ABC kultury polskiej: Korespondenci wojenni
Artykuły

Jadą wszędzie tam, skąd każdy cywil z odrobiną zdrowego rozsądku ucieka, chroniąc życie swoje i rodziny. Mają wprawdzie kamizelki kuloodporne, hełmy na głowie i odpowiednie oznaczenia PRESS, ale to w żaden sposób nie gwarantuje im bezpieczeństwa, ani nie chroni przed snajperską kulą lub miną – pułapką.

Korespondenci wojenni są w każdym zakątku świata, w którym toczy się okrutna walka na śmierć i życie. Są w tych miejscach po to, aby dać świadectwo. Aby dokumentować bohaterstwo, zbrodnie, dramat i brud wojny, życie toczące się mimo śmierci tańczącej na zasypanych błotem i zalanych krwią grobach.

Obwieszeni obiektywami, z aparatem w dłoniach, nie utrwalają jedynie obrazów zniszczenia i tragedii, jakiej doświadczają inni ludzie. Każda fotografia nie jest jedynie beznamiętnym zapisem chwili. Ona niesie w sobie ogromny ładunek emocjonalny mający poruszyć zarówno serca, jak i pozostać na zawsze w zapisie matrycy pamięci.

Oglądając przejmujące relacje z pierwszej linii frontu lub pochylając się nad fotografią wykonaną w rejonie jakiegoś konfliktu zbrojnego doświadczamy wielkich emocji. My, bezpieczni i syci. Wiele kilometrów od miejsca tragedii. Reporterzy widzą cały ten ogrom nieszczęścia na własne oczy. Stoją obok. Mają być przezroczyści. Mają relacjonować i nie zajmować stanowiska.

Są fachowcami, a za swój profesjonalizm płacą wysoką cenę. Chorobą własną, czasem bliskich, rozpadem więzi rodzinnych, a nawet utratą życia. Pamiętam szok, jaki był udziałem wielu, gdy polskie media przekazały informację o śmierci Waldemara Milewicza, jednego z najbardziej znanych i cenionych fotoreporterów.

Absolwent psychologii, do pracy w mediach trafił trochę z przypadku. Tuż po studiach, w 1980 r., zatrudnił się w szkole jako nauczyciel nauczania początkowego. Szybko zorientował się, że nie jest to wymarzona przez niego droga zawodowa. W 1981 r. dołączył do zespołu Telewizji Polskiej. Jego cykl reportaży «Dziwny jest ten świat» składał się aż z 42 odcinków.

Relacjonował w nich wydarzenia z takich miejsc jak: Rwanda, Bośnia, Kosowo, Palestyna, Czeczenia, Abchazja, Etiopia, Indie, Gruzja czy Afganistan. O swojej pracy mówił tak: «Bo każdy wyjazd jest wyjazdem pierwszym i może być ostatnim. I nigdy nie czuję, że jestem na wszystko przygotowany. Przecież jadę w miejsca, gdzie trudno dotrzeć. I wiem, że przynajmniej jednej ze stron konfliktu nie zależy, by ktoś oglądał ich walki». 

Współpracownicy mówili, że po powrocie z wyjazdów, gdy zaczynały z niego schodzić emocje, pokazywał swoje normalne, codzienne oblicze. Chętnie żartował i zawsze rozdawał ekipie z redakcji przywiezione ze świata lokalne smakołyki. Chwilę się relaksował, a potem siadał za biurkiem przeglądając przez wiele godzin przywieziony materiał albo przygotowując się do następnej wyprawy.

Za swoją pracę dziennikarza i fotoreportera, za rzetelność i zaangażowanie, był wielokrotnie nagradzany. Milewicz podczas swojej kariery otrzymał: Grand Press jako Dziennikarz Roku 2001 i 2003, nagrodę SAIS-Ciba Prize for Excellence in Journalism przyznawaną przez Johns Hopkins University w Waszyngtonie, czy Wiktora w kategorii najlepszy publicysta.

Wyjazd do Iraku w 2004 r. miał być jego ostatnim przed planowaną przerwą na leczenie schorowanego kręgosłupa. Fotoreporter zginął 7 maja 2004 r. razem z towarzyszącym mu montażystą Mounirem Bouamranem, gdy samochód z wielką tabliczką PRESS, którym podróżowali z Nadżafu, został ostrzelany z broni maszynowej.

«Mahmudijja, gdzie zginął, cieszyła się najgorszą sławą spośród miejscowości na trasie z Bagdadu do Babilonu. Nawet jadąc tą trasą po raz dwudziesty czy trzydziesty, czuje się dreszczyk niepokoju. To teren znany z sympatii prosaddamowskich. Tam najczęściej dochodziło do ataków na konwoje wojskowe. W tej miejscowości w styczniu został zabity reporter pracujący dla CNN, którego samochód ostrzelali nieznani sprawcy. Wymarzone miejsce do zdradzieckiego ataku. Miasteczko, typowy obrazek irackiej biedy: skupisko glinianych domów, tonących w błocie w porze deszczowej i przykrytych brudnym pustynnym pyłem podczas upałów. Docierali tam, gdzie inni nie dawali rady. Zawsze fascynowała go praca z kamerą, patrzył im na ręce, jak oni to robią, jak kręcą, jak szukają ujęć, jak się ustawiają przed kamerą. W radiu robota była prostsza – telefon, nadanie relacji i sprawa załatwiona. Pamięta grudzień 1994 r., kiedy Rosjanie chcieli ich zabić. Stali na ludzkich szczątkach, Witek grał stand-upera i w tym momencie zza zakrętu grzmotnął do nich rosyjski czołg. Mieli w uszach szum i pustkę, po ruchu warg widzieli, że każdy z nich krzyczy: «Kuuuurwa!». Wpadli do wołgi i po trupach wracali z powrotem do Aczchoj-Martanu, gdzie rosyjskie czołgi jeszcze nie dojechały. Wciąż nic nie słysząc, trafili do pierwszego z brzegu sklepiku i kupili wielką flachę wódy. Zalewali stres».

To fragment książki Doroty Kowalskiej i Wojciecha Rogacina «Korespondenci.pl», którą przy okazji Państwu polecamy.

Okładka książki Doroty Kowalskiej i Wojciecha Rogacina «Korespondenci.pl». Źródło: lubimyczytac.pl

Wstrząsające historie polskich reporterów wojennych. Waldemar Milewicz, Wiktor Bater, Maria Wiernikowska czy Wojciech Jagielski to jedni z wielu odważnych ludzi, którzy za pomocą aparatu fotograficznego lub kamery, z narażeniem własnego życia, dokumentują dla innych ten dziwny świat.

Okładka książki Honoraty Zapaśnik «Dziwny jest ten świat. Opowieść o Waldemarze Milewiczu». Źródło: lubimyczytac.pl

Gabriela Woźniak-Kowalik,
nauczycielka skierowana do Łucka przez ORPEG

Główne zdjęcie: klickblick / Pixabay

Powiązane publikacje
ABC kultury polskiej: Joanna Chmielewska, polska mistrzyni suspensu
Artykuły
Joanna Chmielewska była zjawiskiem, które w polskiej literaturze trudno pomylić z czymkolwiek innym. Jak pierogi ruskie z sushi w barze na wynos. Nazywana mistrzynią suspensu, budowała napięcie nie tylko wokół zbrodni, lecz także wokół tego, czy bohaterka zdąży zrobić herbatę, zanim ktoś znowu zacznie do niej strzelać.
06 sierpnia 2026
ABC kultury polskiej: Bernard Ładysz – śpiewak, aktor, świadek historii
Artykuły
Bernard Ładysz należał do tych artystów, których nie da się łatwo zamknąć w jednym zdaniu ani nawet w jednym gatunku. Dla jednych był przede wszystkim wybitnym basem operowym, dla innych charakterystycznym głosem z filmów i nagrań, jeszcze dla innych świadkiem historii, który przeszedł przez dramatyczne doświadczenia XX wieku i potrafił o nich mówić bez patosu, za to z uważnością i spokojem.
17 czerwca 2026
ABC kultury polskiej: Maj, gitary i «Hej Joe»
Artykuły
Miasta rozpoznajemy dzięki ciekawym zabytkom. Jednak Wrocław ma swoją dodatkową wizytówkę: majowe gitarowe granie, które od ponad dwóch dekad przyciąga tysiące muzyków z Polski i świata.
22 maja 2026
ABC kultury polskiej: Sergiusz Piasecki – pisarz, przemytnik i szpieg
Artykuły
Gdybyśmy chcieli poszukać postaci, której życiorys mógłby konkurować z najlepszymi amerykańskimi filmami sensacyjnymi, to Sergiusz Piasecki byłby świetnym wyborem.
08 maja 2026
ABC kultury polskiej: Jan Brzechwa nie tylko dla dzieci
Artykuły
Jan Brzechwa to postać, która udowadnia, że można być jednocześnie poważnym prawnikiem i niepoważnym mistrzem pióra. Mistrzem tak poważnie niepoważnym, że do dziś dzieci w całej Polsce uczą się jego wierszy szybciej niż tabliczki mnożenia, a dorośli recytują je z podejrzanym błyskiem nostalgii w oku.
20 kwietnia 2026
ABC kultury polskiej: Helena Modrzejewska – Polka, która podbiła Amerykę
Artykuły
Przyszła na świat 12 października 1840 r. w Krakowie. Jako aktorka odniosła sukces, o jakim marzy każdy stający na scenie teatru i przed okiem kamery filmowej – zdobyła Amerykę, jednak nigdy nie zapomniała o swojej Ojczyźnie, do której regularnie wracała przez całe życie.
08 kwietnia 2026
ABC kultury polskiej: Ewa Rossano – harmonia brązu i szkła
Artykuły
Ewa Rossano należy do niezwykle interesujących głosów współczesnej sztuki. Jej liczne rzeźby są opowieścią o sile i kruchości człowieka, trwaniu i przemijaniu. Część jej prac to brąz – symbol wielkiego ciężaru i brzemię dramatycznej historii człowieka, a druga część to szkło – światło i blask wspaniałych jego osiągnięć. Artystka maluje także obrazy oraz robi etiudy filmowe.
13 marca 2026
ABC kultury polskiej: Ludzie gór. Wanda Rutkiewicz i Jerzy Kukuczka
Artykuły
Ludzie gór nie należą wyłącznie do geografii. Do mniejszych i większych wzniesień, które przeciętnego człowieka przyprawiają o zawrót głowy. Przynależą do pewnego sposobu myślenia, do wewnętrznego krajobrazu, w którym granice wyznacza nie mapa, lecz odwaga i strach, upór i zwątpienie, a także samotność.
06 lutego 2026
ABC kultury polskiej: «Wratislavia Cantans» – Wrocław śpiewa od 60 lat!
Artykuły
Festiwal, który powstał w 1966 r., pokazuje nam przez lata, że muzyka jest sztuką spotkania ze sobą tych, którzy grają i śpiewają z tymi, którzy słuchają we wspólnej, przyjaznej i interesującej przestrzeni.
22 stycznia 2026