Opłatek «na jazzowo»
Rozmowy

19 grudnia w łuckim Teatrze Lalek odbyło się spotkanie opłatkowe, na którym przedstawiciele Konsulatu Generalnego w Łucku, polskich organizacji, duchowieństwa, harcerstwa oraz władz lokalnych przy świątecznym stole dzielili się opłatkiem i składali sobie nawzajem bożonarodzeniowe życzenia.

Na zaproszenie Konsulatu Generalnego RP do Łucka przybyli goście z całego Łuckiego Okręgu Konsularnego. Na sali panowała ciepła, prawie rodzinna atmosfera. Swoistym wprowadzeniem w świąteczny nastrój był koncert już tradycyjnie jazzowych kolęd w wykonaniu znanych muzyków jazzowych, polskich – Karoliny Beimcik i Michała Jarosa oraz Anastasji Łytwyniuk i Ihora Hnydyna z Ukrainy.

Po koncercie mieliśmy przyjemność zamienić kilka słów z Karoliną Beimcik.

– Karolino, pochodzisz z Poznania, wiele lat mieszkałaś w Warszawie, od trzech lat mieszkasz w Stanach. Dlaczego wybrałaś Nowy Jork?
– W pewnym momencie pomyślałam sobie, że chciałabym rozwinąć swoje muzyczne zainteresowania. Skończyłam studia kulturoznawcze w Poznaniu i wydział jazzowy w Warszawie, i skoro postanowiłam kształcić się nadal w kierunku muzycznym pomyślałam sobie, że zainwestuję w swoją naukę tam, gdzie jest kolebka jazzu, czyli w Nowym Jorku. W tym mieście mogę być wierna tradycji, ale i otwarta na inną kulturę.

– Kim chciałaś być w życiu?
– Chyba zawsze chciałam być muzykiem…

– Czego słuchano w Twoim domu?
– W domu słuchano jazzu, m.in. Jimi Hendrixa, słuchano różnych wykonawców. To nie był taki jazz, którym ja się teraz zajmuję, którego się uczyłam w Nowym Jorku. To był muzyczny zlepek. Mój tata miał takie zamiłowania.

– Czym dla Ciebie jest jazz?
– Dla mnie jazz przede wszystkim to otwartość na wszystko: na chwilę, na improwizację, na śpiew, to jest impuls i intuicja. Jakieś skomplikowane teorie o jazzie pojawiają się później. Wątek improwizacji, śpiewania od serca jest w każdej kulturze.

– Zajmujesz się tym o czym marzyłaś. Czy jesteś szczęśliwa?
– Tak. Zobaczymy, jak to będzie z tą przyszłością. Muzyka to coś wspaniałego, a w czasach, w których przyszło nam żyć trzeba ją bardzo kochać, żeby przy niej wiernie pozostać. Ten rynek jest przecież pełen muzycznych ofert.

– Gdzie występujesz i kto przychodzi na Twoje koncerty?
– Występowałam do tej pory w galerii «El Taller». Wspiera mnie Instytut Polski w Nowym Jorku. Występowałam też w Konsulacie RP na Festiwalu «Chopin i przyjaciele», w Fundacji Kościuszkowskiej w Waszyngtonie, teraz będę miała występ w klubie Shapeshifter Lab na Brooklynie. Przychodzą Amerykanie. Również Polacy, którzy wyjechali z Polski 20-30 lat temu.

– Jak często przyjeżdżasz na Ukrainę?
– Na Ukrainie byłam wiele razy, ze względu na ten poprzedni projekt «Babooshki», który zrealizowałam z Ukrainką Daną Wynnycką. Zawsze interesowałam się Wschodem ze względu na charakterystyczne cechy kultury, nie tylko muzycznej. Pomiędzy Polską a Ukrainą istnieje ten łemkowski wątek, ten polsko-ukraiński język, to że ludzie potrafią stwarzać wspólnotę, inną wspólną materię. Nawet fizyczna granica nie jest dla nich istotna.

W ramach projektu «Babooshki» jeździłyśmy z koncertami po Polsce i Ukrainie. Jak tworzyłyśmy ten projekt, to zdarzało się, że kiedy mówiłam, jaką polską melodię będziemy wykonywać, to Dana odpowiadała, że to ukraińska melodia. Mnie nauczono tej melodii w Polsce, a jej na Ukrainie.

Ostatni koncert przed wyjazdem do Stanów miałam tu, w Łucku. To było moje pożegnanie z całą moją słowiańszczyzną, którą kocham.

– Jak to się stało, że zawitałaś do Łucka?
– Na zaproszenie Konsula Krzysztofa Sawickiego. Napisałam do niego, że chciałabym pokoncertować z nowym projektem. Projekt, który dziś zaprezentowałam w Łucku jest bardziej refleksyjny. Te utwory opowiadają pewne historie, głównie o metamorfozie w życiu kobiety. Jako kobieta w Nowym Jorku też przeżyłam dużo takich historii, związanych m.in. z tożsamością.

– Dzisiejszym występem wniosłaś element jakiegoś spokoju i pewności jutra. Jest rodzina, jest dom, wszyscy wracamy do swojego gniazda, słyszymy miłe tonacje…
– Ale temu sprzyja również to, że występujemy w dwukulturowym składzie: Anastazja Łytwyniuk i Ihor Hnydyn z Ukrainy, Michał Jaros i ja – z Polski.

Można pokazać to, czego mamy dużo.

– Jakie masz plany na świąteczny czas? 

– Po Łucku – koncert w Warszawie i na Święta do Wielkopolski.

– Krótkie życzenia dla Wołynia.
– Żeby bez względu na to, jak wyglądają polityczne sprawy, wierzyć jednak, że my – ludzie – wspólnie możemy zrobić dużo.

Rozmawiał Walenty WAKOLUK

CZYTAJ TAKŻE:

JAZZ BEZ GRANIC

HALINA KONACH: “W POLSCE SMAKUJĄ MUZYCZNY MINIMALIZM”

TO BYŁO MIEJSCE, TO BYLI LUDZIE, TO BYŁ STYL

Powiązane publikacje
Historyczny turniej intelektualny w Polonijnym Stowarzyszeniu w Tarnopolu
Wydarzenia
19 sierpnia w Polonijnym Stowarzyszeniu Kulturalno-Oświatowym w Tarnopolu odbył się historyczny turniej intelektualny poświęcony roli Polski w II wojnie światowej.
25 sierpnia 2026
Letnie warsztaty nad Bałtykiem dla dzieci ze Zdołbunowa
Wydarzenia
Ostatnie dni wakacji okazały się niezwykle intensywne, pełne radości i niezapomnianych wrażeń dla uczniów Szkoły Języka Polskiego działającej przy Towarzystwie Kultury Polskiej Ziemi Zdołbunowskiej.
25 sierpnia 2026
Dziedzictwo Kostiuchnówki
Artykuły
«Są takie miejsca, w których ziemia pamięta więcej niż kamienie, a cisza mówi więcej niż słowa. Kostiuchnówka jest takim miejscem» – powiedział ks. Marcin Ciesielski podczas obchodów 110. rocznicy bitwy Legionów Polskich pod Kostiuchnówką oraz 15-lecia Centrum Dialogu Kostiuchnówka.
23 sierpnia 2026
Uczestnicy szkoły architektury odwiedzili Dubno
Wydarzenia
21 sierpnia Dubieńskie Towarzystwo Kultury Polskiej gościło uczestników półkolonii poświęconych architekturze, które w tych dniach prowadzi Ukraińsko-Polski Sojusz im. Tomasza Padury w Równem.
21 sierpnia 2026
Wsparcie dla polonijnych przedszkolaków, uczniów oraz nauczycieli
Konkursy
Ruszył Konkurs 7. Bon IRJP – wsparcie dla polonijnych przedszkolaków, uczniów i osób uczących w szkołach polonijnych za granicą – podaje Fundacja Wolność i Demokracja.
21 sierpnia 2026
Związki frazeologiczne: Asertywność, czyli trudna sztuka odmawiania
Artykuły
W teorii wszystko wydaje się banalnie proste. Psychologowie przekonują, że asertywność polega na wyrażaniu własnych potrzeb i stawianiu granic w sposób spokojny, stanowczy i z szacunkiem dla innych. W praktyce jednak wielu z nas wciąż ma z tym ogromny problem.
21 sierpnia 2026
W Iwano-Frankiwsku odbyło się forum wspólnot narodowych i ludów rdzennych
Wydarzenia
18 sierpnia w Iwano-Frankiwsku miało miejsce Zachodnioukraińskie Forum Wspólnot Narodowych i Ludów Rdzennych Ukrainy pt. «Jedność w różnorodności: postęp europejski i wspólne zwycięstwo».
20 sierpnia 2026
Harcerski obóz w sercu Karpat
Wydarzenia
​3–16 sierpnia Karpaty stały się domem dla grupy zuchów, harcerzy i wędrowników z Równego, Zdołbunowa i Kostopola.
19 sierpnia 2026
Siła rodzinnych historii
Artykuły
Niedawno w jednym z warszawskich schowków zostało znalezione pudełko z dokumentami i zdjęciami, które należały do jednego z bohaterów naszych publikacji. Aby ustalić informacje o właścicielu, osoba, która otworzyła to pudełko, wpisała najpierw jego nazwisko w wyszukiwarce. W ten sposób trafiła na stronę internetową «Monitora Wołyńskiego», na tekst z cyklu «Rodzinne historie».
19 sierpnia 2026