Represje wobec wołyńskich Polaków: Adolf Liliewicz, Polak z Dowbysza
Artykuły

Adolf Liliewicz, który uciekł z ZSRR w 1930 r., mimowolnie znalazł się z powrotem na terytorium ZSRR w 1939 r. Wyrok w jego sprawie zapadł 21 czerwca 1941 r., dzień przed wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej.

Adolf Liliewicz został zatrzymany przez Włodzimierski Miejski Oddział NKWD podczas próby wyjazdu na terytorium Generalnego Gubernatorstwa. Dokumenty, z którymi chciał przekroczyć granicę, wydały się podejrzane. Aresztowanego osadzono w więzieniu we Włodzimierzu Wołyńskim.

Nakaz aresztowania Adolfa Liliewicza

Do akt sprawy jako dowód rzeczowy dołączono zaświadczenie nr 5892926 ze śladami ścierania i następnego poprawiania tekstu. «W legitymacji widnieje: urodzony we wsi Dowbysz, powiat hrubieszowski, podczas gdy w rzeczywistości Adolf Liliewicz pochodzi ze wsi Dowbysz, powiat marchlewski, obwód żytomierski» – ustalili śledczy.

W większości dokumentów sprawy nazwisko bohatera naszego eseju zapisano jako Лильевич (ros.), ale spotyka się również inne formy zapisu: Лилевич (Lilewicz) i Люлевич (Lulewicz). Funkcjonariusze NKWD ustalili nazwisko i sporządzili odpowiedni akt, uznając za poprawne nazwisko Liliewicz. My również będziemy się trzymać tej pisowni.

Z ankiety aresztowanego dowiadujemy się, że Adolf Liliewicz, s. Pawła, urodził się 23 września 1899 r. w Dowbyszu (dziś obwód żytomierski. W chwili aresztowania mieszkał we Włodzimierzu Wołyńskim, przy ulicy Konstytucji 17 Marca dom 103, był bezrobotny, a wcześniej pracował jako stróż w miejscowej remizie strażackiej. Rodzina składała się z żony Janiny (28 lat) oraz córek Elżbiety (3 lata) i Krystyny (2 lata). Żona i córki mieszkały we wsi Chmielów koło Włodzimierza. Ze względów zdrowotnych nie pełnił służby wojskowej.

W aktach sprawy znajduje się zaświadczenie wydane przez Marchlewską Radę Wiejską w rejonie szczorsowskim w obwodzie żytomierskim, stwierdzające, że Adolf Liliewicz należał do kułaków, posiadał 5 hektarów ziemi, chatę, stodołę, parę koni i bydło. W 1928 r. rzekomo wyjechał do Polski, skąd wrócił w 1936 r. Wówczas «był represjonowany i nie wiemy, gdzie obecnie mieszka». Drugie zaświadczenie stwierdza, że Liliewicz rzekomo posiadał własną olejarnię i budował młyn zmechanizowany. Zgodnie z tym zaświadczeniem, w 1930 r. Liliewicz został wywłaszczony przez sowietów, a wkrótce potem nielegalnie przekroczył granicę sowiecko-polską. Jego żona (zakładamy, że mógł mieć jeszcze jedną małżonkę), jak podaje dokument, «cały czas zajmowała się przemytem».

Podczas przesłuchań Adolf Liliewicz potwierdził, że mieszkał w Dowbyszu, a w 1930 r. nielegalnie przekroczył granicę sowiecko-polską. Po miesiącu uwięzienia w Równem otrzymał tymczasowe dokumenty. Początkowo pracował w Łucku, a w 1932 r. przeniósł się do Włodzimierza. Tam pracował jako stróż w remizie strażackiej, a następnie w rzeźni, skąd został zwolniony w październiku 1939 r.

W trakcie śledztwa przeprowadzono szereg przesłuchań Adolfa Liliewicza, przesłuchano także kilku świadków. Śledczy wyjaśniali różne szczegóły: w jaki sposób podejrzany przekroczył granicę, gdzie i kiedy pracował, ale nie wniosło to wiele nowego do sprawy. Zeznania samego Liliewicza często były sprzeczne, świadkowie również nie potrafili niczego konkretnego powiedzieć.

W notatce, skierowanej do naczelnika okręgowego wydziału NKWD w Marchlewsku i naczelnika oddziału granicznego w Olewsku, czytamy: «Adolf Liliewicz świadczy, że nie ma żadnych krewnych w ZSRR, ponieważ jego rodzice, mieszkający we wsi Dowbysz w rejonie marchlewskim, zmarli, a innych krewnych (żony, dzieci) nie było. Jednakże według naszych danych Liliewicz, przebywając w Polsce, korespondował i według niepotwierdzonych danych miał rodzinę w ZSRR – żonę i dzieci (…). Zwracamy się z prośbą o sprawdzenie i udokumentowanie wszystkich danych dotyczących pracy w poprzednim miejscu zamieszkania Liliewicza, a także okoliczności, które spowodowały przekroczenie przez niego granicy państwowej (…). Zwracamy się do naczelnika oddziału granicznego o sprawdzenie i przeanalizowanie okoliczności nielegalnego przekroczenia granicy przez Liliewicza 2 lutego 1930 r.».

Choć podjęte środki nie przyniosły wymiernych rezultatów, nie przeszkodziło to w styczniu 1941 r. wnieść akt oskarżenia przeciwko Adolfowi Liliewiczowi. W dokumencie tym czytamy: «Adolf Liliewicz, s. Pawła, jest oskarżony o ucieczkę z ZSRR do Polski w 1930 r. i 10-letnią pracę w polskich instytucjach administracyjnych i gospodarczych. Wraz z ustanowieniem władzy sowieckiej na Zachodniej Ukrainie usiłował wyjechać do Niemiec, fałszując w tym celu dokumenty. Otrzymawszy przepustkę od Komisji Niemiecko-Sowieckiej, po raz drugi próbował uzyskać paszport sowiecki na podstawie sfałszowanych dokumentów, tj. jest winny przestępstw z artykułów 80 i 68 Kodeksu Karnego Ukraińskiej SRR».

Sprawa została skierowana do Kolegium Specjalnego NKWD ZSRR.

Zgodnie z protokołem nr 63 z dnia 21 kwietnia 1941 r. Adolf Liliewicz został skazany na osiem lat w poprawczym obozie pracy, licząc od 6 czerwca 1940 r.

Wyciąg z protokołu z wyrokiem wobec Adolfa Liliewicza

W zaświadczeniu z dnia 29 stycznia 1942 r. stwierdzono, że wyrok nie został wykonany, «ponieważ nie ma danych o miejscu pobytu aresztowanego, ewakuowanego z terenów przyfrontowych z powodu działań wojennych». Można założyć, że Adolf Liliewicz został zamordowany przez funkcjonariuszy NKWD podczas masowej egzekucji więźniów we Włodzimierzu.

Zaświadczenie o niewykonaniu wyroku

Nie należy jednak sądzić, że na tym jego sprawa została już zakończona. W 1952 r. funkcjonariusze UMGB (taką nazwę przyjęło NKWD po kolejnej reformie) donieśli w swoim raporcie, że po przeprowadzeniu poszukiwań na terenach obwodu wołyńskiego nie znaleźli Liliewicza i nie uzyskali żadnych innych kompromitujących materiałów na jego temat. Więc podjęto decyzję: «Nie ma wystarczających materiałów, aby umieścić Adolfa Liliewicza na liście poszukiwanych na terenach ZSRR. Archiwalne akta śledztwa nr 057 199 dotyczące Liliewicza powinny zostać przekazane do Wydziału «A» UMGB obwodu wołyńskiego w celu przechowania».

Według postanowienia Prokuratury Obwodu Wołyńskiego z dnia 20 listopada 1989 r. Adolf Liliewicz został zrehabilitowany.

***

Ze sprawami karnymi osób represjonowanych przez władze sowieckie można zapoznać się na stronie Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego.

(Ciąg dalszy nastąpi).

Anatol Olich

Powiązane publikacje
Represje wobec wołyńskich Polaków: Policjant Antoni Witczak
Wydarzenia
Dla sowieckiego «wymiaru sprawiedliwości» zwykła działalność zawodowa mogła być powodem uwięzienia. Na przykład Antoni Witczak został skazany na osiem lat łagrów tylko za to, że był policjantem.
16 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jerzy Urbański z Chotiaczowa
Wydarzenia
Jerzy Urbański został zatrzymany 23 stycznia 1940 r. na obszarze Włodzimierskiego Oddziału Pogranicznego podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy między terenami okupowanymi przez Niemcy oraz ZSRR.
05 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Aktor z Warszawy Wiesław Batorski
Artykuły
O ile w większości spraw karnych aresztowanych Polaków śledczy NKWD fabrykowali zarzuty, o tyle w przypadku Wiesława Batorskiego śledztwo przez długi okres obywało się w ogóle bez nich. W państwie prawa jest to nie do pomyślenia, ale w ZSRR przepisy, jeśli zachodziła taka potrzeba, nie miały najwyższej mocy prawnej.
16 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jeńcy Melchior Bała i Stanisław Fijoł
Artykuły
Melchior Bała i Stanisław Fijoł zostali zatrzymani przez żołnierzy Armii Czerwonej podczas próby przekroczenia granicy sowiecko-niemieckiej. Po ucieczce z obozu koncentracyjnego dla jeńców wojennych trafili do sowieckiego więzienia.
03 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Pracownik banku w Łucku Maksymilian Koryciński
Artykuły
Maksymilian Koryciński, pracownik banku w Łucku, został oskarżony przez NKWD o udział w antysowieckiej organizacji podziemnej. Zbudowawszy własną linię obrony, przetrwał prawie półtoraroczne śledztwo i otrzymał stosunkowo łagodny wyrok: «tylko» pięć lat zesłania.
20 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarz z Kowla Michał Marian Skuła
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD próbowali oskarżyć kowelskiego kolejarza Michała Mariana Skułę o współpracę z polskim wywiadem. Choć nie udało się im tego udowodnić, jednak bohater naszego eseju został skazany na osiem lat łagrów.
06 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarze z Lubomla Leonard Dewald i Kazimierz Sieczka
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD wszczęli wspólną sprawę karną przeciwko kolejarzom Leonardowi Dewaldowi i Kazimierzowi Sieczce, ponieważ obaj byli członkami partii OZN w Lubomlu. Pomimo faktu, że sprawa była szyta grubymi nićmi, obaj zostali skazani na osiem lat łagrów.
10 grudnia 2025
«Ta książka jest o mieszkańcach Równego». Zaprezentowano publikację poświęconą polskiej konspiracji
Artykuły
W Centrum Historii Cyfrowej w Równem odbyła się prezentacja książki dr Tetiany Samsoniuk «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941» zawierającej szkice biograficzne działaczy polskiej konspiracji w mieście w okresie «pierwszych sowietów».
29 listopada 2025
Represje wobec wołyńskich Polaków: Piotr Malinowski, dyrektor szkoły w Trościańcu
Artykuły
Piotr Malinowski, dyrektor szkoły rolniczej w Trościańcu pod Łuckiem, został «standardowo» oskarżony o działalność kontrrewolucyjną i skazany na osiem lat łagrów.
25 listopada 2025