«Są takie miejsca, w których ziemia pamięta więcej niż kamienie, a cisza mówi więcej niż słowa. Kostiuchnówka jest takim miejscem» – powiedział ks. Marcin Ciesielski podczas obchodów 110. rocznicy bitwy Legionów Polskich pod Kostiuchnówką oraz 15-lecia Centrum Dialogu Kostiuchnówka.
Kostiuchnówka na Polesiu Wołyńskim pamięta zacięte walki, pielęgnowanie tradycji, lata zapomnienia, odbudowę cmentarzy, harcerskie obozy, liczne uroczystości oraz pracę wolontariuszy.
Od lat przyciąga i jednoczy ludzi reprezentujących różne środowiska. 22 sierpnia przybyli na cmentarz legionowy w Polskim Lasku pod Kostiuchnówką, by wziąć udział w uroczystościach z okazji 110. rocznicy bitwy Legionów Polskich i 15-lecia powstania Centrum Dialogu Kostiuchnówka. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Chorągiew Łódzką ZHP, Centrum Dialogu Kostiuchnówka oraz Fundację Centrum Dialogu Kostiuchnówka.
«Kto przyjedzie do Kostiuchnówki raz, ten zostawia tu swoje serce» – powiedziała wojewoda łódzka Dorota Ryl, która objęła uroczystości patronatem honorowym. Wraz z nią do Polskiego Lasku przybyła delegacja województwa łódzkiego, obecna była także Konsul Generalna RP w Łucku Anna Nowakowska, zastępca przewodniczącego Wołyńskiej Rady Obwodowej Hryhorij Pustowit, przewodniczący Maniewickiej Hromady Ołeksandr Hawryluk, dyrektor szkoły w Kostiuchnówce Wasyl Dawydiuk, młodzież z Harcerskiego Hufca «Wołyń» oraz przedstawiciele innych polskich organizacji działających na Ukrainie.
Mszy w intencji poległych żołnierzy przewodniczył ks. Marcin Ciesielski, proboszcz maniewicki. Koncelebrowali ją proboszczowie parafii rzymskokatolickich w Waraszu i Sarnach ks. Wasyl Płachotka oraz Jarosław Piasta.


W bitwie pod Kostiuchnówką, mającej miejsce 4–6 lipca 1916 r., po raz pierwszy do boju stanęły razem wszystkie trzy brygady Legionów Polskich, które osłaniały wycofywanie się wojska austro-węgierskiego w trakcie tzw. ofensywy Brusiłowa.
Jak podkreślił Marcin Szmaja z Chorągwi Łódzkiej ZHP historia pokazała, że było to znaczące wydarzenie historyczne i polityczne prowadzące ku odbudowie niepodległego państwa polskiego.

«Bitwa pod Kostiuchnówką przyniosła nam wolność, bo już trzy miesiące po niej została podpisana proklamacja o utworzeniu Królestwa Polskiego, a za dwa lata Polska odzyskała niepodległość» – powiedziała wojewoda łódzka Dorota Ryl.

Walki pod Kostiuchnówką zostały upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Co roku 11 listopada jest tu składany Ogień Niepodległości przywożony z cmentarza w Kostiuchnówce w harcerskiej sztafecie rowerowej.
«To jest nie tylko przeszłość, ale też teraźniejszość, a przede wszystkim nasza przyszłość, bo bez pamięci o tym, co się wydarzyło, nie będziemy tym, kim powinniśmy być» – podkreśliła Anna Nowakowska, Konsul Generalny RP w Łucku.

Cmentarz w Polskim Lasku w Kostiuchnówce powstał jesienią 1915 r., w czasie pierwszych walk oddziałów legionowych. Następnie chowano na nim poległych w bitwie z 4–6 lipca 1916 r.
«W Polskim Lasku mamy legionistów ekshumowanych, przeniesionych z miejscowości Kołki, gdzie polegli w trakcie zmagań wojennych w kampanii wołyńskiej z lat 1915–1916. Spoczywają tu od 2004 r., co upamiętnia jeden ze słupów pamięci, nawiązujący do słupów wzniesionych w latach 30.» – zaznaczył Marcin Szmaja. W 2015 r. przeniesiono tu szczątki polskich legionistów oraz żołnierzy armii austro-węgierskiej i rosyjskiej poległych w latach 1915–1916 pod Polską Górą.

Grób żołnierzy poległych w Kołkach

Grób żołnierzy poległych pod Polską Górą
Od prawie 30 lat na cmentarze legionowe na Polesiu Wołyńskim, pielęgnowane w czasach II RP, a następnie zapomniane, przyjeżdżają harcerze z województwa łódzkiego oraz wolontariusze z różnych zakątków Polski. Historia odbudowy cmentarza pod Kostiuchnówką związana jest z listem wysłanym w latach 90. przez Oleksandra Hawryluka – ówczesnego dyrektora miejscowej szkoły, a dziś przewodniczącego Maniewickiej Hromady. Zaalarmował w nim, że tu w zapomnienie popada niezwykle ważne dla Polaków miejsce pamięci.
«W 1997 r., kiedy przyjechali tu po raz pierwszy, nie było tych pylonów z napisami, bazaltowego ogrodzenia, krzyży i kapliczki. Była tylko ziemia, sosny i szczątki wystających z ziemi betonów. I między tymi betonami chodziło, przyglądając się pieczołowicie, kilka osób, a wśród nich Jarosław Górecki i Oleksandr Hawryluk» – wspominał Marcin Szmaja.

Jarosław Górecki – wieloletni komendant obozów harcerskich na Wołyniu, od 2011 r. – dyrektor Centrum Dialogu Kostiuchnówka. To pod jego kierownictwem harcerze wykonali renowację licznych cmentarzy legionowych na Polesiu Wołyńskim i przez lata je porządkują. Na łamach «Monitora Wołyńskiego» regularnie zamieszcza roczne podsumowania pracy harcerskiej na Wołyniu.



Opiekując się cmentarzami legionowymi, harcerze zapraszali do Kostiuchnówki nowe osoby, by zainteresować je tym miejscem. W 2008 r. przyjechała tu ówczesna wojewoda łódzka Jolanta Chełmińska. Zapytała wówczas Jarosława Góreckiego, jak mogłaby pomóc, a on w odpowiedzi podzielił się pomysłem na zagospodarowanie budynku dawnej polskiej szkoły w Kostiuchnówce. Już niedługo przybyli tutaj fachowcy, którzy podjęli się trudu rekonstrukcji tego obiektu na potrzeby Centrum Dialogu Kostiuchnówka. Otwarcie ośrodka nastąpiło w 2011 r.



«15 lat Centrum Dialogu Kostiuchnówka to 15 lat budowania przestrzeni, w której pamięć może prowadzić do spotkania, spotkanie – do zrozumienia, a zrozumienie do pokoju. Dzisiaj dziękujemy harcerzom za pamięć, za służbę, za opiekę nad mogiłami. Pamięć, która nie prowadzi do służby, staje się tylko wspomnieniem. Pamięć, która prowadzi do odpowiedzialności, staje się dziedzictwem. To jest dziedzictwo Kostiuchnówki» – powiedział ks. Marcin Ciesielski.


Niestety z powodu wojny do Kostiuchnówki nie przyjeżdża obecnie młodzież harcerska z Polski, trudniej jest też z naborem dorosłych wolontariuszy. Mimo to praca na cmentarzach legionowych wciąż trwa. Angażują się w nią wolontariusze z różnych zakątków Polski, a także polskie organizacje oraz miejscowi partnerzy, harcerze z Hufca «Wołyń» oraz młodzież, przybywająca do Centrum Dialogu Kostiuchnówka w ramach różnych projektów. W tym roku na cmentarzach legionowych pracowała ekipa harcerską łącząca ludzi z Łodzi, Zgierza, Legionowa, Warszawy itd. Miejsca pamięci sprzątała również młodzież uczestniczącą w Szkole Letniej Języka Polskiego zorganizowanej przez Ukraińsko-Polski Sojusz im. Tomasza Padury.
Uczestnicy kostiuchnowskich uroczystości poruszali w swoich przemówieniach także temat współczesnej wojny i wsparcia dla Ukrainy. Jeden z efektów wieloletniej działalności Rodziny Kostiuchnowskiej to również pomoc w postaci transportów humanitarnych przekazywanych wojsku i ludności cywilnej.
Tekst i zdjęcia: Natalia Denysiuk