Fotoreportaż poświęcam bezimiennym ofiarom mordów, którym nie dany był pogrzeb i spoczynek na cmentarzu. Ich kości leżą na polach, w lasach i bagnach – czekają Zmartwychwstania.
Dzisiejszy fotoreportaż poświęcam pamięci Rodziny Trusiewiczów z Chołoniewicz. W bestialski sposób zamordowano Mariana i Jadwigę z dziećmi: Basią, Zbigniewem i Halinką. Mogli zostać wrzuceni do tej studni, o której poniżej napiszę.
Ten fotoreportaż poświęcam zamordowanemu na okopach z I Wojny Światowej, koło Chołoniewicz Henrykowi Szczepkowskiemu. Pochował Go Wacław Wesoły s. Józefa, Czech z Halinówki, a opowiedział mi o tym syn Wacława, Henryk.