, podkreślił: «Nie możemy tego w tej chwili stwierdzić».

«W ostatnim czasie na terenie Ukrainy miały miejsce wydarzenia, które określa się mianem terroryzmu cmentarnego. Pomniki i groby ludzi zamordowanych w czasach II wojny światowej były obiektem ataku wandali i wskazanie było dość jednoznaczne, że nie robią tego ani Ukraińcy, ani Polacy. Dotyczy to Huty Pieniackiej, dotyczy to Bykowni… Ślad raczej prowadziłby w kierunku pewnego kraju sąsiedniego, który usiłuje poróżnić Polaków i Ukraińców. I takie były przypuszczenia, taka jest narracja w ukraińskich mediach. Natomiast nie możemy tego w tej chwili stwierdzić, ponieważ nie wiemy. Ukraińskie władze nie znalazły do tej pory winnych tamtych przypadków wandalizmu» – skomentował Jan Piekło.

W odpowiedzi na pytanie, czy można powiązać ostrzelanie konsulatu w Łucku ze wspomnianymi wyżej przypadkami wandalizmu, stwierdził: «Można je powiązać, ale niekoniecznie. Nie wiemy tego. Natomiast takie działanie wpisuje się w to, co w ostatnich miesiącach dzieje się na Ukrainie. Parę dni temu w Kijowie został zastrzelony człowiek, który miał zeznawać w procesie przeciwko Janukowiczowi – były rosyjski deputowany do Dumy. Skoro takie rzeczy się dzieją, to w tym kontekście atak na nasz konsulat jest jednym z wielu wydarzeń, które mają charakter przemocowy i świadczą o tym, że jakiś scenariusz tutaj jest – i on nie jest dobry ani dla Polski, ani dla Ukrainy. Sytuacja pokazuje, że mieliśmy akty wandalizmu na cmentarzach, teraz mamy akt terrorystyczny wymierzony w polską placówkę i trudno powiedzieć, co się jeszcze może zdarzyć».

«Dzisiejszy dzień jest dla nas wszystkich trudny, ponieważ jest to jednak rzecz bez precedensu – to jest atak na polską placówkę dyplomatyczną. Na terytorium Ukrainy pierwszy raz coś takiego i w takiej formie się wydarzyło. Musimy podjąć wspólne kroki – Polska i władze ukraińskie» – powiedział Ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło.

Zamknięte konsulaty
W dniach 29 marca – 3 kwietnia wszystkie konsulaty RP na terenie Ukrainy były zamknięte.

W odpowiedzi na pytanie dziennikarzy, kiedy zostaną otwarte polskie placówki dyplomatyczne na Ukrainie, Jan Piekło 29 marca powiedział: «Wtedy, kiedy uznamy, że nasi pracownicy i klienci konsulatów są bezpieczni, a te placówki są lepiej chronione».

4 kwietnia polskie placówki na Ukrainie zostały ponownie otwarte. Biuro Rzecznika Prasowego MSZ RP w tym dniu poinformowało: «Strona ukraińska podjęła niezbędne środki dla zapewnienia bezpieczeństwa zarówno pracowników służby zagranicznej RP, jak i przedstawicielstw dyplomatyczno-konsularnych RP na terytorium tego kraju».

Zamiast podsumowania
To, co się ostatnio dzieje w relacjach ukraińsko-polskich najłatwiej jest wytłumaczyć «ręką Kremla». Rzeczywiście, to właśnie Rosja zyska na konflikcie między Ukraińcami a Polakami. Ale taka interpretacja wydarzeń odwraca naszą uwagę od realnego stanu rzeczy i przeszkadza nam w uświadomieniu faktu, że Ukraina jest w stanie wojny, że na jej terytorium jest obserwowany niekontrolowany przepływ broni, że istnieje jeszcze coś takiego jak kryminalne porachunki oraz feudalizacja Ukrainy przez klany oligarchiczne.

Władze ukraińskie i polskie przymykają oczy na to, że w obu krajach aktywizują się ruchy radykalne, którymi łatwo manipulować i które są łatwym instrumentem w konfliktach.

Do tego czasu ani ukraińska, ani polska strona nie podały nazwisk sprawców prowokacji i aktów wandalizmu po obu stronach granicy.

Natalia DENYSIUK
Foto: Iryna KANAHEJEWA

P. S.: 4 kwietnia Konsulat Generalny RP w Łucku wznowił przyjmowanie wnioskodawców obywateli Ukrainy i państw trzecich w sprawach wizowych, Karty Polaka i innych.

Powiązane publikacje
TKP w Kowlu uporządkowało polską kwaterę wojskową na miejscowym cmentarzu
Wydarzenia
22 lipca członkowie Towarzystwa Kultury Polskiej w Kowlu zebrali się na cmentarzu komunalnym przy ulicy Niezależności, by uporządkować polskie pochówki.
24 lipca 2026
Łuck otrzymał agregat prądotwórczy z Białegostoku
Wydarzenia
W ramach wsparcia partnerskiego miasto Białystok przekazało Łuckiej Hromadzie, jako pomoc humanitarną, agregat prądotwórczy o mocy 80 kW – podał Wydział Współpracy Międzynarodowej i Działalności Projektowej Łuckiej Rady Miejskiej.
23 lipca 2026
Po Polsce z Wiesławem: Świętokrzyskie – kraina legend, czarów i magii
Artykuły
W samym sercu Polski leży kraina, która pamięta czasy sprzed setek milionów lat, czasy nim na Ziemi pojawiły się dinozaury, a nawet czasy przed wykształceniem się znanych nam dziś kontynentów.
23 lipca 2026
Związki frazeologiczne: Prawdziwe gwiazdy i takie sobie gwiazdeczki
Artykuły
Jeszcze niedawno gwiazdy kojarzyły się z czymś odległym, migoczącym wysoko nad głową, wymagającym teleskopu, cierpliwości i odrobiny romantyzmu. Dziś wystarczy smartfon, stabilne łącze i umiejętność robienia miny zaskoczonej, ale naturalnej, by w ciągu jednego popołudnia znaleźć się na świeczniku.
22 lipca 2026
Lato w Małopolsce dla uczniów Stowarzyszenia im. Ewy Felińskiej z Łucka
Wydarzenia
Uczniowie Szkoły Sobotnio-Niedzielnej przy Stowarzyszeniu Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej na Wołyniu zakończyli dziesięciodniowy pobyt edukacyjno-integracyjny w Krakowie. Wyjazd odbył się w ramach XXIV edycji akcji Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski «Podarujmy Lato Dzieciom ze Wschodu».
21 lipca 2026
Życzenia dla Anny Sobolewej z Kostopola z okazji 80. Urodzin
Wydarzenia
20 lipca 80. urodziny obchodzi Anna Sobolewa z Kostopola, członkini miejscowego Towarzystwa Kultury Polskiej, parafianka kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa. Redakcja «Monitora Wołyńskiego» oraz Towarzystwo Kultury Polskiej w Kostopolu składają Pani Annie najserdeczniejsze życzenia z okazji jubileuszu.
20 lipca 2026
W Równem powstanie seria filmów animowanych o książętach Lubomirskich
Wydarzenia
Przez prawie 250 lat Równe i Dubno należały do książąt Lubomirskich, którzy wywarli ogromny wpływ zarówno na ówczesny rozwój, jak i na współczesny wygląd tych miast. W tym roku ich dziedzictwu poświęcona zostanie seria animowanych opowieści. Projekt zostanie zrealizowany przy wsparciu Ukraińskiej Fundacji Kultury.
20 lipca 2026
Życzenia dla Jana Piejki z okazji 70. urodzin
Wydarzenia
18 lipca 70. urodziny obchodzi Jan Piejko, prezes Nadzbruczańskiego Stowarzyszenia Kultury i Języka Polskiego, które działa w Husiatynie, Sidorowie i Chorostkowie w obwodzie tarnopolskim. Z tej okazji przesyłamy solenizantowi najserdeczniejsze życzenia.
18 lipca 2026
Łuck pożegnał żołnierzy Pawła Korczuka, Alberta Świcę i Wadyma Czwyra
Wydarzenia
17 lipca w prawosławnej katedrze Świętej Trójcy w Łucku pożegnano żołnierzy Pawła Korczuka, Alberta Świcę i Wadyma Czwyra.
17 lipca 2026