Polacy w czasie kwarantanny: Ewa Mańkowska z Równego
Rozmowy

Z okazji Dni Europy Konsulat Generalny RP w Łucku przygotował cykl publikacji «Ukraina. Polacy w czasie kwarantanny», dzięki którym poznamy Polaków mieszkających na terenie Łuckiego Okręgu Konsularnego, czyli w obwodzie wołyńskim, rówieńskim i tarnopolskim.

Tematem rozmowy jest kwarantanna, a zwłaszcza, jak doświadczenie izolacji społecznej zmieniło życie przedstawicieli polskiej wspólnoty na Ukrainie, czego się w tym okresie nauczyli, a co stracili.

Dziś rozmowa z Ewą Mańkowską, Polką od ponad 10 lat mieszkającą w Równem. Ci nasi Czytelnicy, którzy śledzą teksty w rubryce «Stosunki rówieńsko-polskie», znają panią Ewę jako autorkę felietonów publikowanych na łamach «Monitora Wołyńskiego». Gdyby ktoś z Państwa ich jeszcze nie czytał, polecamy!

O sobie

Jestem nauczycielką języka polskiego. Mieszkam w Równem, jestem liderką Ukraińsko-Polskiego Sojuszu im. Tomasza Padury, który założyłam w Równem dzięki swoim ukraińskim przyjaciołom i w sumie nawet z ich inicjatywy. Tam ze swoim zespołem nauczycieli uczę języka polskiego i promuję nowoczesną, progresywną, otwartą Polskę, a także spełniam swoją «wizję» przyjaznej szkoły, w której można się i bawić, i uczyć.

na karantyni 00

Podczas kwarantanny

Jeśli chodzi o statystyki i cyfry, przeszłam trzy napady histerii, cztery wybuchy euforii, powtarzając sobie, że teraz to dopiero zrobię wszystko, na co do tej pory nie miałam czasu. Dwa razy chciałam uciec do Polski. No bo co ja tu będę robić bez mamy, taty, sióstr i całej reszty, a poza tym, jeśli umrę na COVID-19 to wolę być pochowana na ojcowiźnie. Jeden raz kupiłam krople walerianowe i wypiłam je bez rozcieńczania prosto z butelki, w aptece. Jeden raz nakrzyczałam na mężczyznę w sklepie przy ważeniu owoców, bo nie zachowywał odległości. Dwa razy oczywiście miałam też wszystkie symptomy koronawirusa, oprócz gorączki (!). To było w pierwszym tygodniu kwarantanny. Potem, zgodnie z porzekadłem «Praca lekiem na wszystko», wzięłam się za obowiązki i już jest ok, aż do dzisiaj.

Czego pozbawiła mnie kwarantanna?

Kwarantanna nie pozbawiła mnie niczego. Po pierwsze, gdyby nie ona, to może ja zarażając kogoś pozbawiłabym go życia. Może sama bym się go pozbawiła zapadając na COVID-19? Po drugie, jeśli czegokolwiek nie miałam przez ten czas, to było to przejściowe i kiedyś to odzyskam. Myślę tu o rzeczach materialnych. Po trzecie, jeśli chodzi o wartości, takie jak wolność (dla mnie osobiście najważniejsza) i poczucie swobody – to odnalazłam je w sobie. W emigracji wewnętrznej, w izolacji, w byciu sama na sam ze sobą doświadczyłam czegoś oczyszczającego i ta lekcja, którą dała mi epidemia, jest dla mnie bardzo cenna.

Podobno w życiu 10 % to wydarzenia, a 90 % stanowi to, jak do nich podchodzimy. Na początku reagowałam panicznie, ale potem stwierdziłam, że taka epidemia zdarza się raz na pokolenia i podejdę do tego z «zaciekawieniem», jak świadek historii.

Czego mnie nauczyła?

Obcinać sobie włosy i gotować obiady – to z rzeczy «codziennego użytku». Poza tym w czasie izolacji nauczyłam się jak prowadzić szkołę i zajęcia online. Zebrałam 14 dyplomów z webinariów podnoszących moje kwalifikacje. Przeprowadziłam też dwa wielkie projekty we współpracy z Konsulatem RP w Łucku. Nauczyłam się, jak je robić, siedząc w domu w kapciach i w szlafroku.

Z rzeczy metafizycznych – nauczyłam się zarządzać kryzysem w swojej głowie. Teraz wiem, że pandemię da się przeżyć.

Po kwarantannie

Będę realizować zalecenia WHO i trzymać się zaleceń lokalnych władz. Jestem osobą zdyscyplinowaną. Jeżeli ktoś, kto się zna na rzeczy, każe mi coś robić (szczególnie dla własnego bezpieczeństwa), a jest to np. lekarz, to ja to robię i nie dyskutuję, czy trzeba czy nie. Ja jestem nauczycielką i też wiem, co jest lepsze dla moich uczniów. Tak samo lekarz wie lepiej ode mnie, czy mam np. nosić maskę czy nie.

Z niepokojem będę też obserwować otoczenie w obawie, czy ludzie nie za szybko zrezygnują z dbania o swoje bezpieczeństwo. Ja z całą pewnością nie będę czuć się całkowicie swobodnie, bo rozumiem, że koniec kwarantanny nie oznacza końca epidemii.

Ale jeśli chodzi o pierwsze przyjemności po izolacji to pewnie pójdę na obiad do jakiejś restauracji. Nie lubię i nie umiem gotować, więc już trochę zgłodniałam przez te dwa miesiące… No i zaprowadzę swoją córkę do piaskownicy. Podczas kwarantanny musiałam jej na balkonie wysypywać kaszę mannę do zabawy. Teraz pobawi się w prawdziwym podwórkowym piasku… A ja pobiegnę do fryzjera i kosmetyczki. Chciałam już ich szukać w «podziemiu», ale jestem subordynowanym obywatelem i wiem, że byłoby to złamaniem zasad. Tak myślę, dopóki jeszcze nie zapuściłam warkocza jak Julia Tymoszenko.

Rozmawiała Olena SZULHA
Fot. Walentyn KUZAN

Powiązane publikacje
Historyczny turniej intelektualny w Polonijnym Stowarzyszeniu w Tarnopolu
Wydarzenia
19 sierpnia w Polonijnym Stowarzyszeniu Kulturalno-Oświatowym w Tarnopolu odbył się historyczny turniej intelektualny poświęcony roli Polski w II wojnie światowej.
25 sierpnia 2026
Letnie warsztaty nad Bałtykiem dla dzieci ze Zdołbunowa
Wydarzenia
Ostatnie dni wakacji okazały się niezwykle intensywne, pełne radości i niezapomnianych wrażeń dla uczniów Szkoły Języka Polskiego działającej przy Towarzystwie Kultury Polskiej Ziemi Zdołbunowskiej.
25 sierpnia 2026
Dziedzictwo Kostiuchnówki
Artykuły
«Są takie miejsca, w których ziemia pamięta więcej niż kamienie, a cisza mówi więcej niż słowa. Kostiuchnówka jest takim miejscem» – powiedział ks. Marcin Ciesielski podczas obchodów 110. rocznicy bitwy Legionów Polskich pod Kostiuchnówką oraz 15-lecia Centrum Dialogu Kostiuchnówka.
23 sierpnia 2026
Uczestnicy szkoły architektury odwiedzili Dubno
Wydarzenia
21 sierpnia Dubieńskie Towarzystwo Kultury Polskiej gościło uczestników półkolonii poświęconych architekturze, które w tych dniach prowadzi Ukraińsko-Polski Sojusz im. Tomasza Padury w Równem.
21 sierpnia 2026
Wsparcie dla polonijnych przedszkolaków, uczniów oraz nauczycieli
Konkursy
Ruszył Konkurs 7. Bon IRJP – wsparcie dla polonijnych przedszkolaków, uczniów i osób uczących w szkołach polonijnych za granicą – podaje Fundacja Wolność i Demokracja.
21 sierpnia 2026
Związki frazeologiczne: Asertywność, czyli trudna sztuka odmawiania
Artykuły
W teorii wszystko wydaje się banalnie proste. Psychologowie przekonują, że asertywność polega na wyrażaniu własnych potrzeb i stawianiu granic w sposób spokojny, stanowczy i z szacunkiem dla innych. W praktyce jednak wielu z nas wciąż ma z tym ogromny problem.
21 sierpnia 2026
W Iwano-Frankiwsku odbyło się forum wspólnot narodowych i ludów rdzennych
Wydarzenia
18 sierpnia w Iwano-Frankiwsku miało miejsce Zachodnioukraińskie Forum Wspólnot Narodowych i Ludów Rdzennych Ukrainy pt. «Jedność w różnorodności: postęp europejski i wspólne zwycięstwo».
20 sierpnia 2026
Harcerski obóz w sercu Karpat
Wydarzenia
​3–16 sierpnia Karpaty stały się domem dla grupy zuchów, harcerzy i wędrowników z Równego, Zdołbunowa i Kostopola.
19 sierpnia 2026
Siła rodzinnych historii
Artykuły
Niedawno w jednym z warszawskich schowków zostało znalezione pudełko z dokumentami i zdjęciami, które należały do jednego z bohaterów naszych publikacji. Aby ustalić informacje o właścicielu, osoba, która otworzyła to pudełko, wpisała najpierw jego nazwisko w wyszukiwarce. W ten sposób trafiła na stronę internetową «Monitora Wołyńskiego», na tekst z cyklu «Rodzinne historie».
19 sierpnia 2026