Listopad 2008 roku. Niedzielna Msza Święta w rówieńskim kościele zmierzała ku końcowi. Jak zawsze miałem iść do domu z rodziną. Tak bym właśnie zrobił, gdyby mój przyjaciel Żeńka, z którym chodziłem na katechezę, nie podszedł zapytać, czy nie mam 15 minut.
04 lipca 2019